Patriotyzm XXI wiekuPatriotyzm czym to słowo jest dla mnie?

Nie wiem, nie czuję przyśpieszonego bicia serca, nie czuję tkliwości, ani dumy. Dlaczego? Jestem rocznik `76 – doskonale pamiętam czasy kiedy niczego nie było. To znaczy trochę było, ale na kartki i w Pewexie. Pamiętam jak z mamą (ekspedientką) przykleiłam te kawałeczki karteluszek  do zeszytu bez linii, klejem biurowym albo klejem robionym z mąki. To była jedna z możliwości pomocy mamie. Pamiętam jak fajnie było być córką ekspedientki, niczego nam nie brakowało. Pamiętam jak słyszałam w domu „ruscy”, „komuniści”, nie rozumiałam, wiedziałam że „Ty komuchu” było najgorszą obrazą.

O Polsce nie mówiło się.

Nie miałam wykształconego poczucia patriotyzmu. Polska kojarzyła mi się z akademiami na 3 maja w sali gimnastycznej, z próbami i recytacją wierszy.

„Barwy ojczyste”

Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,
A na tej fladze, biel i czerwień,
Czerwień to miłość,
Biel serce czyste,
Piękne są nasze barwy ojczyste
Czesław Janczarski
Koniecznie biała bluzka i czarna spódnica. We włosach kokardy. Równy rządek, ktoś tam brzęka na gitarze. Nikt nam nie mówił, czy to prawda, czy kłamstwo. Powtarzaliśmy bezmyślnie słowa, które dla nas nic nie znaczyły, nikt nie wyjaśniał.

Nikt nie wyjaśniał, tak miało być.

Babcia opowiadała o wojnie, o tym jak dotknęła ona naszą rodzinę, ale to już później, dużo później jak zaczęłam rozumieć i pytać.

1998 zastał mnie na studiach. Nie do końca interesowało mnie to co dzieje się na świecie, w Polsce. Zawieszona byłam między literackimi odkryciami, a poznawaniem samodzielnego życia, nie zauważyłam o co kaman. Słyszałam:

Teraz będzie lepiej, teraz będzie już Polska.

Dla mnie lepiej? Ale to znaczy jak?

1998 rok to też rok wprowadzenia integracji do Polski – już miało być normalnie, bez wnoszenia itp. Cieszyłam się i infantylnie myślałam, że teraz wszyscy będą mili, że nie będę już kaleką, inwalidką, ale Renatą, że otrzymam pomoc od Państwa, że będę mogła pojechać dokąd będę chciała i że wejdę do każdego kościoła i że ……

O ja naiwna.

Pierwsze zaskoczenia, pierwsze rozczarowania, pierwsze łzy i złość i pierwsze odrzucenie. Pierwsze odrzucenie przez Polskę – bolało, z każdym kolejnym „nie da się”- bolało coraz mniej. Nie mogłam, wiele rzeczy nie mogłam, wiele spraw było jak dawniej i w wielu mózgach nic się nie zmieniło. Chciałam zapisać się do partii (nie napiszę do której) napiszę, że Biura Poselskie były umieszczone w pomieszczeniach do których prowadziły schody. Chciałam zmieniać, brać czynny udział, działać. Robiłam dokąd starczyło mi sił, w końcu odpuściłam.

Polska – nie wiem czym jest dla mnie. Urodziłam się tu, ale przez wiele lat byłam uważana za półukrainkę bo moje panieńskie nazwisko kończyło się na -uk. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia, nie sprawdziłam tego, może kiedyś odkopię historię naszej rodziny.

Patriotyzmu uczyłam się z filmów, z wierszy, z książek. Uczyłam się sama, dzień po dniu i wiem, że patriotyzm to poczucie przynależności, to poczucie bezpieczeństwa, to wiara w to że Państwo chce dla nas jak najlepiej i że Państwo to my.

Przerażają mnie Polacy, którzy nie idą do urn podczas wyborów prezydenckich, ale biegną do pubu jak reprezentacja Polski bierze udział w EURO.

Dla przypomnienia:

Patriotyzm XXI wieku

Źródło: Gazeta Wyborcza.

Przeraża mnie, że ciągle mam pod górkę, nawet podczas wyborów, że paradoksalnie łatwiej mi dostać się do pubu niż do budynku, w którym można zagłosować.

Czym Patriotyzm jest dla Ciebie?

EDIT:

Autorzy najciekawszego komentarza zostaną nagrodzeni książką:
978-83-7942-993-6
Nagrodę ufundowało wydawnictwo Novae Res – dziękuję.