Wiecie jakie to fantastyczne uczucie czytać coś razem z osobą, którą się kocha? Ja wiem 🙂 Czytaliśmy wiele książek z mężem w tym samym czasie, teraz niechcący czytaliśmy razem Krąg – Dave Eggersa. Niesamowite uczucie, jak mijaliśmy się w treści, najpierw ja go wyprzedziłam – on dopytywał, potem on mnie – ja dopytywałam, a na koniec wymieniliśmy opinię 🙂
Wyobraźcie sobie Utopię. Miejsce, w którym wszyscy są dla siebie mili, interesuje ich Wasze zdanie, zależy im na utrzymywaniu kontaktu z Wami taki idealny świat dla nas blogerów, mamy tysiące obserwatorów, nasze posty są wręcz zlizywane z monitorów. Otaczamy się chwałą, kobiety nas podziwiają a mężczyźni chcą być tacy jak my – bądź odwrotnie 🙂 Jesteśmy w sieci prawie 24 h. Książka porusza tematykę sieci społecznościowych. Tak można najkrócej. Niedługa przyszłość, wiele rzeczy jest w „Kręgu” prywatnej firmie, która dba o dobre samopoczucie i oferuje usługi społeczeństwu – firma działa przez internet – to taka alternatywa – nie to, taki rozbudowany Facebook. 
Nasza bohaterka Mae Holland otrzymuje tam pracę dzięki swojej przyjaciółce, która jest delikatnie mówiąc szychą – należy do „Bandy Czterdzieściorga” – tworu, który podejmuje najbardziej kluczowe decyzje odnośnie tego, w która stronę Krąg ma się rozwinąć. Na dzień dobry z jej osobistego laptopa zostają zgrane dane do nowego, lepszego zajebistrzego firmowego cacka, a wszystkie jej dane – zdjęcia, ulubiona muzyka, preferowane formy spędzania czasu – wszystko co tam miała zostaje umieszczone w chmurze i każdy ma do tego dostęp. Na początku pracuje na najniższym szczeblu – ankieterki, która ma badać zadowolenie klientów. Jeśli nie dostanie oceny 100% to, powinna wysłać ankietę uzupełniająca z zapytaniem co zrobiła nie tak, aby podnieść notę do 100% zadowolenia klienta z wykonanej usługi.
Wykonuje swoją prace bardzo sumiennie i zaczyna powoli dostawać coraz to nowe i ciekawe DODATKOWE zadania. W czasie kiedy wysyła ankiety, szkoli nowych pracowników, odpowiada na pytania odnośnie swoich preferencji, czyli jest testerką, kreuje rzeczywistość – coś Wam to przypomina?
Do tego musi, tak musi uczestniczyć w życiu społecznym firmy. To że jest to sprawa priorytetowa przekonuje się na własnej skórze jak zostaje wezwana na dywanik, bo nie przyszła na imprezę, na która się zapisała i potwierdziła swoja obecność. Musi mieć odpowiedni poziom partycypacji – czyli udzielania się na forach, rozdawania uśmieszków i dezaprobat, budowania swojej sieci społecznościowej.
Jak się pewnie domyślacie na niewiele innych rzeczy pozostaje czas. Ale na to Krąg też znalazł rozwiązanie – można przenocować w firmie w tzw. internacie – bo to, że są sklepy, baseny, siłownie i inne usługi to już chyba nie muszę wspominać. 🙂 Zapomniałabym o służbie zdrowia i szeroko rozumianej profilaktyce. Mae dostaje bransoletkę monitorująca jej funkcje życiowe, wszystko jest zapisane, jej radość, złość, podniecenie… Jest tak fantastycznym pracownikiem, że – nie to już chyba za dużo, więcej Wam nie napiszę.
Tajemnice to kłamstwa. Gdy jesteśmy bezkarni zachowujemy się gorzej. Tajemnice skłaniają do spekulacji. A gdy człowiek wie że jest obserwowany ukazuje swoje lepsze oblicze. Jeśli jakieś drzwi są zamknięte na klucz zaczynam snuć najprzeróżniejsze historie o tym co może się za nimi znajdować. Mam wrażenie, że to jakaś tajemnica i to sprawia, że puszczam wodze fantazji. Jeśli jednak wszystkie drzwi są otwarte w sensie fizycznym i metaforycznym jest tylko jedna prawda. Gdy drzwi są otwarte jest tylko jedna prawda.
