Reprezentacja kobiet z niepełnosprawnościami w kinie.
Reprezentacja kobiet z niepełnosprawnościami w kinie jest minimalna, tycia. O ile w wielu filmach możemy zobaczyć obrazy, które ukazują wizję reżysera i kunszt aktorski pełnosprawnych kobiet, to niepełnosprawnych w kinie po prostu nie ma. Co możemy zobaczyć? Jakie obrazy były tworzone przez lata? Jaki wizerunek kobiety z niepełnosprawnością przedstawia kino? Zrobiłam małe rozeznanie i wbrew pozorom nie ma za wielu filmów pokazujących życie kobiet z niepełnosprawnością., a te które są w żaden sposób nie normalizują ozn. No dobrze, jest jedna jaskółka – zostawiam ją na koniec wpisu 🙂
Kobieta z niepełnosprawnością jako osoba doświadczająca przemocy
Johny Belinda (1948)
Reżyseria: Jean Negulesco
Scenariusz: Elmer Harris, Irma von Cube
Gatunek: Dramat
Produkcja: USA
Belinda Jane Wyman (pełnosprawna) – rola, za którą otrzymała Oscara. Bohaterka jest głuchoniema i zostaje zgwałcona. Oczywiście społeczność osądza ją jako tą rozwiązłą i winną gwałtu. W jej obronie staje żona gwałciciela, która potwierdza jej niewinność. Fabuła okropna, stygmatyzująca i powielająca wszystkie stereotypy, które mimo upływu lat nadal nam towarzyszą. Mamy 2021 rok, a nadal panuje narracja że to osoba doświadczająca gwałtu jest winna.

Kształt wody (2017)
Reżyseria: Guillermo del Toro
Scenariusz: Guillermo del Toro / Vanessa Taylor
Gatunek: Fantasy
Produkcja: USA
Niema Elisa (Sally Hawkins – pełnosprawna) staje się przedmiotem fascynacji szefa ochrony Stricklanda (Michael Shannon). Wyraźnie fetyszyzuje jej niepełnosprawność. Mówiąc że nie przeszkadza mu to, że jest niema, a wręcz przeciwnie, podoba mu się to. Molestowanie w miejscu pracy, fetyszyzacja niepełnosprawności, dziewczyna z niepełnosprawnością w roli ofiary.
Nasuwa się pytanie, skoro tak często film pokazuje nam kobiety z niepełnosprawnością jako te, które doświadczają przemocy i stygmatyzacji, dlaczego tak trudno nam uwierzyć, że w rzeczywistości dzieją się takie rzeczy praktycznie co chwilę?
Kobieta z niepełnosprawnością jako despotka i manipulatorka
„The Sign of the Ram” (1948).
Reżyseria: John Sturges
Scenariusz: Charles Bennett / Margaret Ferguson
Gatunek: Melodramat
Produkcja: USA

