Patriotyzm czym to słowo jest dla mnie?
Nie wiem, nie czuję przyśpieszonego bicia serca, nie czuję tkliwości, ani dumy. Dlaczego? Jestem rocznik `76 – doskonale pamiętam czasy kiedy niczego nie było. To znaczy trochę było, ale na kartki i w Pewexie. Pamiętam jak z mamą (ekspedientką) przykleiłam te kawałeczki karteluszek do zeszytu bez linii, klejem biurowym albo klejem robionym z mąki. To była jedna z możliwości pomocy mamie. Pamiętam jak fajnie było być córką ekspedientki, niczego nam nie brakowało. Pamiętam jak słyszałam w domu „ruscy”, „komuniści”, nie rozumiałam, wiedziałam że „Ty komuchu” było najgorszą obrazą.
O Polsce nie mówiło się.
Nie miałam wykształconego poczucia patriotyzmu. Polska kojarzyła mi się z akademiami na 3 maja w sali gimnastycznej, z próbami i recytacją wierszy.
„Barwy ojczyste”
Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,A na tej fladze, biel i czerwień,Czerwień to miłość,Biel serce czyste,Piękne są nasze barwy ojczysteCzesław Janczarski
Nikt nie wyjaśniał, tak miało być.
1998 zastał mnie na studiach. Nie do końca interesowało mnie to co dzieje się na świecie, w Polsce. Zawieszona byłam między literackimi odkryciami, a poznawaniem samodzielnego życia, nie zauważyłam o co kaman. Słyszałam:
Teraz będzie lepiej, teraz będzie już Polska.
Dla mnie lepiej? Ale to znaczy jak?
1998 rok to też rok wprowadzenia integracji do Polski – już miało być normalnie, bez wnoszenia itp. Cieszyłam się i infantylnie myślałam, że teraz wszyscy będą mili, że nie będę już kaleką, inwalidką, ale Renatą, że otrzymam pomoc od Państwa, że będę mogła pojechać dokąd będę chciała i że wejdę do każdego kościoła i że ……
O ja naiwna.
Pierwsze zaskoczenia, pierwsze rozczarowania, pierwsze łzy i złość i pierwsze odrzucenie. Pierwsze odrzucenie przez Polskę – bolało, z każdym kolejnym „nie da się”- bolało coraz mniej. Nie mogłam, wiele rzeczy nie mogłam, wiele spraw było jak dawniej i w wielu mózgach nic się nie zmieniło. Chciałam zapisać się do partii (nie napiszę do której) napiszę, że Biura Poselskie były umieszczone w pomieszczeniach do których prowadziły schody. Chciałam zmieniać, brać czynny udział, działać. Robiłam dokąd starczyło mi sił, w końcu odpuściłam.
Polska – nie wiem czym jest dla mnie. Urodziłam się tu, ale przez wiele lat byłam uważana za półukrainkę bo moje panieńskie nazwisko kończyło się na -uk. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia, nie sprawdziłam tego, może kiedyś odkopię historię naszej rodziny.
Patriotyzmu uczyłam się z filmów, z wierszy, z książek. Uczyłam się sama, dzień po dniu i wiem, że patriotyzm to poczucie przynależności, to poczucie bezpieczeństwa, to wiara w to że Państwo chce dla nas jak najlepiej i że Państwo to my.
Przerażają mnie Polacy, którzy nie idą do urn podczas wyborów prezydenckich, ale biegną do pubu jak reprezentacja Polski bierze udział w EURO.
Dla przypomnienia:

Źródło: Gazeta Wyborcza.
Przeraża mnie, że ciągle mam pod górkę, nawet podczas wyborów, że paradoksalnie łatwiej mi dostać się do pubu niż do budynku, w którym można zagłosować.
Czym Patriotyzm jest dla Ciebie?
EDIT:

A ja myślę, że patriotyzm trzeba mieć w środku a nie na zewnątrz. Bardzo sceptycznie patrzę na przejawy „patriotyzmu” w wykonaniu naszych polityków i kleru – „Bóg, Honor, Ojczyzna” – odmieniane przez wszystkie przypadki a tak jak piszesz – na wyborach frekwencja śladowa. Inna rzecz, że przy takiej jakości kandydatów na listach to pozostaje iść i oddawać puste głosy.
