Czym jest Kongres Kobiet? Czy to jest grupa znudzonych panien, mężatek i wdów, które mają syndrom pustego gniazda i dlatego postanowiły założyć sobie stowarzyszenie?
Nie
To są świadome, działające kobiety, które chcą żyć, pracować i mieszkać w Polsce. Prezydent w swoim liście jako wzór kobiety, która wiele osiągnęła, przytoczył nazwisko Mari Curie Skłodowska. Zapomniał tylko o jednym drobnym fakcie Noblistka żeby robić to co kocha nie dość, że musiała wyjść za mąż to jeszcze musiała wyjechać z Polski.
Na kongresie pojawił się też Wojciech Kaczmarczyk pełnomocnik rządu ds. równego traktowania, który między innymi stwierdzając:
że szklane sufity są przede wszystkim w głowach samych kobiet
pokazał jak niewiele wie, chociażby o niepełnosprawnych ruchowo kobietach, które nie mają możliwości skorzystania z leczenia u na przykład ginekologa. Raport z dostępności lubelskich ginekologów zrobiła Katarzyna Bierzanowska – wnioski są zatrważające. NFZ ma w nosie, czy dana placówka jest dostępna, czy nie.
Wiele razy słyszałam, że bariery są w mojej głowie, że to ja powinnam przełamać je w sobie. Powtarzam po raz setny: to, że ja pokonam swojej głowię barierę nie spowoduje, że ze schodów zrobi się podjazd lub, że nagle będę mogła sobie zrobić mammografię na aparacie, przy którym robi się badanie na stojąco.
Stowarzyszenie Kongres Kobiet zmienia nasz kraj, mentalność naszych ludzi i wspieraja kobiety.
Jestem kobietą, która daje kolejne szanse i nie poddaje się tak łatwo. Dlatego też po dwóch latach nieobecności postanowiłam ponownie dać Kongresowi Kobiet szansę. W tym roku zgłosiłam się jak tylko rozpoczęły się zapisy, zadzwoniłam żeby upewnić się, że wszystko będzie dostępne, bo to przecież Torwar. Tak, będzie – potwierdzono.


I faktycznie wejście na płasko, podjazd, windy – żyć nie umierać.
Dla tych co nie wiedzą, nie mieszkam w Warszawie, tylko 90 km od niej na wschód w związku z powyższym muszę dojechać na miejsce na określona godzinę. Na dzień mojego przybycia wybrałam sobotę, gdyż wtedy w programie były zapowiedziane interesujące mnie panele między innymi: Polka w Internecie moderowany przez Paulinę Młynarską, której gośćmi były: Agnieszka Leśniewska z Onetu, Arlena Witt z kanału #pocudzemu i Paulina Mikuła z #mówiącinaczej. Panel był bardzo inspirujący i interesujący, oczywiście wygadałam się za wszystkie czasy 🙂


Kolejną interesująca mnie dyskusją była Debata Otwarta Czy Solidarność Kobiet ma sens? Prowadzona przez p. Katarzyne Drogę redaktor naczelną magazynu Sens, a gośćmi były: Beata Jewiarz dziennikarka radiowa – ma przepiękny głos, dopiero po zakończeniu panelu uzmysłowiłam sobie, że to głos Yennefer z gry Wiedźmin 3 :), Joanna Olekszyk redaktor z miesięcznika Sens i Hanna Samson polska psycholożka, pisarka, dziennikarka, feministka.

Okazało się, że jeśli już ktoś miał jakiś przykład braku solidarności kobiecej to najczęściej wynikała ona ze strachu niż ze złośliwości i że taka solidarność oczywiście ma sens i istnieje.
Następnie chciałam udać się na salę plenarną i tu zaczęły się schody w przenośni i dosłownie.


