Kalina Jędrusik autorstwa Dariusza Michalskiego, wydawnictwa Iskry to prawdziwa perełka rzetelności,  uczciwego podejścia do czytelnika i profesjonalizmu.

Bardzo starannie wydana, nie rozsypie się po pierwszym czytaniu.

Wariatka, Kalina Jędrusik

Kalina Jędrusik jedyna tak kontrowersyjna polska gwiazda, aktorka, której spójności wizerunkowej pozazdrościłaby niejedna obecna celebrytka. Była symbolem seksu, wiedziała o tym i podkreślała to na każdym kroku między innymi takimi słowami:

„Nie wyobrażam sobie życia bez seksu. Brak seksu to kalectwo, które trzeba leczyć”.

Owszem seks jest ważny, bardzo ale czy to kalectwo? Polemizowałabym.

Kazimierz Kutz mówił:

Kalina wyglądała wtedy jak świeżo wypieczona bułeczka; z obfitym biustem sięgającym niemal po zęby i oczami młodej sowy. Mówiąc nieco po staroświecku, była ponętna. Ale jej seks był z modelu, który dopiero miał nadejść. Dlatego nie nadawała się na bohaterkę 'Kanału’. Ostatecznie rolę tę zagrała Teresa Iżewska”

Książkę przeczytałam, nie pochłonęłam, ale przeczytałam i wielokrotnie w trakcie jej czytania docierało do mnie, że to niemożliwe żeby taka kobieta istniała i żeby mogła spokojnie chodzić po ulicach. Że tamten świat purytański jej nie zadusił nie zgnębił.

Podobno Kalinę można kochać lub nienawidzić. Ja mam do niej stosunek raczej obojętny. Podziwiam ją za perfekcyjną wręcz manipulację otoczeniem. W dobie kiedy psychologia polska była w powijakach ona robiła z ludźmi co chciała. Swoją egzaltacją, nadąsaniem, grą – doprowadzała do tego, że ludzie wybaczali jej wszystko. Wystarczyło, że powiedziała że podoba jej się ta bluzka lub sukienka i dostawała ją. Sama zresztą podobno też była bardzo szczodra. Podziwiam jej męża za to, że wspólnie potrafili stworzyć otwarty dom, chociaż nie wszystkie aspekty tej otwartości mi się podobają.

Kalina bardzo kochała swojego męża co wielokrotnie podkreśla autor Dariusz, sam jest jej wielkim fanem co powoduje, że książka jest swoistą laurka ku czci aktorki.

Kalina Jędrusik „dziękuję, że spotkałam takiego człowieka, jakim był mój mąż, Stanisław Dygat. Pamiętam, gdy w dniu Wszystkich Świętych zapalałam znicz na grobie męża, usłyszałam rozmowę:

  • Popatrz, tu leży Dygat. Czy to prawda, że był mężem tej wariatki Jędrusik.

Odwróciłam się i powiedziałam: Tak, to prawda. I zawsze powtarzał: „Nigdy bym tej wariatki nie zamienił na inną”.

Źródła mówią, że ją stworzył, że była jego „najlepszym dziełem”, że kochał ją bezgranicznie, a ona dawała mu się formować tak jak on chciał.

Wariatka, Kalina Jędrusik

Kalina Jędrusik i Stanisław Dygat

Ile w tym prawdy, ile w wizerunku Kaliny jej samej, a ile udziału Dygata nie dowiemy się już nigdy. Jedno jest pewne, on te jej zachowania akceptował, pozwalał na kochanków, ba nawet się z nimi zaprzyjaźniał.

Dlaczego na to się godził? Przeczytajcie książkę.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Iskry.

Dariusz Michalski

Kalina Jędrusik

Wydawnictwo Iskry

Ilość stron 656

Wymiary 170 x 240 mm