A ja myślę, że patriotyzm trzeba mieć w środku a nie na zewnątrz. Bardzo sceptycznie patrzę na przejawy „patriotyzmu” w wykonaniu naszych polityków i kleru – „Bóg, Honor, Ojczyzna” – odmieniane przez wszystkie przypadki a tak jak piszesz – na wyborach frekwencja śladowa. Inna rzecz, że przy takiej jakości kandydatów na listach to pozostaje iść i oddawać puste głosy.
A ja myślę, że patriotyzm trzeba mieć w środku a nie na zewnątrz. Bardzo sceptycznie patrzę na przejawy „patriotyzmu” w wykonaniu naszych polityków i kleru – „Bóg, Honor, Ojczyzna” – odmieniane przez wszystkie przypadki a tak jak piszesz – na wyborach frekwencja śladowa. Inna rzecz, że przy takiej jakości kandydatów na listach to pozostaje iść i oddawać puste głosy.
Ja również myślę, że patriotyzm to coś, co nosimy w sercu. Dla mnie to jest swego rodzaju przywiązanie i właśnie przynależność. Nigdy nie uważałam się za wielką patriotkę, choć zdecydowanie najlepiej mieszka mi się w Polsce, ale wcale nie dziwię się tym, którzy do Polski przywiązani nie są. I nie dziwię się Tobie, bo Tobie wyjątkowo często jest pod górkę właśnie dlatego, że nasz kraj nie jest kompletnie przystosowany do potrzeb inwalidów.
Ja również myślę, że patriotyzm to coś, co nosimy w sercu. Dla mnie to jest swego rodzaju przywiązanie i właśnie przynależność. Nigdy nie uważałam się za wielką patriotkę, choć zdecydowanie najlepiej mieszka mi się w Polsce, ale wcale nie dziwię się tym, którzy do Polski przywiązani nie są. I nie dziwię się Tobie, bo Tobie wyjątkowo często jest pod górkę właśnie dlatego, że nasz kraj nie jest kompletnie przystosowany do potrzeb inwalidów.
Ja również myślę, że patriotyzm to coś, co nosimy w sercu. Dla mnie to jest swego rodzaju przywiązanie i właśnie przynależność. Nigdy nie uważałam się za wielką patriotkę, choć zdecydowanie najlepiej mieszka mi się w Polsce, ale wcale nie dziwię się tym, którzy do Polski przywiązani nie są. I nie dziwię się Tobie, bo Tobie wyjątkowo często jest pod górkę właśnie dlatego, że nasz kraj nie jest kompletnie przystosowany do potrzeb inwalidów.
Ja również myślę, że patriotyzm to coś, co nosimy w sercu. Dla mnie to jest swego rodzaju przywiązanie i właśnie przynależność. Nigdy nie uważałam się za wielką patriotkę, choć zdecydowanie najlepiej mieszka mi się w Polsce, ale wcale nie dziwię się tym, którzy do Polski przywiązani nie są. I nie dziwię się Tobie, bo Tobie wyjątkowo często jest pod górkę właśnie dlatego, że nasz kraj nie jest kompletnie przystosowany do potrzeb inwalidów.
Patriotyzm to nie tylko oglądanie meczu czy wywieszenie flagi, którą dostało się do sześciopaka piwa. To także zwrócenie uwagi małoletniemu, że demoluje plac zabaw – nasze wspólne dobro. To także zbieraniu butelek i papierków idąc do lasu na spacer. To także przestrzeganie ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym. Polska to także prawo, a nie same przywileje. A czasem o tym zapominamy… Do tego, tak jak piszesz, Polska to powinien być kraj uśrednionych – w przypadku ludzi trzeba myśleć jednostkowo i robić wszystko na miarę każdej jednostki, a nie tylko dla większości. Dlatego potrzebne są podjazdy dla wózków, także tych dziecięcych, sygnalizacja świetlna z dźwiękiem czy drogi rowerowe – nawet jeśli będzie z nich korzystać mniej ludzi niż ze standardowych rozwiązań.