Stałam w otwartych drzwiach, bo nie mogłam odnaleźć przydzielonej dla niepełnosprawnych „loży”. Nie byłam w stanie długo patrzeć w dół, to dla mnie dość nietypowa i stresująca sytuacja stać tak wysoko widząc pod kołami przepaść.
Zaczęliśmy więc zwiedzać stoiska.

Między innymi:


I wystawy:
Exilium – poświęconą uchodźcom. Wstrząsające zdjęcia i historie ludzi na nich przedstawionych.

„Kobiecość – Próba Re-definicji” Iza Moczarna Pasiek. Zdefiniowanie kobiecości nie jest łatwe prawda? Całkiem niedawno próbowałam odczarować kobiecość i męskość zaklętą we włosach. Na tych zdjęciach pokazano, różne rodzaje kobiecości – nie piękna – kobiecości.

Dość zabawną sytuację miałam z p Sebastianem Skalskim kiedy to nie poznawszy go w kapeluszu jako autora, czekałam aż zrobi zdjęcia swoich obrazów, a później ja zajechałam się obfotografować. Mówię do męża jeszcze zdjęcie z śp. P. Marią Czubaszek.

Na to Sebastian:
a może z autorem?”
Uśmieliśmy się przednio, że nie poznałam go w tym kapeluszu i takie tam. Zresztą zobaczcie sami 🙂

No jest różnica prawda? 🙂

Fototerapia kobiet by Sebasstian Skalski
Po obejrzeniu już wszystkiego co było do obejrzenia, po przetestowaniu i zakupie książek, postanowiliśmy już wrócić, ale nie darowałam i poszłam zapytać się wolontariuszek, gdzie jest ta cholerna loża.
W miedzy czasie udało się Robertowi Biedroniowi spotkać mnie. 😀 Zamieniliśmy nim parę słów. Jest autentyczny, uśmiechnięty, pogodny, człowiek z sercem na dłoni. Uwielbiam go, a on może mnie zapamięta 🙂
Wolontariuszki, nie wiedziały, gdzie jest ta cholerna loża, ale znalazła się Karolina, która notabene trzy lata temu przemierzała ze mną korytarze Pałacu Kultury i Nauki żebym mogła pójść na panel, który mnie interesował i na który koniec końców się nie dostałam. Karolina zaprowadziła nas do loży, kryjącej się za drzwiami z takim napisem:

I powiedzcie mi, czy weszli byście za takie drzwi? Nie wiadomo co tam jest i nie ma oznaczenia, że to wejście na lożę. Ja jestem dobrze wychowana nie łamię zasad. A szkoda jak widać. No i skąd do cholery mogłam o tym wiedzieć skoro nawet ich przeszkolone wolontariuszki nie wiedziały? 🙂
Weszliśmy i moim pięknym oczom ukazał się taki oto obraz:

Próbowałam coś dojrzeć, jakoś się między barierkami dopasować 🙂 Co zobaczyłam to moje 😉 Ale nie byłabym sobą, gdybym nie chciałam tego poprawić, zmienić i dopytać, czy nie dałoby się wejść na płytę – bardziej integracyjnie, tak zgodnie z hasłami: „równość, aktywność, demokracja” i przede wszystkim bliżej ludzi, sceny i prelegentów. Nie będę przytaczać całej rozmowy z organizatorkami, z którymi mogłam porozmawiać dzięki Karolinie (dzięki wielkie :*) faktem jest, że wszystko rozbija się o kasę – nie mogą wynająć lepszej sali, bo nie maja na to kasy.
A wejście na płytę zostało w strefie marzeń gdyż tak naprawdę niepełnosprawnych ruchowo było jak na lekarstwo – dziś tj. w sobotę było nas dwoje na wózkach. Niepełnosprawni nie przychodzą, bo nie chcą się narażać na odrzucenie, sytuacja z dostosowaniem dla organizatorów nie jest priorytetowa, bo nie ma niepełnosprawnych i kółko się zamyka.
Podsumowując zawarłyśmy porozumienie, że w przyszłym roku włączę się w organizację Kongresu tak żeby odpowiednio dopasować dostosowanie. Czyli jak mi powiedziały organizatorki:
chcesz żeby było przystosowane to włącz się w organizację.
Malutkim moim sukcesem była zmiana naklejki na drzwiach na taką: 

