Dora przewróci ci schemat seksualności.
Fabuła filmu Dora, czyli seksualne neurozy naszych rodziców przewróci ci schemat seksualności. Obraz opowiada historię dziewczyny, która ma niepełnosprawność intelektualną i jest wyciszana lekami. Co ciekawe ma świadomość tego, że te leki ją otumaniają i pozbawiają pełni życia. Zaraz po skończeniu osiemnastu lat odstawia leki i chce zacząć żyć pełnią życia.
Życie bez leków
Po odstawieniu leków widzimy jak w Dorze budzi się ciekawość swojej cielesności, zmysłowości, postrzeganie seksualności i tożsamości płciowej. Możemy domniemywać, ze były to leki, które między innymi zaburzają popęd seksualny, tak hojnie przepisywane przez lekarzy osobom z niepełnosprawnością umysłową. Nadmienię, że akcja filmu dzieje się w 2015 roku w Szwajcarii, czyli jakby się mogło wydawać w kraju, w którym edukacja seksualna i swoboda seksualna jest na dużo większym stopniu rozwoju niż w Polsce.
Dora mieszka z rodzicami. Jej matka pragnie drugiego dziecka, dziewczyna obserwuje swoich rodziców w relacjach damsko-męskich i o zgrozo zaczyna pytać o seksualność, o zachowania seksualne. Ten fakt mocno niepokoi oboje rodziców.

Kto jest niepełnosprawny intelektualnie?
Dziewczyna czuje pożądanie i próbuje naśladować rodziców szukając kandydatów do kontaktów seksualnych. Po kilku próbach napotyka mężczyznę, który decyduje się na szybki seks w toalecie z Dorą. Stosunek, jest tak szybki i gwałtowny, że dziewczyna nie jest w stanie ocenić sytuacji. Ciekawość doświadczenia sytuacji stawia ją na rozdrożu. Nie wyraża zgody na taki akt, ale też nie mówi nie.
Zastanawia mnie powód dla którego mężczyzna widząc zaburzenie Dory wykorzystuje jej ciekawość i zaspokaja się. Co znamienne on po tym akcie ucieka i chowa się przed Dorą. Można domniemywać, że czuje się źle po tej sytuacji. Ona go szuka i chce więcej. Tworzą specyficzną relację opartą na pożądaniu seksualnym, mamy poczucie, że on ją wykorzystuje, gdyż zakładamy że Dora nie jest w stanie realnie ocenić sytuacji. Patrzymy na nich przez swój pryzmat, przez swoje doświadczenia i wychowanie. Żyjemy w schemacie, który narzuca nam sposób myślenia, za osoby z niepełnosprawnością intelektualną. O ile łatwiej nam przyjąć nieodpowiedzialność i niezrozumienie konsekwencji uprawiania seksu bez zabezpieczenia przez osoby bez niepełnosprawności. To w przypadku Dory i Petera demonizujemy ten fakt, zakładając, że to co robią jest złe, bo według naszych norm Dora nie ma prawidłowego osądu sytuacji.

Prawo do oceny moralności.
A ona jest szczęśliwa. Chce się spotykać z Peterem, nawet jeśli on ją wykorzystuje i pojawia się niespodziewana i niechciana ciąża. Ileż mamy takich związków wśród zdrowych osób i zostawiamy je w spokoju? Pozwalamy na katowanie kobiet, głodzenie czy wręcz zabijanie urodzonych dzieci. W przypadku przedstawionym w filmie włącza nam się syndrom zbawcy i dajemy sobie prawo do decydowania za nich.

Takie prawo dają sobie tez rodzice Dory, którzy próbują najpierw znaleźć mężczyznę. Dora odmawia wydania go, bo jest jej dobrze w tym układzie, a po znalezieniu go chcą zastraszyć. Film jest bardzo ciekawy i stawia wiele pytań. Szczególnie o to gdzie przebiega granica decydowania za druga osobę. Kiedy i czy mamy prawo zabijać w niej seksualność. To co pokazano w filmie jest dramatem wielu osób z niepełnosprawnościami nie tylko intelektualnymi. Rodzice, społeczeństwo, prawo, lekarze dają sobie przyzwolenie na zabijanie w nas seksualności twierdząc, że nie mamy właściwego oglądu sytuacji.
Polecam film szczególnie rodzicom i edukatorom seksualnym, którzy myślą, że wiedzą lepiej co jest potrzebne osobie z niepełnosprawnością.

Dora, czyli seksualne neurozy naszych rodziców
reżyseria: Stina Werenfels
scenariusz: Stina Werenfels / Boris Treyer
gatunek: Dramat
produkcja: Niemcy / Szwajcaria
premiera: 23 stycznia 2015 (świat)
zdjęcia: kadry z filmu
Niedoskonałości są normalne, w seksie liczy się to, aby dawać przyjemność drugiemu człowiekowi i czerpać to, co oferuje wzamian.