Patriotyzm to nie tylko oglądanie meczu czy wywieszenie flagi, którą dostało się do sześciopaka piwa. To także zwrócenie uwagi małoletniemu, że demoluje plac zabaw – nasze wspólne dobro. To także zbieraniu butelek i papierków idąc do lasu na spacer. To także przestrzeganie ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym. Polska to także prawo, a nie same przywileje. A czasem o tym zapominamy… Do tego, tak jak piszesz, Polska to powinien być kraj uśrednionych – w przypadku ludzi trzeba myśleć jednostkowo i robić wszystko na miarę każdej jednostki, a nie tylko dla większości. Dlatego potrzebne są podjazdy dla wózków, także tych dziecięcych, sygnalizacja świetlna z dźwiękiem czy drogi rowerowe – nawet jeśli będzie z nich korzystać mniej ludzi niż ze standardowych rozwiązań.
Patriotyzm to nie tylko oglądanie meczu czy wywieszenie flagi, którą dostało się do sześciopaka piwa. To także zwrócenie uwagi małoletniemu, że demoluje plac zabaw – nasze wspólne dobro. To także zbieraniu butelek i papierków idąc do lasu na spacer. To także przestrzeganie ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym. Polska to także prawo, a nie same przywileje. A czasem o tym zapominamy… Do tego, tak jak piszesz, Polska to powinien być kraj uśrednionych – w przypadku ludzi trzeba myśleć jednostkowo i robić wszystko na miarę każdej jednostki, a nie tylko dla większości. Dlatego potrzebne są podjazdy dla wózków, także tych dziecięcych, sygnalizacja świetlna z dźwiękiem czy drogi rowerowe – nawet jeśli będzie z nich korzystać mniej ludzi niż ze standardowych rozwiązań.
Patriotyzm to nie tylko oglądanie meczu czy wywieszenie flagi, którą dostało się do sześciopaka piwa. To także zwrócenie uwagi małoletniemu, że demoluje plac zabaw – nasze wspólne dobro. To także zbieraniu butelek i papierków idąc do lasu na spacer. To także przestrzeganie ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym. Polska to także prawo, a nie same przywileje. A czasem o tym zapominamy… Do tego, tak jak piszesz, Polska to powinien być kraj uśrednionych – w przypadku ludzi trzeba myśleć jednostkowo i robić wszystko na miarę każdej jednostki, a nie tylko dla większości. Dlatego potrzebne są podjazdy dla wózków, także tych dziecięcych, sygnalizacja świetlna z dźwiękiem czy drogi rowerowe – nawet jeśli będzie z nich korzystać mniej ludzi niż ze standardowych rozwiązań.
Patriotyzm dla mnie to miłość do naszego kraju mimo wszystko. Mimo dziwnych rządów, ustawom nieprzychylnym obywatelom, braku troski o ich godne życie i dobrobyt, niedociągnięciom we wszystkich strefach życiowych, ciągłych wojen polsko-polskich.
Bo ja kocham ten kraj mimo wszystko. Kocham choć tak w nim cholernie trudno żyć.
Jakże porzucić te niebieskie niebo, wierzby dorodne, topole strzeliste, obiecujące dróżki, trele poranne ptaków, bajkową rosę na źdźbłach trawy i zachody słońca? Urokliwe zatoki w jeziorach, wydmy nadmorskie, krakowskie kamienice, sandomierską ciszę na Rynku, nostalgiczne drewniane chałupy na Podlasiu.. Jak?
I ludzi co kochasz. Jak?
Zgadzam się z Tobą. Mimo wszystko. Łatwo jest kochać kogoś lub coś, gdy wszystko idzie gładko i po naszej myśli. Największa miłość jest wtedy gdy jest trudno, a kochasz mimo wszystko. Tak, ciężko się żyje w Polsce. Właściwie zawsze żyło się trudno i być może tak już będzie. Czasami mamy ochotę rzucić to wszystko i pojechać w świat. I niektórzy tak robią i po wyjeździe tęsknią, mimo że tam, w świecie mają lepiej. Polska jest trudna, ale jest nasza. No i oczywiście jest piękna. 🙂
Patriotyzm dla mnie to miłość do naszego kraju mimo wszystko. Mimo dziwnych rządów, ustawom nieprzychylnym obywatelom, braku troski o ich godne życie i dobrobyt, niedociągnięciom we wszystkich strefach życiowych, ciągłych wojen polsko-polskich.