z Aleksandrem Janiakiem
Podsumowując
to nie był stracony czas, mimo tego że:
- pojechanie tam wymagało ode mnie i mojego męża nie tylko dużego wysiłku fizycznego, ale i odporności psychicznej.
- nie mogłam swobodnie skorzystać z niektórych stoisk (np. Boscha, które było tylko i wyłącznie dla stojacych),
- czułam się wykluczona nie mogąc znaleźć się wśród ludzi na płycie plenarnej,
- nie spotkałam się z Dziewuchami z grupy Dziewuchy Dziewuchom – one na krzesełkach – ja w loży 🙂
Czy ktoś z Was był kiedykolwiek na Kongresie Kobiet?
Co myślicie o takich działaniach?
Bardzo potrzebne jest to co robisz. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, z jakimi barierami inni mogą się na co dzień zmierzać. Opisałaś w tym artykule fakty i swoje przeżycia podczas tej konferencji – bardzo mnie wzruszyła jego lektura.
Dziękuję Olu 🙂 takie słowa dają mi motywacje do działania 🙂
Bardzo potrzebne jest to co robisz. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, z jakimi barierami inni mogą się na co dzień zmierzać. Opisałaś w tym artykule fakty i swoje przeżycia podczas tej konferencji – bardzo mnie wzruszyła jego lektura.
Dziękuję Olu 🙂 takie słowa dają mi motywacje do działania 🙂
Dziękuję Olu 🙂 takie słowa dają mi motywacje do działania 🙂
Bardzo potrzebne jest to co robisz. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, z jakimi barierami inni mogą się na co dzień zmierzać. Opisałaś w tym artykule fakty i swoje przeżycia podczas tej konferencji – bardzo mnie wzruszyła jego lektura.
Bardzo potrzebne jest to co robisz. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, z jakimi barierami inni mogą się na co dzień zmierzać. Opisałaś w tym artykule fakty i swoje przeżycia podczas tej konferencji – bardzo mnie wzruszyła jego lektura.
Bardzo potrzebne jest to co robisz. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, z jakimi barierami inni mogą się na co dzień zmierzać. Opisałaś w tym artykule fakty i swoje przeżycia podczas tej konferencji – bardzo mnie wzruszyła jego lektura.
Bardzo potrzebne jest to co robisz. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, z jakimi barierami inni mogą się na co dzień zmierzać. Opisałaś w tym artykule fakty i swoje przeżycia podczas tej konferencji – bardzo mnie wzruszyła jego lektura.
Bardzo potrzebne jest to co robisz. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, z jakimi barierami inni mogą się na co dzień zmierzać. Opisałaś w tym artykule fakty i swoje przeżycia podczas tej konferencji – bardzo mnie wzruszyła jego lektura.
Nigdy nie byłam na tego typu wydarzeniu i powiem Ci, że pewnie na Twoim miejscu bym stchórzyła. Jak pomyślę, że ja czasami odpuszczam różne wydarzenia pomimo tego, że moge chodzić i wszędzie się dostać? Wstyd mi za samą siebie.
Serio? Jakoś Ci nie wierzę, podejrzewam, ze stałabyś tuz pod sceną i nie dała sie odepchnać 🙂
Nigdy nie byłam na tego typu wydarzeniu i powiem Ci, że pewnie na Twoim miejscu bym stchórzyła. Jak pomyślę, że ja czasami odpuszczam różne wydarzenia pomimo tego, że moge chodzić i wszędzie się dostać? Wstyd mi za samą siebie.
