Są takie książki, które powodują, że po ich przeczytaniu długo nie możesz się otrząsnąć. Twój umysł, czy tego chcesz czy nie, nęka Cię i bombarduje obrazami tragedii, na które nic nie możesz zaradzić.
Powtarza słowa wypowiedziane przez bohaterów reportażu, podsuwa obrazy krzywd ludzkich. A ty zastanawiasz się czy to mogło się wydarzyć, czy nie ma w tym przerysowania i naciągania faktów. Nie jesteś w stanie zgodzić się, że to co czytasz to prawda.
Ja tak miałam z książką – audiobookiem „Polska odwraca oczy” Reportaże Justyny Kopińskiej, który otrzymałam do recenzji z audioteki. (możecie przesłuchać za darmo 46 minut książki) Autorka jest reporterką „Dużego Formatu” Gazety Wyborczej.

To co opisuje na kartach książki to miesiące, lata ciężkiej, żmudnej pracy. Docieranie do prawdy to chyba najtrudniejsza z prac, docieranie do prawdy, która nie chce być odkryta to prawdziwy hardcore.
Zdarzenia, opisywane przez reporterkę wywołują w nas odruch sprzeciwu i niedowierzania. Ja jak zwykle słuchałam audiobooka. W słuchawkach Krystyna Czubówna spokojnym, stonowanym głosem opowiadała historie, które z minuty na minutę wprawiały mnie w coraz większe zdumienie. Wszystkie były wstrząsające, przejmujące i wywołujące złość na system, na ludzi, na kłamstwo. Jedną z najbardziej przerażających, niemożliwych wręcz do uwierzenia historii była opowieść o żonie Trynkiewicza. Kobieta wierzy, że ten zwyrodnialec zmienił się, że jest już innym człowiekiem i że nie interesują go już chłopcy, bo ma ją.
– On już więcej nie będzie dotykał chłopców, bo ma mnie. Gdyby warunkiem jego wyjścia na wolność była moja zgoda na skazanie mnie razem z nim w przypadku, gdyby wrócił na drogę przestępstwa – bez wahania podpisałabym taki dokument – zapewnia pani Trynkiewicz.
Nie byłam i nie jestem w stanie uwierzyć, że ktoś może pokochać zbrodniarza. Owszem kobiety wolą niegrzecznych chłopców, owszem wierzą, że miłość potrafi zdziałać cuda, owszem… ale do tego stopnia żeby twierdzić:
Mariusz tych chłopców nie ciągnął na siłę do mieszkania. (…) W pierwszym odruchu mogli się zgodzić, ale później przeszli długi odcinek drogi. Mieli czas, aby ochłonąć, zastanowić się i uciec. Nie zrobili tego. To była ich decyzja, że nie żyją – przekonuje świeżo poślubiona żona Mariusza Trynkiewicza (54 l.) o chłopcach, których Szatan z Piotrkowa zamordował latem 1988 r.
Uważa, że w przypadku 80 procent molestowań i gwałtów ofiara sama sobie jest winna. Mimo że sama przeżyła gwałt.

Uważam się za osobę o dość otwartym umyślę, ale nie mogę pojąc jak można być tak nieczułym na los innych żeby tak mówić. Podobno żona Trynkiewicza jest człowiekiem wykształconym (według słów autorki) jest atrakcyjna po trzydziestce i pracuje w korporacji, wykonuje pracę umysłową.
Mój mózg tego nie ogarnia, ba nie ogarnia też tego, że ona była jedną z iluś tam kobiet, które wyznawały Trynkiewiczowi miłość.
Oprócz historii o żonie Trynkiewicza w książce możemy znaleźć między innymi reportaż o siostrze Bernadecie, o oddziale chorych ze strachu, o tłumaczce zgwałconej przez ratowników medycznych na wyjeździe służbowym.
To kolejna historia, która wydaje się być niewiarygodną. Kobieta wyjechała do pracy, jej współpracownicy upili się i jeden z nich postanowił ją zgwałcić. Kobieta szuka pomocy u innej, a ta zamiast ją wesprzeć podsyła do niej ponownie gwałciciela.
Wielu ratowników było pijanych, bałam się prosić ich o pomoc. Krążyłam po korytarzach, w końcu wróciłam do pokoju. Chciałam zamknąć drzwi na klucz. Nagle zobaczyłam, że Mariusz znów tam jest. Potem pani Danuta zeznała, że prosiła go, by wrócił, abyśmy sobie wszystko wyjaśnili. Znów rzucił mnie na podłogę. – Zrobię ci maseczkę na twarzy z mojej spermy – krzyknął. Straciłam przytomność, gdy ponownie zaczął mnie gwałcić.

