Hasta la vista baby

Zmieniłam zdjęcie na FB na tęczowe, nigdy
w życiu nie spodziewałabym się tego, jak wielkie ten czyn wywoła poruszenie wśród moich znajomych.

Od komentarzy pod zdjęciem, poprzez wyrażanie niechęci na swoich profilach, aż po wiadomości na priv z zapytaniem czy jestem lesbą. Nie, nie jestem – jestem heteroseksualna, ale przez wiele lat żyłam w związku nieformalnym. Instytucjonalizm zmusił mnie do zawarcia związku małżeńskiego, który tak naprawdę do niczego nie był mi potrzebny, poza unormowaniem swojej sytuacji w urzędach.
Dlaczego mimo ciągłego epatowania równością, konkubinatami, homoseksualizmem tęcza nadal wzbudza takie kontrowersje?
Nie umiem znaleźć odpowiedzi na to pytanie, być może, dlatego że każda jaka mi się nasuwa jest tak płytka i głupia, że aż wstyd ją pisać. Ludzie nie akceptują, boją się tego czego nie znają, co uważają za zagrożenie. Kiedyś takim zagrożeniem był wózek inwalidzki (obiecałam sobie, że będę się ograniczać z pisaniem o kalectwie, ale nie da się, to nieodłączna część mnie :()
Pamiętam czasy kiedy pogląd, że kaleki są złośliwe panował powszechnie, do tego kolejny „nie siadaj na wózku, bo na nim skończysz”. Jeszcze rok temu usłyszałam tą opinię od osoby wykształconej, światłej, która notabene z niepełnosprawnością ma do czynienia na co dzień.  Szok prawda?

Tak, szok.

Hasta la vista baby
Kurde, czy to naprawdę takie interesujące kto kogo kocha? Jak świat światem geje i lesby byli zawsze. Akceptacja związków nieformalnych to tylko kwestia czasu, kryzys rodziny, kryzys małżeństw, powszechność i dostępność rozwodów cywilnych, ba nawet kościelnych powoduje, że wzięcie rozwodu jest dużo prostsze i łatwiejsze niż kiedyś.
Od wielu lat w Polsce i na świecie (Belgia tu przewodzi – na 100 małżeństw 70 się rozwodzi) obserwuje się spadek zawieranych małżeństw, za to wzrost rozwodów. Dla ciekawskich link TU.
Z jednej strony trzeba się cieszyć, że jakiś procent z tych rozwodów to wyrwanie się z matni maltretowania i uzależnienia, a z drugiej trzeba się smucić, że ludzie nie potrafią pracować nad swoim związkiem. Ja w swoim małżeństwie wielokrotnie chciałam się rozwieść twierdząc, że moja choroba to zbyt duże obciążenie dla jednego człowieka, że to niehumanitarne, żeby jeden człowiek tak dużo poświęcał dla drugiego. Różnorako się ten mój bunt objawiał, na szczęście mój mąż jest nie tylko osobą upartą ale i mądrą.

Potrafił mnie przez te 16 lat przekonać i zmienić moje postrzeganie siebie.

Wracając, jestem za legalizacją związków nieformalnych i to, że manifestuję to na SWOIM profilu na FB i instagramie, to moja osobista sprawa – uszanuj to. Tak jak ja szanuję to, że nie umieszczasz tęczy na swoim zdjęciu, za to rozpowszechniasz inne treści, które mogą mnie nudzić,  irytować, bądź mogę się z nimi nie zgadzać.
Uprzejmie informuję, że zawsze można przestać obserwować mój jeden, czy drugi profil i wtedy nie będziesz narażony na treści, które mogą Ci nie odpowiadać. 🙂