Serio? Jakoś Ci nie wierzę, podejrzewam, ze stałabyś tuz pod sceną i nie dała sie odepchnać 🙂
Nigdy nie byłam na tego typu wydarzeniu i powiem Ci, że pewnie na Twoim miejscu bym stchórzyła. Jak pomyślę, że ja czasami odpuszczam różne wydarzenia pomimo tego, że moge chodzić i wszędzie się dostać? Wstyd mi za samą siebie.
Serio? Jakoś Ci nie wierzę, podejrzewam, ze stałabyś tuz pod sceną i nie dała sie odepchnać 🙂
to zdjęcie w loży jest wymowne … rysa na organizacji
No niestety nie było to fajne, ale tak jak pisałam – kasa – i brak obiektów.
to zdjęcie w loży jest wymowne … rysa na organizacji
to zdjęcie w loży jest wymowne … rysa na organizacji
No niestety nie było to fajne, ale tak jak pisałam – kasa – i brak obiektów.
to zdjęcie w loży jest wymowne … rysa na organizacji
to zdjęcie w loży jest wymowne … rysa na organizacji
No niestety nie było to fajne, ale tak jak pisałam – kasa – i brak obiektów.
to zdjęcie w loży jest wymowne … rysa na organizacji
No niestety nie było to fajne, ale tak jak pisałam – kasa – i brak obiektów.
to zdjęcie w loży jest wymowne … rysa na organizacji
Cieszę się, że udało mi się trafić na Twój wpis, bo wcześniej nie udało mi się być na tym wydarzeniu. Jestem oburzona organizacją, a raczej jej brakiem… Może organizatorzy postarają się na przyszłość i pomyślą o wszystkich uczestnikach. Cieszę się, że mimo to spędziłaś aktywnie dzień. Opis bardzo wartościowy, mądry i ciekawy. Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję za komentarz. Wydarzenie bardzo inspirujące i potrzebne, parę rzeczy jest do poprawienia, ale ogólny wydźwięk in plus 😉
Cieszę się, że udało mi się trafić na Twój wpis, bo wcześniej nie udało mi się być na tym wydarzeniu. Jestem oburzona organizacją, a raczej jej brakiem… Może organizatorzy postarają się na przyszłość i pomyślą o wszystkich uczestnikach. Cieszę się, że mimo to spędziłaś aktywnie dzień. Opis bardzo wartościowy, mądry i ciekawy. Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję za komentarz. Wydarzenie bardzo inspirujące i potrzebne, parę rzeczy jest do poprawienia, ale ogólny wydźwięk in plus 😉
Dziękuję za komentarz. Wydarzenie bardzo inspirujące i potrzebne, parę rzeczy jest do poprawienia, ale ogólny wydźwięk in plus 😉
Dziękuję za komentarz. Wydarzenie bardzo inspirujące i potrzebne, parę rzeczy jest do poprawienia, ale ogólny wydźwięk in plus 😉
Cieszę się, że udało mi się trafić na Twój wpis, bo wcześniej nie udało mi się być na tym wydarzeniu. Jestem oburzona organizacją, a raczej jej brakiem… Może organizatorzy postarają się na przyszłość i pomyślą o wszystkich uczestnikach. Cieszę się, że mimo to spędziłaś aktywnie dzień. Opis bardzo wartościowy, mądry i ciekawy. Pozdrawiam serdecznie.