W świecie w którym zło nie jest możliwe wszyscy musimy być dobrzy.
Prywatność to kradzież
Jak na to reaguje Mae? Jak daleko w życie społeczeństwa wchodzi krąg?
Odnośnie tej książki nasze zdania są podzielone. PO – uważa że to chłam straszny, że dużo w niej takich niedociągnięć, że aż boli i ma rację. Pewne sprawy są przedstawione wręcz z infantylnością dziecka, bez jakiegokolwiek ładu i składu, i to wkurza. Jednakowoż mimo niedociągnięć (bardzo rażących) i pewnej amerykańskiej naiwności ja tą książkę polecam, jako ciekawostkę, jako ostrzeżenie?
Jeśli przeczytacie lub czytaliście podzielcie się opinią. 🙂
Krąg – Dave Eggers
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ja nie czytałam. Czy sięgnę po nią. Nie wiem. Ale książkę od Ciebie wciągnęłam na jednym wdechu. Dziękuję za prezent :*
Cieszę sie, że prezent się podobał 🙂 a to jest dosc specyficzny gatunek nie każdemu się musi 😀
Mucio!
Ja nie czytałam. Czy sięgnę po nią. Nie wiem. Ale książkę od Ciebie wciągnęłam na jednym wdechu. Dziękuję za prezent :*
Cieszę sie, że prezent się podobał 🙂 a to jest dosc specyficzny gatunek nie każdemu się musi 😀
Mucio!
Mucio!
Mucio!
Ja nie czytałam. Czy sięgnę po nią. Nie wiem. Ale książkę od Ciebie wciągnęłam na jednym wdechu. Dziękuję za prezent :*
Cieszę sie, że prezent się podobał 🙂 a to jest dosc specyficzny gatunek nie każdemu się musi 😀
Ja nie czytałam. Czy sięgnę po nią. Nie wiem. Ale książkę od Ciebie wciągnęłam na jednym wdechu. Dziękuję za prezent :*
Cieszę sie, że prezent się podobał 🙂 a to jest dosc specyficzny gatunek nie każdemu się musi 😀
Ja nie czytałam. Czy sięgnę po nią. Nie wiem. Ale książkę od Ciebie wciągnęłam na jednym wdechu. Dziękuję za prezent :*
Cieszę sie, że prezent się podobał 🙂 a to jest dosc specyficzny gatunek nie każdemu się musi 😀
Ja nie czytałam. Czy sięgnę po nią. Nie wiem. Ale książkę od Ciebie wciągnęłam na jednym wdechu. Dziękuję za prezent :*
I wszystko fajnie, ale ostatni akapit mnie zniechęcił:) Mam głupi nawyk, że lubię być posiadaczem książki którą czytam, a na półce chcę mieć same dobre pozycje;) Mam oczywiście półkę błędów i porażek z ’50 tFarzami greja’ na czele;)
Ale zawsze możesz trzasnąć mi ją na ksero, a przynajmniej trzy pierwsze rozdziały:)
Zawsze możesz mieć inne zdanie na jej temat 😉 nie jestem wyrocznią Kamil 😀 ps. mogie trzasnac 😀
I wszystko fajnie, ale ostatni akapit mnie zniechęcił:) Mam głupi nawyk, że lubię być posiadaczem książki którą czytam, a na półce chcę mieć same dobre pozycje;) Mam oczywiście półkę błędów i porażek z ’50 tFarzami greja’ na czele;)
Ale zawsze możesz trzasnąć mi ją na ksero, a przynajmniej trzy pierwsze rozdziały:)
Zawsze możesz mieć inne zdanie na jej temat 😉 nie jestem wyrocznią Kamil 😀 ps. mogie trzasnac 😀
Zawsze możesz mieć inne zdanie na jej temat 😉 nie jestem wyrocznią Kamil 😀 ps. mogie trzasnac 😀
I wszystko fajnie, ale ostatni akapit mnie zniechęcił:) Mam głupi nawyk, że lubię być posiadaczem książki którą czytam, a na półce chcę mieć same dobre pozycje;) Mam oczywiście półkę błędów i porażek z ’50 tFarzami greja’ na czele;)
