Dziecięca ciekawość i bezpośredniość  często wprowadza w konsternację rodziców.

Czasami mam okazję doświadczać takiej nieskrepowanej jeszcze normami i konwenansami ciekawości.

Dzieci są odbiciem rodziców i tego co się dzieje w domu. To jak Ty traktujesz innych ludzi, to jakie masz przekonania, jakie przyzwyczajenia, jakie słownictwo dziecko zasysa jak gąbka i przekazuje światu, czy tego chcesz, czy nie.

Jak rozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności?

Jeśli Ty nie szanujesz innych, dziecko też nie będzie tego robić i zapewniam cię, że swój brak szacunku okaże w najmniej odpowiednim momencie „sprzedając” cię ze słodką minką – mówiąc „tata i mama tak mówią/robią”

Skąd to wiem? Stąd, że wielokrotnie byłam obiektem takiego braku szacunku, które dziecko powielało.

Tato, to kaleka tak?

Mamo, ta pani jest upośledzona?

Cóż, na moje nieszczęście mam bardzo dobry słuch i zdarza mi się słyszeć takie rzeczy. Na szczęście coraz rzadziej, na szczęście jest coraz więcej świadomych rodziców.

Niestety nadal nie bardzo wiadomo jak przekazywać dziecku informacje o niepełnosprawności.

Nadal nie uczy się dzieci prawidłowej postawy wobec niepełnosprawnych. Dzieci spotykają niepełnosprawnych praktycznie wszędzie, począwszy od integracyjnego przedszkola, szkoły, po kina na marketach i kościołach kończąc. I o ile jesteś w stanie powiedzieć, Max jeździ na wózku inwalidzkim, bo nie może chodzić. Igor nie słyszy i dlatego do niego mówimy rękami. To już wytłumaczenie dziecku dlaczego Krysia może krzyczeć, tupać nogami i bić inne dzieci, chociaż z wyglądu jest taka sama jak ono – sprawia trudność. 

Ostatnio jeden z rodziców opowiedział mi sytuację, która miała miejsce w przedszkolu jego córki. Dziecko niepełnosprawne upatrzyło sobie jego córkę
i biło. Poza tym terroryzowało inne dzieci, krzykiem i wymuszaniem. Kolega zauważył zmianę zachowania swojej małej, która w domu próbowała powielać zachowanie „niegrzecznej” koleżanki z przedszkola. Po długich rozmowach udało mu się ustalić jaka jest tego przyczyna.

Jak rozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności?

Przedszkolanki, dla świętego spokoju, tolerowały zachowanie niepełnosprawnej dziewczynki, a ona popychała i zaczepiała inne dzieci. Mój kolega musiał bardzo się nagimnastykować, żeby wytłumaczyć dziecku jak ma reagować, kiedy inne dziecko je bije.

Nikt nie ma prawa zachowywać się agresywnie
w stosunku do twojego dziecka. Nieważne jaki ma stopień niepełnosprawności, czy chorobę.

Nikt nie ma prawa zastraszać Twojego dziecka, nie możesz się z tym godzić „dla świętego spokoju”. Konieczna jest rozmowa z rodzicem dziecka i przedszkolanką, pogadanka dla dzieci, wytłumaczenie im dlaczego Kasia kopie i krzyczy. Często największą przeszkodą w wyprostowaniu sytuacji jest rodzina dziecka niepełnosprawnego, która uważa, że skoro młode ma orzeczenie to jest niczym „święta krowa” i nie obowiązują go żadne zasady. Taka kompensacja niepełnosprawności poprzez brak konsekwencji, czy nie respektowanie zasad i norm społecznych nie prowadzi do niczego dobrego. U dzieci bez orzeczenia kształtują się negatywne postawy wobec osób niepełnosprawnych, które później trudno zmienić, a dzieci z orzeczeniem są wychowywane w przeświadczeniu, że mogą nie respektować ogólnych norm społecznych. Podsumowując, nic dobrego z braku reakcji nie wyniknie.

Dzieci nie robią tego co im każemy, one robią to co my robimy.

Aby Ci trochę ułatwić ten trudny temat  chciałabym Ci polecić serię książek wydanych przez Fundację Otwórz Oczy i Fundację Venti.

Pierwsza opowiada o mamie, która porusza się na wózku inwalidzkim:

Mama Filipa miała długie blond włosy, zawsze się uśmiechała i … jeździła na wózku. Tak… od dziś, czyli od tego strasznego piątku, kiedy mama przyszła po Filipa do szkoły nie potrafił inaczej o niej myśleć. – Dlaczego mi to zrobiła?! Miał mnie odebrać tata. A tu proszę! Pod szkołą – mama. A kiedy chłopaki zobaczyli, że nie może normalnie chodzić – uciekli chichocząc i pokazując palcami. Rety! Jak ja się teraz im pokażę.

Jak rozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności?

Kolejna książeczka opowiada o niewidomej mamie:

Moi kumple oczywiście wiedzieli, że moja mama nie widzi. Ale wiecie – co innego wiedzieć, co innego zobaczyć.

Stali i gapili się na moją mamę, która trzymała w ręku białą laskę. Zdenerwowało mnie to ich patrzenie. A jeszcze bardziej, że mama
o tym nie wiedziała.

Jak rozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności?

Następna opisuje przeżycia dzieci mamy, która nie słyszy.

Okazało się, że Weronika (ta, co jej nie lubimy) poskarżyła się, że ją POBIŁYŚMY. A my tylko ją postraszyłyśmy za to, że naśmiewała się z naszej mamy i (pamiętacie) nazwała ją „wiatrakiem”.
I tylko lekko ją popchnęłyśmy…
– Zaczęłyśmy się więc tłumaczyć. Karolcia się popłakała (zawsze tak robi) a ja bardzo szybko mówiłam, że to podłe kłamstwo i że Werka sama się prosiła, bo naśmiewała się z naszej mamy

Jak rozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności?

Niestety książeczek nie można już nigdzie dostać – nakład się wyczerpał, ale możecie je przeczytać na stronie fundacji. Powyższe obrazki mają linki, które prowadzą do wybranej książki.

Kolejną pozycją, która pomoże ci porozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności jest: Jak rozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności?

Książka w przystępny sposób opowiada o rożnych rodzajach niepełnosprawności i tłumaczy dziecku „Dlaczego?” niektóre dzieci nie mają rąk, nóg, nie mówią, nie widzą. Polecam ją tym serdeczniej, że miałam swój malutki udział w jej tworzeniu.

Książkę możesz kupić w Wydawnictwie Omnibus, a możesz też wygrać w konkursie, gdyż mam dla Ciebie i Twoich znajomych cztery egzemplarze tej książeczki.

Co trzeba zrobić żeby ja otrzymać?

KONKURS TRWA DO 1 WRZEŚNIA

Udostępnić ten post u siebie na stronie Facebookowej lub Instagramie lub Twitterze napisać w komentarzu, gdzie wrzuciłeś link (możesz podać link) i odpowiedzieć na pytania:

Jak Ty będziesz rozmawiać lub rozmawiasz z dzieckiem na temat niepełnosprawności, inności?
Co sprawia Ci największą trudność w przekazaniu tej wiedzy?

Najciekawsze komentarze zostaną nagrodzone.