Zaniczko, zacznę od pochwał, masz super wózek, czy możesz też nim jeżdzić w leo i prawo,czy tylko do przodu i do tyłu? Świetnie też Cię widzieć całą (całą osobę rzecz jasna) na zdjęciu, a nie tylko z małego zdjęcia na Facebooku! Gratuluję opisu, a zwłaszcza sprawdzenia „udogodnień” dla niepełnosprawnych na Kongresie. Słuchałam w wiadomościach o Kongresie i sprawdzałam program. Ale nie po to by przyjechać (jestem z Katowic) tylko sprawdzić czy dla seniorek jest wreszcie jakiś temat! Był w I dniu, jeden! Malutki. W poprzedni weekend byłam na Kongresie Obywatel Senior w Parku Śląskim (jest już na moim blogu relacja) i też mam trochę negatywnych odczuć. Jak by to nie można było dla seniorów zrobić dobrej profesjonalnej imprezy w woj. Śląskim. Zaniczko, świetnie, że się wybrałaś i dałaś tą relację. Nikt nie powinien być wykluczony z życia ze względu na niepełnosprawność, choroby, czy podeszły wiek. Pozdrawiam bardzo serdecznie, Kasia
Zaniczko, zacznę od pochwał, masz super wózek, czy możesz też nim jeżdzić w leo i prawo,czy tylko do przodu i do tyłu? Świetnie też Cię widzieć całą (całą osobę rzecz jasna) na zdjęciu, a nie tylko z małego zdjęcia na Facebooku! Gratuluję opisu, a zwłaszcza sprawdzenia „udogodnień” dla niepełnosprawnych na Kongresie. Słuchałam w wiadomościach o Kongresie i sprawdzałam program. Ale nie po to by przyjechać (jestem z Katowic) tylko sprawdzić czy dla seniorek jest wreszcie jakiś temat! Był w I dniu, jeden! Malutki. W poprzedni weekend byłam na Kongresie Obywatel Senior w Parku Śląskim (jest już na moim blogu relacja) i też mam trochę negatywnych odczuć. Jak by to nie można było dla seniorów zrobić dobrej profesjonalnej imprezy w woj. Śląskim. Zaniczko, świetnie, że się wybrałaś i dałaś tą relację. Nikt nie powinien być wykluczony z życia ze względu na niepełnosprawność, choroby, czy podeszły wiek. Pozdrawiam bardzo serdecznie, Kasia
Nigdy nie byłam, a swoj udział w tym kongresie chyba nawet rozważałam. Na pewno wybiorę się kiedys w przyszłosci, jesli tematy będą mnie interesowaly. Takie inicjatywy sa potrzebne, otwieraja glowe na wiele spraw, inspiruja. Zazdroszcze spotkania z Robertem Biedroniem. Lubię i szanuje goscia 🙂
Nigdy nie byłam, a swoj udział w tym kongresie chyba nawet rozważałam. Na pewno wybiorę się kiedys w przyszłosci, jesli tematy będą mnie interesowaly. Takie inicjatywy sa potrzebne, otwieraja glowe na wiele spraw, inspiruja. Zazdroszcze spotkania z Robertem Biedroniem. Lubię i szanuje goscia 🙂
Fajna sprawa, szkoda tylko, że ta kwestia organizacyjna troszkę kulała. Ale może za rok będzie już bez zarzutu 🙂
Fajna sprawa, szkoda tylko, że ta kwestia organizacyjna troszkę kulała. Ale może za rok będzie już bez zarzutu 🙂
Zawsze czytam Twoje wpisy z wielkim poruszeniem, a to dlatego, że uświadamiasz mi jak ciężko (w senie dostępu to wielu obiektów i tym podobne) żyje się z tego powodu ludziom na wózkach. Człowiek dopiero uświadamia sobie takie rzeczy gdy: gdzieś o tym przeczyta, gdy sam ma podobny problem, lub ktoś mu bliski. A co do wydarzenia zapiszę w kalendarzu, i w następnym razem się tam pojawię 🙂
Zawsze czytam Twoje wpisy z wielkim poruszeniem, a to dlatego, że uświadamiasz mi jak ciężko (w senie dostępu to wielu obiektów i tym podobne) żyje się z tego powodu ludziom na wózkach. Człowiek dopiero uświadamia sobie takie rzeczy gdy: gdzieś o tym przeczyta, gdy sam ma podobny problem, lub ktoś mu bliski. A co do wydarzenia zapiszę w kalendarzu, i w następnym razem się tam pojawię 🙂
