Sesje rok produkcji 2012
scenariusz i reżyseria Ben Lewin.

Mark O`Brien to postać autentyczna i to co jest opisane w filmie wydarzyło się naprawdę, naprawdę przebywał w tym sztucznym płucu, naprawdę pisał wiersze, skończył studia i naprawdę poruszał się na „leżance”.

Seksualność niepełnosprawnych cz. I - Sesje

To, że sex jest bardzo istotny w życiu nie muszę Was przekonywać.

Rzecz dzieje się w latach 80 w USA. Nie jestem jakąś zagorzałą fanką wszystkiego co amerykańskie, jednakowoż trudno się nie zgodzić z tym, że wiele spraw tam jest łatwiejszych, tak jak np. życie niepełnosprawnych.

Mamy 2015 rok, w Polsce ktoś z taką niepełnosprawnością jaką ma Mark, nie miałby żadnych szans na to, żeby funkcjonować samodzielnie.

O takich asystentów samodzielności,  jacy na co dzień pomagają Markowi, walczymy od lat, niestety na razie bezskutecznie.Film rozpoczyna krótka notka biograficzna i scena z kotem, który muska ogonem jego nos. Niby nic prawda? Można się podrapać, otóż nie można. Mark jest całkowicie niesprawny, ale nie sparaliżowany – ma czucie, ale sam może tylko zamykać oczy i mówić, oddychać sam może tylko przez 3 godziny, później musi być podłączony do sztucznego płuca, które wygląda jak kapsuła kosmiczna. Co robi Mark kiedy swędzi go nos, powtarza jak mantrę „podrap się umysłem”.

Wszystko wkoło niego robią asystenci, którzy go myją, karmią, spędzają z nim czas są jeszcze terapeutki seksualne. Pewnego dnia dzwoni telefon i Markowi proponują 6 sesji z sex surogatką po to, żeby później to opisać. On się na to godzi i później zaczyna się seria wywiadów, z niepełnosprawnymi na temat seksu i do głosu dochodzi jego głęboko zakorzenione katolickie poczucie winy.

To nie jest film instruktażowy, fani porno zawiodą się, nie jest to też film z tak zwanym wątkiem martyrologicznym. Kilka rzeczy mnie w nim uwiera, bo z racji niepełnosprawności inaczej patrzę na takie filmy, ale ogólnie podoba mi się. Jest to zmyślnie opowiedziana historia o: seksualności, przyjaźni, uwarunkowaniach katolickich, obawach, o przeniesieniu emocji, marzeniach i ich spełnianiu, a przede wszystkim o dążeniu do normalności.

Scena w kawiarni doskonale pokazuje, to czego chcemy.

Wielu z nas marzy o tym żeby być wyjątkowym. Tego też chce Mark, a dokładnie żeby ktoś siedzący obok zastanowił się: „A kim jest ten kaleka z ta śliczną blondynką” – i w takiej sytuacji samo się dopowiada „musi być kimś niesamowitym skoro ma tak piękną kobietę. – płytkie? trochę, ale mnóstwo ludzi tak funkcjonuje.

Podoba mi się humor z jakim przedstawia sprawy trudne. Podoba mi się, że pokazano idealnego księdza, który wysłuchuje Marka w kościele przy innych ludziach, bo nie ma gdzie z nim pójść – dostępność kościołów nadal jest praktycznie żadna.

To, że tematyka seksualności niepełnosprawnych jest w strefie mroku, to wiemy, ale często nie zdajemy sobie sprawy, że zdrowi też niewiele wiedzą na temat swojego ciała, o ciele partnera nie wspomnę. Dobrze to ilustruje scena z recepcjonistą i jego zapytaniem: co to jest orgazm równoczesny.

Film pośrednio uczy nas podejścia do intymności, do swojego ciała, do partnera. Z założenia ma to być terapia, seksurogatka nie może się zajmować zaspokajaniem wyższych potrzeb.  Jak jest w tym przypadku zobaczcie sami.

Jeśli zainteresowała Cię postać Marka możesz obejrzeć film dokumentalny o Mark O`Brien. Ciekawostka jest, ze film ten zdobył w 1997 roku Oskara dla najlepszego krótkometrażowego filmu dokumentalnego.

Ten wpis to moja kolejna propozycja dla Ciebie mająca na celu oswojenie z niepełnosprawnością. Będę Ci przedstawiać filmy, książki, sport i inne aktywności osób niepełnosprawnych.

Podoba Ci się ten pomysł? Odpowiedz mi w komentarzu 🙂
Dziękuję.

#trzebarozmawiac #sekssurogatka #seksualnoscniepelnosprawnych #seksualnosc