Susan Peters podczas noworocznej wyprawy na kaczki w 1945 została przypadkowo postrzelona. Kula utkwiła w jej kręgosłupie na skutek czego została sparaliżowana od pasa w dół. To pierwsza prawdziwie niepełnosprawna aktorka, która zagrała kobietę z niepełnosprawnością ruchową .
Film to melodramat w którym odgrywa rolę przebiegłej, apodyktycznej kobiety poruszającej się na wózku inwalidzkim. Gra matkę, która wykorzystuje swoją niepełnosprawność do cynicznego manipulowania wszystkimi wokół niej. Na zimno niszczy związek córki z mężczyzną, którego córka naprawdę kocha. Gdy rodzina zdaje sobie sprawę z tego, co robi, staje się jeszcze bardziej wyrachowana i niezrównoważona psychicznie. Z treści filmu nie wynika, czy jej niepełnosprawność jest powodem do cynizmu, czy też zawsze taka była.
Kobieta z niepełnosprawnością jako obciążenie
Niezapomniany romans (1957)
Reżyseria: Leo McCarey
Scenariusz: Leo McCarey / Delmer Daves
Gatunek: Melodramat
Produkcja: USA
Po przeciwnej stronie spektrum znajduje się „Niezapomniany romans”. Terry – Deborah Kerr zostaje potrącona przez autobus i woli żyć samotnie lub umrzeć, niż zmuszać swojego kochanka Nicky’ego (Cary Grant) by z nią był. Jej rozumowanie jest takie: jeśli nie może chodzić, nie może urodzić mu dzieci i tym samym być prawdziwą kobietą. Nie zapominajmy, że jest to rok 1957 wtedy inaczej postrzegano role męskie i kobiece. Niemniej jednak ukazanie kobiety z niepełnosprawnością jako tej, która decyduje za partnera o tym jak ma wyglądać jego życie jest bardzo słabe.
W obu tych filmach niepełnosprawność fizyczna jest postrzegana jako wyrok śmierci, który pozostawia kobiety emocjonalnie i fizycznie bezpłodne. Taka kreacja zrobiła dużo złego środowisku osób z niepełnosprawnościami, wspierała stygmatyzację, obawę przed kontaktem i niechęć do ozn, która trwa do dziś.
Kobieta z niepełnosprawnością jako super bohaterka
Nie jesteś sobą (2014)
Reżyseria: George C. Wolfe
Scenariusz: Shana Feste / Jordan Roberts
Gatunek: Dramat
Produkcja: USA
Bec (Emmy Rossum) studentka szukającego swojego miejsca w życiu odpowiada na ogłoszenie o pracę i staje się opiekunką Kate (Hilary Swank). Kate choruje na stwardnienie zanikowe boczne. Choroba szybko postępuje i nie ma na nią lekarstwa. Pisałam o tym filmie kilka lat temu w kontekście eutanazji. Dlatego zachęcam do przeczytania.
Kobieta z niepełnosprawnością jako kobieta.
Najwyższy czas zmienić perspektywę widzenia kobiety z niepełnosprawnościami w kinie. Nie musimy być postrzegane jako atrakcyjne, aby istnieć, być mądre, aby nieść przekaz światu, że bycie sobą jest wystarczające.
Jeśli można pokazać mężczyzn z niepełnosprawnością jako tych, którzy potrafią i chcą funkcjonować w społeczeństwie, w związkach, w pracy. To dlaczego pokazanie kobiety w tej samej roli jest takie trudne. Dlaczego nie możemy zobaczyć jak kobiety z niepełnosprawnościami funkcjonują w społeczeństwie jako kobiety? Być może nie szukałam zbyt dogłębnie, ale udało mi się znaleźć tylko kilka przykładów kobiet, które faktycznie miały jakąś niepełnosprawność i grały w filmie/serialu.
Jedną z nich jest ponownie Susan Peters,
która wystąpiła w serialu telewizyjnym pt: Miss Susan (1951). Wtedy na ekranach telewizorów po raz pierwszy kobiety z niepełnosprawnością nikt nie udawał. Odbiorca mógł skupić się na grze aktorskiej, a nie „zagrywaniu na niepełnosprawnego”.
Znacie to prawda? Zagrywanie niepełnosprawnego „O jak wspaniale aktorka się śliniła, zupełnie jak moja koleżanka. Niesamowite jak ona potrafiła wykręcać ręce”. I oczywiście nie byłoby w tym nic złego, bo przecież aktor ma się wcielać w role. Nie byłoby, gdyby osoby z niepełnosprawnościami miały taką samą reprezentację w aktorstwie jak osoby pełnosprawne. A tak, zabieracie przestrzeń tym zdolnym, niepełnosprawnym, którzy nawet nie mają wstępu do szkoły aktorskiej – czy już to się zmieniło i skostniała kadra akademicka otworzyła podwoje na różnorodność? Oświećcie mnie.
Wracając do sedna, czyli do reprezentacji kobiet w kinie, na ekranie. Serial Miss Susan był nowatorski i bardzo odważny, jak na ówczesne i jak widać obecne czasy. Niestety nie znalazł wielu naśladowców. Moim zdaniem to co można wybaczyć latom 50-tym XX wieku, zasługuje na potępienie w latach 20 XIX wieku.
Drugą aktorkę z niepełnosprawnością nie mogę nazwać inaczej niźli ikona:

Marlee Matlin. W 1987 roku zdobyła Oscara za pierwszoplanową rolę w filmie
Dzieci Gorszego Boga (1987)
reżyseria: Randa Haines
scenariusz: Hesper Anderson / Mark Medoff
gatunek: Melodramat
produkcja: USA
Jeśli ktoś jeszcze nie widział tego filmu to niech jak najszybciej nadrobi. Film opowiada prosta historię o miłości nauczyciela do byłej uczennicy, która jest głucha. Marlee uczy nas jak okazywać emocje. Ona jest emocją ponadto jej ruchy, je miganie, jej mimika w świecie, w których uczucia chowamy pod maski jest godna naśladowania. Ona jest pasją i ekspresją. I nie chodzi mi tu o fetyszyzowanie migania, tylko o wolność w byciu sobą. Film bardzo polecam.
Kolejna kobieta zainspirowała mnie do napisania tego postu. Jillian Mercado jako Maribel w kontynuacji kultowego serialu
Słowo na L: Generacja Q (2021).
Serial opowiada życiu w Los Angeles nieheteroseksualnych kobiet, które po 10 latach (od zakończenia kultowego Słowo na L) spotykają się ponownie i przeżywają nowe inspirujące historie w obecnych czasach.
Jillian Mercado jest aktorką, modelką i aktywistką, która urodziła się i wychowała w Nowym Jorku i ma dominikańskie pochodzenie. Jako dziecko zdiagnozowano spastyczną dystrofię mięśniową, Jillian stała się wybitną postacią w świecie mody, kwestionując ideały piękna i na nowo definiując tradycyjne normy w branży modowej.

Cholera, jak dobrze ta rola została napisana. Nie jest to rola pierwszoplanowa. Jillian jest siostrą jednej z głównych bohaterek. I o ile w pierwszym sezonie tylko nam mignęła, to już w drugim ma znaczące epizody, w których gra normalną kobietę z niepełnosprawnością. Maribel żyje, pracuje, funkcjonuje w rodzinie, umawia się na randki. Jest dokładnie taka jaka powinna być dziewczyna w jej wieku. Nie ma epatowania niepełnosprawnością, kłucia widza tym jak to my mamy gorzej. Nie ma też bohaterstwa i pocieszania się jej niepełnosprawnością, nie ma inspirowania się jej niepełnosprawnością.
Jest za to totalna normalizacja osoby z niepełnosprawnością w otaczającej ją rzeczywistości.
Podsumowując, takiej normalizacji pragnę w Polsce.