Wszyscy jesteśmy manipulowani – Anders de la Motte Geim, Buzz, Bubble – z czystym sumieniem polecam cykl Anders de la Motte o Henriku HP Petterssonie.
Geim Buzz Bubble to książki do końca trzymające poziom.
Jednym z bohaterów Geima jest HP – to, pisząc kolokwialnie, po prostu wałkoń, cwaniaczek, żyjący od imprezy do imprezy. Bez stałej pracy i celu w życiu, chce jak najwięcej zarobić w jak najkrótszym czasie. Nie obchodzą go inni, uważa jest niedoceniany przez społeczeństwo i że zasługuje na wiecej. Typ, przed jakim mamusie ostrzegają nastoletnie panienki, a one właśnie taki uwielbiają, bo wierzą że miłością zmienią go w ciepły pantofel na swojej stópce. Drugim bohaterem książki jest inspektor Rebecca Normen, zupełnie inna niż HP. Chorobliwie wręcz ułożona, ze stałą pracą, rozwijająca się karierą i brakiem żyłki hazardzisty. Jedyna skazą na jej czyściutkim obliczu jest jej przeszłość, która w dziwny sposób daje o sobie znać.
Akcja książki rozpoczyna się w momencie, gdy HP wracając z melanżu znajduje komórkę, bierze ją z zamiarem sprzedania rzecz jasna, i wchodzi w wirtualny świat manipulacji i popularności. To co go motywuje to kasa, później dochodzi do tego popularność i to, że w końcu ktoś (czytaj tłumy fanów) go docenia. Nagrody są coraz cenniejsze, a zadania coraz mniej etyczne, ale HP to nie przeszkadza.
Rebeeca także zostaje wplątana w grę, w grę której zasad złamać nie wolno.
Uciążliwością, która w następnych tomach daje się jeszcze bardziej we znaki jest postać HP. Bezmyślnego, mało inteligentnego egocentryka, który jakimś cudem ogarnia się i dożywa do kolejnego tomu. Jego język to splot wulgaryzmów i angielskich wtrąceń, mało przekonywujących frazeologizmów, które niektórych mogą irytować.
Nie polubiłam HP jak dla mnie to pasożyt, z tym większym więc zdziwieniem ocknęłam się gdy, za jednym zamachem przeczytałam ostatnia kartkę pierwszego tomu i sięgnęłam po kolejny.
Geim, później Buzz i Bubble opisują cos co może istnieć, coś co nas otacza na co dzień, coś czemu poddajemy się bez zastanowienia, bo kto z nas poddaje w wątpliwość treści zamieszczane przez media?

Zaciekawiłaś mnie 🙂 tematyka manipulacji jest bardzo ciekawa i fajnie że ktoś ugryzł ją w taki sposób 🙂 Zapisuję na liście "do przeczytania"
Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Andersa de la Motte, ale Twój wpis jest jak najbardziej zachęca do przeczytania proponowanej serii książek. Pozdrawiam serdecznie 🙂
Pierwszy raz słyszę o tym cyklu. Wydaje się być nieco inny od tego co ostatnio na fali, ale zapowiada się bardzo ciekawie. Mogłabym się skusić.
/Pozdrawiam,
Szufladopółka
Zapowiada się ciekawie. Chętnie wpiszę ten cykl na listę "do przeczytania".