5 powodów dla których fajnie jest jeździć na wózku inwalidzkim.

Dziś kompletnie inaczej, bez wątku martyrologicznego.  Przedstawię Ci 5 powodów, dla których fajnie jest jeździć na wózku inwalidzkim. Tak, dobrze czytasz, nie masz pomroczności jasnej, napisałam to, i nie, nie zwariowałam 🙂

Polacy mają tendencję do wpierdzielania się w cudze sprawy, do powierzchownego, szybkiego oceniania innych i do marudzenia i narzekania. Ja też czasami taka jestem. Otrzymując kolejny cios prosto w brzuch, wielokrotnie myślę, kurwa znowu? Ile jeszcze? Wtedy zamykam oczy i marzę o tym, żeby wszystko, co niefajne było poza mną.

Niestety to tak nie działa, te złe i niefajne chwile też trzeba przetrwać, zacisnąć zęby i podnieść głowę do góry. Mam taką swoją metodę zaczerpniętą z książki z dzieciństwa i zgodnie z tą metodą żyję od lat i dlatego uważam, że można znaleźć coś pozytywnego w każdej, nawet najgorszej, sytuacji.

Takie podejście nie przychodzi samo, trzeba się go nauczyć, ale praca nad sobą i swoimi słabościami to już inny temat.

Wracając, pokaże Ci pięć powodów, dla których warto jeździć na wózku 🙂

1. Duże przestronne, często czyste toalety.

No cóż, każdy wie, że sikanie to bardzo ważna sprawa, a sikanie w publicznych toaletach to często przygotowanie do skakania ze skoczni, a nie sikanie. Jest kilka pozycji sikania: pierwsza to wspomniana wyżej pozycja na narciarza potocznie zwana „na Małysza” Kolejna to góralski przykuc nad sedesem i – te dwie pozycje zrobią Ci o wiele więcej złego niż bakteria na udzie, gdyż mięśnie miednicy są ekstremalnie napięte i często nie wysikujemy się do końca. Najlepsze są zdecydowanie podkładki higieniczne i sikanie na siedząco, czyli tak jak sikam ja i wiele moich koleżanek poruszających się na wózkach. Na szczęście w wielu przybytkach użyteczności publicznej  toalety dla niepełnosprawnych są po prostu czyste. Nie ma moczu na podłodze itp. Aczkolwiek mnie śmieszy fakt robienia z nas trzecie płci. Są toalety dla kobiet, dla mężczyzn i dla niepełnosprawnych wszystkich płci, także tego.

Fakt posiadania osobnych toalet jest bardzo przydatny szczególnie na festiwalach, koncertach i różnych innych imprezach publicznych. Kiedy to do nieprzystosowanych są kilometrowe kolejki – my mamy luzzz 🙂 sikać można na czilaucie

 

2. Nie stoisz, tylko siedzisz w kolejkach, na koncertach itp.

Niby nic, a jednak ułatwia życie na maksa. Kolejki w szpitalach, do rejestracji, do kas biletowych na koncertach no i te w sklepie — siedzisz. Czujesz? niby stoisz, a siedzisz 🙂 Rany, jakie to wygodne. Nie na darmo w PRL byliśmy bardzo ceniona grupą społeczną 😀  Człowieku, wiesz jakie to wygodne? Ja bardzo doceniam tę wartość dodaną do mojego wózka. Tak bardzo, że nie pozwalam na przepuszczanie mnie w kolejkach, no bo nie dość, że siedzę, to jeszcze chcą mnie kolejkowicze przepuszczać. Tego paradoksu nigdy nie zrozumiem. Kobiet w ciąży – nie, nie przepuszczę, ciąża nie choroba. Utykających i tych o kulach – nie… no jak robią zakupy to i dadzą radę postać. Starszych schorowanych też nie… a na wózku ZAWSZE, ale to zawsze chcą przepuszczać w kolejce. Ludzie co z Wami? 😀

5 powodów dla których fajnie jest jeździć na wózku inwalidzkim.

 

3. Nie niszczysz butów.

Buty są ważne, jak bardzo ważne wie większość kobiet. Kupujemy, bo, pasują nam do kupionej torebki i niekupionego jeszcze auta 🙂 Kupujemy, bo koleżanka ma podobne, bo jest promocja i najważniejsze, bo takich  jeszcze nie mamy 🙂 Nigdy, ale to nigdy nie kupujemy, bo się zniszczyły :). Zawsze mamy kilka par w zapasie 🙂  Na wózku buty się nie niszczą. Możesz chodzić rok i nadal wyglądają jak prosto z pudełka. Zajebiste prawda?

4.  Nie giniesz w tłumie.

Ludzie inwestują w GPS, w różne aplikacje monitorujące dzieci bądź małżonków. Ja tego nie potrzebuję. Ta ruda na wózku to właściwie już moje drugie imię i nazwisko. Po burzy rudych włosów i po wózku poznają mnie wszyscy, ba nawet monitorują moje wyjścia i uprzejmie donoszą, gdzie (i z kim?!) się włóczę. Donoszą mężowi, przyjaciółkom, a nawet pracodawcy (!?). Także co jak co, ale zginięcie w tłumie mi nie grozi. Na razie mnie to bawi, jak przestanie, przemaluję się na blond i zacznę chodzić.

 

5. Zawsze masz dobre wejście.

I ostatnie – najważniejsze 🙂  Tak zwane dobre wejście. Spójrz mi w oczy i powiedz, że chociaż raz w życiu nie chciałeś wejść do pokoju, w który odbywa się jakieś przyjęcie w taki sposób, żeby wszystkim zaparło dech w piersiach. Otóż to. Ja mam zawsze takie wejście. Koleżanki wielokrotnie żaliły mi się, że one wydają kasę na sukienki, makijażystki, fryzjerki, a ja im zawsze to wejście popsuję. 🙂 Taki urok, nigdy nie zostaję niezauważona. Bo nie dość, że na wózku, że ładnie ubrana, umalowana to jeszcze się uśmiecha i mówi z sensem 🙂

5 powodów dla których fajnie jest jeździć na wózku inwalidzkim.

Te pięć powodów to taki bonusik do wózka, taki fajny dodatek do codzienności. Mam nadzieję, że tak samo dobrze się bawiłeś czytając, jak ja pisząc to 🙂