Bo ja kocham ten kraj mimo wszystko. Kocham choć tak w nim cholernie trudno żyć.
Jakże porzucić te niebieskie niebo, wierzby dorodne, topole strzeliste, obiecujące dróżki, trele poranne ptaków, bajkową rosę na źdźbłach trawy i zachody słońca? Urokliwe zatoki w jeziorach, wydmy nadmorskie, krakowskie kamienice, sandomierską ciszę na Rynku, nostalgiczne drewniane chałupy na Podlasiu.. Jak?
I ludzi co kochasz. Jak?
Zgadzam się z Tobą. Mimo wszystko. Łatwo jest kochać kogoś lub coś, gdy wszystko idzie gładko i po naszej myśli. Największa miłość jest wtedy gdy jest trudno, a kochasz mimo wszystko. Tak, ciężko się żyje w Polsce. Właściwie zawsze żyło się trudno i być może tak już będzie. Czasami mamy ochotę rzucić to wszystko i pojechać w świat. I niektórzy tak robią i po wyjeździe tęsknią, mimo że tam, w świecie mają lepiej. Polska jest trudna, ale jest nasza. No i oczywiście jest piękna. 🙂
Zgadzam się z Tobą. Mimo wszystko. Łatwo jest kochać kogoś lub coś, gdy wszystko idzie gładko i po naszej myśli. Największa miłość jest wtedy gdy jest trudno, a kochasz mimo wszystko. Tak, ciężko się żyje w Polsce. Właściwie zawsze żyło się trudno i być może tak już będzie. Czasami mamy ochotę rzucić to wszystko i pojechać w świat. I niektórzy tak robią i po wyjeździe tęsknią, mimo że tam, w świecie mają lepiej. Polska jest trudna, ale jest nasza. No i oczywiście jest piękna. 🙂
Zgadzam się z Tobą. Mimo wszystko. Łatwo jest kochać kogoś lub coś, gdy wszystko idzie gładko i po naszej myśli. Największa miłość jest wtedy gdy jest trudno, a kochasz mimo wszystko. Tak, ciężko się żyje w Polsce. Właściwie zawsze żyło się trudno i być może tak już będzie. Czasami mamy ochotę rzucić to wszystko i pojechać w świat. I niektórzy tak robią i po wyjeździe tęsknią, mimo że tam, w świecie mają lepiej. Polska jest trudna, ale jest nasza. No i oczywiście jest piękna. 🙂
Zgadzam się z Tobą. Mimo wszystko. Łatwo jest kochać kogoś lub coś, gdy wszystko idzie gładko i po naszej myśli. Największa miłość jest wtedy gdy jest trudno, a kochasz mimo wszystko. Tak, ciężko się żyje w Polsce. Właściwie zawsze żyło się trudno i być może tak już będzie. Czasami mamy ochotę rzucić to wszystko i pojechać w świat. I niektórzy tak robią i po wyjeździe tęsknią, mimo że tam, w świecie mają lepiej. Polska jest trudna, ale jest nasza. No i oczywiście jest piękna. 🙂
Patriotyzm dla mnie to miłość do naszego kraju mimo wszystko. Mimo dziwnych rządów, ustawom nieprzychylnym obywatelom, braku troski o ich godne życie i dobrobyt, niedociągnięciom we wszystkich strefach życiowych, ciągłych wojen polsko-polskich.
Bo ja kocham ten kraj mimo wszystko. Kocham choć tak w nim cholernie trudno żyć.
Jakże porzucić te niebieskie niebo, wierzby dorodne, topole strzeliste, obiecujące dróżki, trele poranne ptaków, bajkową rosę na źdźbłach trawy i zachody słońca? Urokliwe zatoki w jeziorach, wydmy nadmorskie, krakowskie kamienice, sandomierską ciszę na Rynku, nostalgiczne drewniane chałupy na Podlasiu.. Jak?
I ludzi co kochasz. Jak?