Ale zawsze możesz trzasnąć mi ją na ksero, a przynajmniej trzy pierwsze rozdziały:)
I wszystko fajnie, ale ostatni akapit mnie zniechęcił:) Mam głupi nawyk, że lubię być posiadaczem książki którą czytam, a na półce chcę mieć same dobre pozycje;) Mam oczywiście półkę błędów i porażek z ’50 tFarzami greja’ na czele;)
Ale zawsze możesz trzasnąć mi ją na ksero, a przynajmniej trzy pierwsze rozdziały:)
Zaciekawiłaś i to bardzo! Mam nadzieję, szybko znajdę czas na jej pochłonięcie:)
Zaciekawiłaś i to bardzo! Mam nadzieję, szybko znajdę czas na jej pochłonięcie:)
Zaciekawiłaś i to bardzo! Mam nadzieję, szybko znajdę czas na jej pochłonięcie:)
Zaciekawiłaś i to bardzo! Mam nadzieję, szybko znajdę czas na jej pochłonięcie:)
Zaciekawiłaś i to bardzo! Mam nadzieję, szybko znajdę czas na jej pochłonięcie:)
Zaciekawiłaś i to bardzo! Mam nadzieję, szybko znajdę czas na jej pochłonięcie:)
Mnie fabuła bardzo zaciekawiła! Jak uda mi się taką in english dorwać to przeczytam na pewno:)
Mnie fabuła bardzo zaciekawiła! Jak uda mi się taką in english dorwać to przeczytam na pewno:)
Mnie fabuła bardzo zaciekawiła! Jak uda mi się taką in english dorwać to przeczytam na pewno:)
Mnie fabuła bardzo zaciekawiła! Jak uda mi się taką in english dorwać to przeczytam na pewno:)
Zawiesiłem się w czytaniu tekstu na fragmencie „nasze posty są wręcz zlizywane z monitorów.” Tak, tak, tak chcę żeby było. 😉 Dawno żadne słowa nie pobudziły mojej wyobraźni i nie nadęły ego jak właśnie te. 😉
A co do książki to tego tytułu nie znam. Nie mogę wykluczyć, że jak mi wpadnie w łapy to przeczytam. Ot choćby po to, aby móc bardziej konkretnie wypowiedzieć się pod tym wpisem. 😉 A na razie myślę o zlizywaniu moich postów z monitorów…. (umyjcie je tylko wcześniej! monitory, a nie posty).
Witek :)))
Ty to potrafisz poprawić mi humor. Ta książka to raczej taka ciekawostka niż pozycja obowiązkowa. 🙂
Zawiesiłem się w czytaniu tekstu na fragmencie „nasze posty są wręcz zlizywane z monitorów.” Tak, tak, tak chcę żeby było. 😉 Dawno żadne słowa nie pobudziły mojej wyobraźni i nie nadęły ego jak właśnie te. 😉
A co do książki to tego tytułu nie znam. Nie mogę wykluczyć, że jak mi wpadnie w łapy to przeczytam. Ot choćby po to, aby móc bardziej konkretnie wypowiedzieć się pod tym wpisem. 😉 A na razie myślę o zlizywaniu moich postów z monitorów…. (umyjcie je tylko wcześniej! monitory, a nie posty).
Witek :)))
Ty to potrafisz poprawić mi humor. Ta książka to raczej taka ciekawostka niż pozycja obowiązkowa. 🙂
Witek :)))
Ty to potrafisz poprawić mi humor. Ta książka to raczej taka ciekawostka niż pozycja obowiązkowa. 🙂
Zawiesiłem się w czytaniu tekstu na fragmencie „nasze posty są wręcz zlizywane z monitorów.” Tak, tak, tak chcę żeby było. 😉 Dawno żadne słowa nie pobudziły mojej wyobraźni i nie nadęły ego jak właśnie te. 😉
A co do książki to tego tytułu nie znam. Nie mogę wykluczyć, że jak mi wpadnie w łapy to przeczytam. Ot choćby po to, aby móc bardziej konkretnie wypowiedzieć się pod tym wpisem. 😉 A na razie myślę o zlizywaniu moich postów z monitorów…. (umyjcie je tylko wcześniej! monitory, a nie posty).