Takie akcje i spotkania są niezwykle potrzebne w naszym kraju, w którym często same kobiety nie rozumieją swoich praw. Przykre jest czytanie o niedostosowaniu przestrzeni do potrzeb osób na wózkach, ale dobrze, że są osoby takie jak Ty, które odważnie o tym mówią i piszą 🙂
Takie akcje i spotkania są niezwykle potrzebne w naszym kraju, w którym często same kobiety nie rozumieją swoich praw. Przykre jest czytanie o niedostosowaniu przestrzeni do potrzeb osób na wózkach, ale dobrze, że są osoby takie jak Ty, które odważnie o tym mówią i piszą 🙂
Takie akcje i spotkania są niezwykle potrzebne w naszym kraju, w którym często same kobiety nie rozumieją swoich praw. Przykre jest czytanie o niedostosowaniu przestrzeni do potrzeb osób na wózkach, ale dobrze, że są osoby takie jak Ty, które odważnie o tym mówią i piszą 🙂
Moja mama była kiedyś na Kongresie Kobiet, fajna inicjatywa. Organizatorzy mogliby się bardziej postarać i przystosować miejsce dla wszystkich, na świecie to byłoby nie do pomyślenia żeby osoba, która nie dość, że ma problemy z poruszaniem się to jeszcze na każdym kroku musi borykać się z problemami takimi jak znalezienie dogodnego miejsca, żeby móc swobodnie uczestniczyć w imprezie. Dobrze, że o tym piszesz. Takie rzeczy trzeba nagłaśniać, może w końcu coś się zmieni.
Moja mama była kiedyś na Kongresie Kobiet, fajna inicjatywa. Organizatorzy mogliby się bardziej postarać i przystosować miejsce dla wszystkich, na świecie to byłoby nie do pomyślenia żeby osoba, która nie dość, że ma problemy z poruszaniem się to jeszcze na każdym kroku musi borykać się z problemami takimi jak znalezienie dogodnego miejsca, żeby móc swobodnie uczestniczyć w imprezie. Dobrze, że o tym piszesz. Takie rzeczy trzeba nagłaśniać, może w końcu coś się zmieni.
Moja mama była kiedyś na Kongresie Kobiet, fajna inicjatywa. Organizatorzy mogliby się bardziej postarać i przystosować miejsce dla wszystkich, na świecie to byłoby nie do pomyślenia żeby osoba, która nie dość, że ma problemy z poruszaniem się to jeszcze na każdym kroku musi borykać się z problemami takimi jak znalezienie dogodnego miejsca, żeby móc swobodnie uczestniczyć w imprezie. Dobrze, że o tym piszesz. Takie rzeczy trzeba nagłaśniać, może w końcu coś się zmieni.
Moja mama była kiedyś na Kongresie Kobiet, fajna inicjatywa. Organizatorzy mogliby się bardziej postarać i przystosować miejsce dla wszystkich, na świecie to byłoby nie do pomyślenia żeby osoba, która nie dość, że ma problemy z poruszaniem się to jeszcze na każdym kroku musi borykać się z problemami takimi jak znalezienie dogodnego miejsca, żeby móc swobodnie uczestniczyć w imprezie. Dobrze, że o tym piszesz. Takie rzeczy trzeba nagłaśniać, może w końcu coś się zmieni.
Trochę słabo że KK a daje ciała jeśli chodzi o dostęp dla niepełnosprawnych :/.
Ale mimo to kilka pozytywnych akcentów: Biedroń <3, Sebastian np 🙂
ps. Pięknie Ci w tej fryzurze i kolorze Rene!
Trochę słabo że KK a daje ciała jeśli chodzi o dostęp dla niepełnosprawnych :/.
Ale mimo to kilka pozytywnych akcentów: Biedroń <3, Sebastian np :)
ps. Pięknie Ci w tej fryzurze i kolorze Rene!