Pięknie ugryzłaś temat, uwielbiam gdy opisujesz swoje dzieciństwo. Mam nadzieję, że napiszesz kiedyś własną książkę… #kottubyl
Pięknie ugryzłaś temat, uwielbiam gdy opisujesz swoje dzieciństwo. Mam nadzieję, że napiszesz kiedyś własną książkę… #kottubyl
Pięknie ugryzłaś temat, uwielbiam gdy opisujesz swoje dzieciństwo. Mam nadzieję, że napiszesz kiedyś własną książkę… #kottubyl
Pięknie ugryzłaś temat, uwielbiam gdy opisujesz swoje dzieciństwo. Mam nadzieję, że napiszesz kiedyś własną książkę… #kottubyl
Pięknie ugryzłaś temat, uwielbiam gdy opisujesz swoje dzieciństwo. Mam nadzieję, że napiszesz kiedyś własną książkę… #kottubyl
Bardzo mi się podoba ten tekst. Cieszę się, że poznałam trochę więcej Twojej historii. Tego wiersza też się uczyłam i też go nie rozumiałam, podobnie jak wielu innych przejawów „patriotyzmu”.
Bardzo mi się podoba ten tekst. Cieszę się, że poznałam trochę więcej Twojej historii. Tego wiersza też się uczyłam i też go nie rozumiałam, podobnie jak wielu innych przejawów „patriotyzmu”.
Bardzo szczere i prawdziwe. Pozdrawiam!
Bardzo szczere i prawdziwe. Pozdrawiam!
Bardzo szczere i prawdziwe. Pozdrawiam!
Bardzo szczere i prawdziwe. Pozdrawiam!
Bardzo szczere i prawdziwe. Pozdrawiam!
Bardzo szczere i prawdziwe. Pozdrawiam!
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej.Później zmęczenie Polską, tym ,że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakiś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko NORMALNIE żyć , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia , tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi. Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski? I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej. Później zmęczenie Polską tym, że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakichś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko żyć NORMALNIE , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia, tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi.
Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski?
I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia, bo były na co dzień teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej. Później zmęczenie Polską tym, że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakichś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko żyć NORMALNIE , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia, tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi.
Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski?
I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia, bo były na co dzień teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej. Później zmęczenie Polską tym, że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakichś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko żyć NORMALNIE , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia, tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi.
Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski?
I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia, bo były na co dzień teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej. Później zmęczenie Polską tym, że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakichś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko żyć NORMALNIE , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia, tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi.
Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski?
I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia, bo były na co dzień teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej. Później zmęczenie Polską tym, że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakichś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko żyć NORMALNIE , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia, tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi.
Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski?
I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia, bo były na co dzień teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej. Później zmęczenie Polską tym, że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakichś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko żyć NORMALNIE , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia, tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi.
Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski?
I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia, bo były na co dzień teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej. Później zmęczenie Polską tym, że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakichś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko żyć NORMALNIE , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia, tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi.
Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski?
I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia, bo były na co dzień teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Patriotyzmu nauczyłam się na emigracji. Wcześniej miałam podobne doświadczenia jak Ty , apele, Hymn, biała kokarda we włosach ..Nuda i nic więcej. Później zmęczenie Polską tym, że tak często ciężko się w niej żyje, mimo jakichś tam zdolności , możliwości… Człowiek chce tylko żyć NORMALNIE , wychowywać dzieci, pielęgnować swoje pasje , a jest tak ciężko przeżyć kolejne dni…:(
Emigracja wiele zmienia, tym bardziej jak się wyjechało jako w pełni ukształtowana ( chyba :)) jednostka z określonymi poglądami , wartościami i…. dziećmi.
Czy wyobrażasz sobie 4-latkę wracającą w podskokach z niemieckiego przedszkola i śpiewającą Hymn Polski?
I to z własnej nieprzymuszonej woli? 🙂 Pytam ją: „Dlaczego to tak często śpiewasz? „, a ona odpowiada :” Bo lubię” . Pytam dalej : „Ale dlaczego akurat to? ” A ona :” Bo jest o Polsce.”
Nie uczyłam dziecka hymnu , starsza ( 8,5-letnia) córka znała i śpiewała czasem albo grała na harmonijce ustnej…
Polskę doceniliśmy na emigracji. I wszystkie symbole narodowe; nasze barwy , flagę , pieśni , język , które wcześniej nie miały dla nas takiego znaczenia, bo były na co dzień teraz postrzega się zupełnie inaczej.
