Od paru lat mamy taką rodzinną tradycję, że chodzimy razem do kina w drugi dzień świąt. W tym roku padło na Gwiezdne Wojny. Przebudzenie Mocy.

Jest moc - Gwiezdne wojny.

Jest moc - Gwiezdne wojny.

Jest moc - Gwiezdne wojny.

jest moc – gwiezdne wojny i ja Jest moc – Gwiezdne wojny – 😀

Nowy film, nowe oczekiwania nowe ahy błe itp. Nie oczekuję niczego poza fajnie spędzonym czasem. Biorąc pod uwagę, że mój początek fascynacji sf i fantasy to właśnie filmy Lucasa powinnam czegoś oczekiwać. Otóż nie. Człowiek dostaje potężną dawkę frustracji właśnie, dlatego że jego oczekiwania nijak się mają do rzeczywistości. Czy to znaczy, że jestem mało wymagająca? Być może, być może jestem też wielką realistką i wiem, że kobiecie prawie 40 letniej ciężko jest zaimponować czymś co jest fikcją i co w większości jest stworzone komputerowo. To już nie ten czas, że boję się wilków z Akademii Pana Kleksa i śnią mi się co noc. Film ma serwować rozrywkę na jakimś poziomie, owszem miło mi będzie popatrzeć na Forda 🙂 i pozachwycać się efektami specjalnymi, ale… bez przesady. Ogólnie nie nastawiam się na cud 🙂

Po filmie:)

Jest moc – moi Drodzy z pełną świadomością tego, że jako bloger kreuję….itp. 🙂

Jest moc – warto poświecić czas na Gwiezdne Wojny Przebudzenie Mocy w 3 D koniecznie. Jest dowcip, jest nawiązanie do starego stylu, są walki, pościgi, odwieczne zmagania ciemnej i jasnej i jest coś jeszcze – początek równouprawnienia  – kocham to 🙂

Oglądałam z dubbingiem, który o dziwo jakoś wybitnie mi nie przeszkadzał, kolejny raz zrobię to już tak jak być powinno, bo to jest film do którego będę wracać. 

ps, nie byłabym sobą gdybym nie zamieściła foci kubka z DUŻĄ kawą, którą kupiłam w kawiarni Kina Stylowy w Zamościu 🙂 – nadal jestem w szoku :/

ps. nie mam wielkich łap:*

Jest moc - Gwiezdne wojny.

duża kawa z kina Stylowy w Zamościu

A Wy byliście już, wybieracie się? Nie Wasze klimaty?