poznajniepelnosprawnosc

Wywiad z Paulą z bloga Teoria Kobiety doczekał się w końcu publikacji 🙂
Paula jest ciepłą, sympatyczną dziewczyną, która pisze w taki sposób, ze chce się do niej wracać i wracamy.
Uwielbiam jej sweterek w myszki miki i czerwone usta – przeczytajcie co ma do powiedzenia nt. osób niepełnosprawnych.

 

1. Miałaś lub masz do czynienia z osobami niepełnosprawnymi?
Zaczynając w zeszłym roku studia, zauważyłam, że na moim wydziale (i ogólnie w całym mieście) jest bardzo dużo osób niepełnosprawnych. Nigdy wcześniej nie widziałam ich w takiej ilości, ani nie miałam takiego bliskiego i częstego kontaktu, jak przez ostatni rok.

2. Czy kiedy byłaś dzieckiem rodzice tłumaczyli Ci czym jest niepełnosprawność?
Moja mama zawsze kładła duży nacisk na wychowanie w duchu tolerancji i równości. Zawsze, widząc na ulicy czy w telewizji kogoś „innego”, tłumaczyła mi, że bycie niepełnosprawnym, ciemnoskórym, czy homomseksualnym nie jest złe i trzeba szanować wszystkich ludzi — nawet, jeśli się od nas różnią. Jest mi przykro, kiedy widzę, że ktoś od małego uczy swoje dzieci braku szacunku do inności.

3. Czy na co dzień zwracasz uwagę na bariery: różne od architektonicznych po komunikacyjne i społeczne?
Czasami, widząc budynki, do których nie może dostać się osoba na wózku, lub inne utrudnienia, zastanawiam się, jak to możliwe w dzisiejszych czasach. Przecież podobno jesteśmy rozwiniętym krajem, a pomijamy tak ważne rzeczy, jak ułatwienie życia innym ludziom. Jednak studiując w dużym mieście widzę, że to się powoli zmienia, a obcy ludzie coraz chętniej pomagają niepełnosprawnym.

4. Jakie emocje wywołuje w Tobie osoba z widoczną niepełnosprawnością?
Kiedy widzę taką osobę, jest mi przykro, że dotknęło ją coś, co pewnie utrudnia samodzielne życie.

5. Czy krępujesz się w towarzystwie osoby niepełnosprawnej?
Nie, chociaż czasami boję się, że wypalę coś głupiego, np. przy osobie bez ręki, że znaleźliśmy się w „niezręcznej” sytuacji, albo przy osobie bez oka, żeby „rzuciła okiem”. Nie chciałabym nikogo urazić, a takie teksty zazwyczaj po prostu się mówi, bez zastanowienia.

6. Czym dla Ciebie w praktyce jest integracja z osobami niepełnosprawnymi?
Pomaganie im, kiedy tego potrzebują. Nie robienie problemu z ich „inności”. Ale także małe gesty, np. dotrzymanie towarzystwa osobie na wózku, kiedy długo czeka na windę, a wszyscy inni zbiegają po schodach. Może to trochę dziecinne podejście, ale wydaje mi się, że właśnie takie małe gesty są najmilsze i bardzo wiele znaczą.

7. Co myślisz o posiadaniu dzieci przez osoby z niepełnosprawnością?
Jeśli tylko chcą i nie czują, że będzie to dla nich problem, albo mają kogoś do pomocy, to uważam, że nie mam prawa się wtrącać.

8. Czy osoba niepełnosprawna wg Ciebie może być obiektem pożądania sexualnego?
Oczywiście! Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale nie widzę przeszkód.

9.  Jaki rodzaj niepełnosprawność wywołuje w Tobie lęk?
Żaden nie wywołuje we mnie lęku na zasadzie „boję się Ciebie, bo jesteś taka”. Jeśli chodzi o to, jakiego rodzaju niepełnosprawności najbardziej na świecie bałabym się doświadczyć, to jest to zdecydowanie utrata wzroku.

10. Jak opisałabyś dźwięki osobie, która jest głucha?
Chyba próbowałabym pokazać dźwięk ruchami, które do niego pasują.

11. Z jakim smakiem, fakturą kojarzą Ci się kolory?
Kolory kojarzą mi się bardziej z zapachami, a jeśli już ze smakiem, to pewnie z owocami w danym kolorze.

12. Czy miałaby coś przeciwko temu, żeby Twoje dziecko związało się z osoba niepełnosprawną?
Jeszcze sporo czasu minie, zanim będę miała dzieci (a tym bardziej — zanim zaczną się z kimś spotykać), ale jeśli moje dziecko uważałoby, że poradzi sobie, będzie potrafiło pomóc swojemu partnerowi i będzie dla niego oparciem, to nie miałabym nic przeciwko.

13. Czy byłabym w stanie wejść do Twojego domu bądź do Twojej ulubionej knajpki?
Do mojego bloku jest kilka wejść — wysokie, strome schody z jednej strony, podjazd o niewielkim nachyleniu z drugiej, oraz zupełnie prosty chodnik z kolejnej. Jedynym problemem mogłaby być winda, ponieważ jest niewielka i nie jestem pewna, czy zmieściłby się w niej wózek.
Za to w moim poprzednim miejscu zamieszkania była dużo większa winda, a osoby na wózkach (lub z wózkami dla dzieci) miały dostęp do osobnego wejścia z wygodnym podjazdem.

 

Serdecznie dziękuję za rozmowę Paula 🙂