Przerażają mnie Polacy, którzy nie idą do urn podczas wyborów prezydenckich, ale biegną do pubu jak reprezentacja Polski bierze udział w EURO. <- prawda, mnie też to przeraża.
Patriotyzm dla mnie? Polska to mój kraj i moje miejsce. Co by się nie działo, zawsze będę uważać, że jestem Polką. Mimo tego, że w tym kraju możliwe jest wszystko, i że życie nie należy tutaj do najprostszych, to patriotyzm to szukanie swojego sposobu na życie w Polsce. Żeby móc zarabiać tyle, żeby spokojnie tutaj żyć, wychowywać dzieci, i jeździć w góry na wakacje. A jeżeli będę musiała wyjechać, będę dążyć do tego, żeby tu wrócić i tu się zestarzeć.
Przerażają mnie Polacy, którzy nie idą do urn podczas wyborów prezydenckich, ale biegną do pubu jak reprezentacja Polski bierze udział w EURO. <- prawda, mnie też to przeraża.
Patriotyzm dla mnie? Polska to mój kraj i moje miejsce. Co by się nie działo, zawsze będę uważać, że jestem Polką. Mimo tego, że w tym kraju możliwe jest wszystko, i że życie nie należy tutaj do najprostszych, to patriotyzm to szukanie swojego sposobu na życie w Polsce. Żeby móc zarabiać tyle, żeby spokojnie tutaj żyć, wychowywać dzieci, i jeździć w góry na wakacje. A jeżeli będę musiała wyjechać, będę dążyć do tego, żeby tu wrócić i tu się zestarzeć.
Przerażają mnie Polacy, którzy nie idą do urn podczas wyborów prezydenckich, ale biegną do pubu jak reprezentacja Polski bierze udział w EURO. <- prawda, mnie też to przeraża.
Patriotyzm dla mnie? Polska to mój kraj i moje miejsce. Co by się nie działo, zawsze będę uważać, że jestem Polką. Mimo tego, że w tym kraju możliwe jest wszystko, i że życie nie należy tutaj do najprostszych, to patriotyzm to szukanie swojego sposobu na życie w Polsce. Żeby móc zarabiać tyle, żeby spokojnie tutaj żyć, wychowywać dzieci, i jeździć w góry na wakacje. A jeżeli będę musiała wyjechać, będę dążyć do tego, żeby tu wrócić i tu się zestarzeć.
Nasuwają mi się dwa typy patriotyzmu, choć zapewne jest ich zdecydowanie więcej.
Ukochanie ziemi, naszej Polskiej, Słowiańskiej. Tej, co daje nam jedzenie, opiekę, życie. Tej, co w końcu nas otula ramieniem po śmierci. Zapominamy o tym, jedziemy poznawać obce kraje, tam pracujemy, tam odpoczywamy. A ona? Zostaje zapomniana. Podzielona i sponiewierana.Ta ziemia, która nas uczyła jak żyć przez wieki.
I patriotyzm do brata, siostry. Do tych, z którymi jesteśmy związani krwią. Lub do tych, których tylko mijamy codziennie na ulicy. Nie pomagamy innym. Nie chronimy. Nie wspieramy.
Zatraciliśmy naszą więź.
Zapomnieliśmy czym jest prawdziwy patriotyzm, skupiający w jedności. Bo zwyczajnie pozwolono nam zapomnieć.
A może raczej kazano?
Nasuwają mi się dwa typy patriotyzmu, choć zapewne jest ich zdecydowanie więcej.
Ukochanie ziemi, naszej Polskiej, Słowiańskiej. Tej, co daje nam jedzenie, opiekę, życie. Tej, co w końcu nas otula ramieniem po śmierci. Zapominamy o tym, jedziemy poznawać obce kraje, tam pracujemy, tam odpoczywamy. A ona? Zostaje zapomniana. Podzielona i sponiewierana.Ta ziemia, która nas uczyła jak żyć przez wieki.
I patriotyzm do brata, siostry. Do tych, z którymi jesteśmy związani krwią. Lub do tych, których tylko mijamy codziennie na ulicy. Nie pomagamy innym. Nie chronimy. Nie wspieramy.