Jestem coraz bardziej zainteresowana. Szkoda, że ma niedociągnięcia, ale właśnie dla tego chciałabym ją przeczytać w oryginale. Może tutaj dużo tłumaczenie odbiera, czasami ciężko. Będę szukać, bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką.
Jestem coraz bardziej zainteresowana. Szkoda, że ma niedociągnięcia, ale właśnie dla tego chciałabym ją przeczytać w oryginale. Może tutaj dużo tłumaczenie odbiera, czasami ciężko. Będę szukać, bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką.
Jestem coraz bardziej zainteresowana. Szkoda, że ma niedociągnięcia, ale właśnie dla tego chciałabym ją przeczytać w oryginale. Może tutaj dużo tłumaczenie odbiera, czasami ciężko. Będę szukać, bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką.
Jestem coraz bardziej zainteresowana. Szkoda, że ma niedociągnięcia, ale właśnie dla tego chciałabym ją przeczytać w oryginale. Może tutaj dużo tłumaczenie odbiera, czasami ciężko. Będę szukać, bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką.
Hmmm to nie mój klimat takie książki 😉
Hmmm to nie mój klimat takie książki 😉
Nie czytałam tej książki, ale mnie nią zaciekawiłaś. Pomimo, że ma niedociągnięcia to chętnie dowiedziałabym się co było dalej 🙂 Dodam tytuł do mojej i tak już przydługiej listy książek do przeczytania 🙂 Pozdrawiam
Nie czytałam tej książki, ale mnie nią zaciekawiłaś. Pomimo, że ma niedociągnięcia to chętnie dowiedziałabym się co było dalej 🙂 Dodam tytuł do mojej i tak już przydługiej listy książek do przeczytania 🙂 Pozdrawiam
Nie czytałam tej książki, ale mnie nią zaciekawiłaś. Pomimo, że ma niedociągnięcia to chętnie dowiedziałabym się co było dalej 🙂 Dodam tytuł do mojej i tak już przydługiej listy książek do przeczytania 🙂 Pozdrawiam
Nie czytałam tej książki, ale mnie nią zaciekawiłaś. Pomimo, że ma niedociągnięcia to chętnie dowiedziałabym się co było dalej 🙂 Dodam tytuł do mojej i tak już przydługiej listy książek do przeczytania 🙂 Pozdrawiam
Nie czytałam tej książki, ale mnie nią zaciekawiłaś. Pomimo, że ma niedociągnięcia to chętnie dowiedziałabym się co było dalej 🙂 Dodam tytuł do mojej i tak już przydługiej listy książek do przeczytania 🙂 Pozdrawiam
Z chęcią bym przeczytała 🙂
Z chęcią bym przeczytała 🙂
Tym razem nie powiem, żebym była zaciekawiona – chyba ostatnio nie moje klimaty, ale uwielbiam czytać z mężem to samo. Paweł teraz dzięki mnie odkrywa Murakamiego, lubisz?
Nie, za bardzo mi przypomina wynurzenia Cohelo. Nie lubię tego typu literatury, a PO to już wybitnie 🙂
Tym razem nie powiem, żebym była zaciekawiona – chyba ostatnio nie moje klimaty, ale uwielbiam czytać z mężem to samo. Paweł teraz dzięki mnie odkrywa Murakamiego, lubisz?
Nie, za bardzo mi przypomina wynurzenia Cohelo. Nie lubię tego typu literatury, a PO to już wybitnie 🙂
Nie, za bardzo mi przypomina wynurzenia Cohelo. Nie lubię tego typu literatury, a PO to już wybitnie 🙂
Tym razem nie powiem, żebym była zaciekawiona – chyba ostatnio nie moje klimaty, ale uwielbiam czytać z mężem to samo. Paweł teraz dzięki mnie odkrywa Murakamiego, lubisz?
Tym razem nie powiem, żebym była zaciekawiona – chyba ostatnio nie moje klimaty, ale uwielbiam czytać z mężem to samo. Paweł teraz dzięki mnie odkrywa Murakamiego, lubisz?
na pewno przeczytam jezeli trafie na te ksiazke 🙂
na pewno przeczytam jezeli trafie na te ksiazke 🙂