Zatraciliśmy naszą więź.
Zapomnieliśmy czym jest prawdziwy patriotyzm, skupiający w jedności. Bo zwyczajnie pozwolono nam zapomnieć.
A może raczej kazano?
Nasuwają mi się dwa typy patriotyzmu, choć zapewne jest ich zdecydowanie więcej.
Ukochanie ziemi, naszej Polskiej, Słowiańskiej. Tej, co daje nam jedzenie, opiekę, życie. Tej, co w końcu nas otula ramieniem po śmierci. Zapominamy o tym, jedziemy poznawać obce kraje, tam pracujemy, tam odpoczywamy. A ona? Zostaje zapomniana. Podzielona i sponiewierana.Ta ziemia, która nas uczyła jak żyć przez wieki.
I patriotyzm do brata, siostry. Do tych, z którymi jesteśmy związani krwią. Lub do tych, których tylko mijamy codziennie na ulicy. Nie pomagamy innym. Nie chronimy. Nie wspieramy.
Zatraciliśmy naszą więź.
Zapomnieliśmy czym jest prawdziwy patriotyzm, skupiający w jedności. Bo zwyczajnie pozwolono nam zapomnieć.
A może raczej kazano?
Nasuwają mi się dwa typy patriotyzmu, choć zapewne jest ich zdecydowanie więcej.
Ukochanie ziemi, naszej Polskiej, Słowiańskiej. Tej, co daje nam jedzenie, opiekę, życie. Tej, co w końcu nas otula ramieniem po śmierci. Zapominamy o tym, jedziemy poznawać obce kraje, tam pracujemy, tam odpoczywamy. A ona? Zostaje zapomniana. Podzielona i sponiewierana.Ta ziemia, która nas uczyła jak żyć przez wieki.
I patriotyzm do brata, siostry. Do tych, z którymi jesteśmy związani krwią. Lub do tych, których tylko mijamy codziennie na ulicy. Nie pomagamy innym. Nie chronimy. Nie wspieramy.
Zatraciliśmy naszą więź.
Zapomnieliśmy czym jest prawdziwy patriotyzm, skupiający w jedności. Bo zwyczajnie pozwolono nam zapomnieć.
A może raczej kazano?
Nasuwają mi się dwa typy patriotyzmu, choć zapewne jest ich zdecydowanie więcej.
Ukochanie ziemi, naszej Polskiej, Słowiańskiej. Tej, co daje nam jedzenie, opiekę, życie. Tej, co w końcu nas otula ramieniem po śmierci. Zapominamy o tym, jedziemy poznawać obce kraje, tam pracujemy, tam odpoczywamy. A ona? Zostaje zapomniana. Podzielona i sponiewierana.Ta ziemia, która nas uczyła jak żyć przez wieki.
I patriotyzm do brata, siostry. Do tych, z którymi jesteśmy związani krwią. Lub do tych, których tylko mijamy codziennie na ulicy. Nie pomagamy innym. Nie chronimy. Nie wspieramy.
Zatraciliśmy naszą więź.
Zapomnieliśmy czym jest prawdziwy patriotyzm, skupiający w jedności. Bo zwyczajnie pozwolono nam zapomnieć.
A może raczej kazano?
Świetnie ujęłaś tak ciężki temat. Mnie najbardziej smuci, że ludzie nie chodzą do urn.. Każdy narzeka że to źle, tamto źle, ale na wybory nie pójdą, bo to nic nie zmieni….
Świetnie ujęłaś tak ciężki temat. Mnie najbardziej smuci, że ludzie nie chodzą do urn.. Każdy narzeka że to źle, tamto źle, ale na wybory nie pójdą, bo to nic nie zmieni….
Świetnie ujęłaś tak ciężki temat. Mnie najbardziej smuci, że ludzie nie chodzą do urn.. Każdy narzeka że to źle, tamto źle, ale na wybory nie pójdą, bo to nic nie zmieni….
Świetnie ujęłaś tak ciężki temat. Mnie najbardziej smuci, że ludzie nie chodzą do urn.. Każdy narzeka że to źle, tamto źle, ale na wybory nie pójdą, bo to nic nie zmieni….