Brakuje słów pod palcami na bezmyślność, znieczulicę i całkowity brak empatii. Nie wiem czy wynika to z kryzysu moralności, czy z głupoty. Jak dla mnie żadna z tych rzeczy nie usprawiedliwia takiego zachowania. Wypowiedź dyrektorki elbląskiego szpitala zapadła mi głęboko w pamięć:
– A dlaczego nie zostali od razu zawieszeni za gwałt?
– Ten, który został skazany za molestowanie, przysięgał mi na głowę swojej matki, że tego nie zrobił. Zaufałam, że nie zgwałcili tej kobiety. Ale i tak ich rozdzieliłam. Nigdy nie jeździli razem, by nie było podejrzeń, że zachowają się niewłaściwie.
– A gdyby byli oskarżeni o morderstwo, pobicie lub kradzież, to dalej by pracowali?
– To trudne pytanie. Po wyroku sądu ja także czuję się oszukana. Bo panowie przekonywali, że nie zgwałcili, a wychodzi, że jednak tak. Już niezależnie od wyroku sądu apelacyjnego wiem, że mieli coś na sumieniu, czyli mnie okłamywali.
– Współpracuje pani z Kongresem Kobiet, działa na rzecz równości. Czy w jakikolwiek sposób starała się pani pomóc ofierze gwałtu?
– My jej nie zatrudnialiśmy tak bezpośrednio, więc to firma tłumaczeniowa powinna się zainteresować losem tej pani.
Osobowość człowieka jest tak bardzo złożona, że czasami żadne schematy nie są w stanie wyjaśnić pewnych zachowań. Nie wiem co kierowało dyrektorką szpitala, że nie potrafiła przyznać się do błędu i najzwyczajniej po ludzku przeprosić. Moim zdaniem zwolnienie tych panów to minimum, które mogła zrobić. Nie zrobiła – dlaczego? nie wiemy.
Nie mogę sobie w tym momencie odmówić zacytowania Madeleine Albright
W piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie wspierają innych kobiet
Książka jest wstrząsająca i pewnie napiszesz mi, że nie będziesz jej czytać, bo jest dla Ciebie za trudna, zbyt okrutna i nie chcesz mieć z jej powodu traumy, że masz wystarczająco swoich problemów. Napiszesz mi, że zainteresowała Cię recenzja, że umieścisz ja na swojej liście do przeczytania i pewnie nigdy do niej nie sięgniesz.
Proszę nie odwracaj oczu, dlatego że coś jest trudne i nie wpisuje się w schemat Twojego wyobrażenia o życiu, im (sprawcom) o to właśnie chodzi, żebyśmy udawali że nic się nie stało.

Za możliwość przesłuchania książki dziękuję Audioteka

Od dawna mam ją w planach, bo nie jest to tematyka, która mogłaby mnie odstraszyć, a takie książki znać warto. Przytoczone cytaty rzeczywiście szokują, człowiek się dziwi, że inny człowiek może taki być, ale w sumie przecież nie ma w tym nic zaskakującego.
Od dawna mam ją w planach, bo nie jest to tematyka, która mogłaby mnie odstraszyć, a takie książki znać warto. Przytoczone cytaty rzeczywiście szokują, człowiek się dziwi, że inny człowiek może taki być, ale w sumie przecież nie ma w tym nic zaskakującego.
Od dawna mam ją w planach, bo nie jest to tematyka, która mogłaby mnie odstraszyć, a takie książki znać warto. Przytoczone cytaty rzeczywiście szokują, człowiek się dziwi, że inny człowiek może taki być, ale w sumie przecież nie ma w tym nic zaskakującego.
Od dawna mam ją w planach, bo nie jest to tematyka, która mogłaby mnie odstraszyć, a takie książki znać warto. Przytoczone cytaty rzeczywiście szokują, człowiek się dziwi, że inny człowiek może taki być, ale w sumie przecież nie ma w tym nic zaskakującego.
Owszem, napiszę, że podjęty został bardzo trudny temat. Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Nie lekceważę wagi problemu, jednak po książkę nie sięgnę. Aczkolwiek wpis rewelacyjny. Myślę, że osiągnęłaś cel, gdyż po przeczytaniu, człowiek na chwilę zatrzymuje myśli i głębiej analizuje temat, zastanawiając się nad swoim stanowiskiem w tej sprawie.
Owszem, napiszę, że podjęty został bardzo trudny temat. Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Nie lekceważę wagi problemu, jednak po książkę nie sięgnę. Aczkolwiek wpis rewelacyjny. Myślę, że osiągnęłaś cel, gdyż po przeczytaniu, człowiek na chwilę zatrzymuje myśli i głębiej analizuje temat, zastanawiając się nad swoim stanowiskiem w tej sprawie.
Owszem, napiszę, że podjęty został bardzo trudny temat. Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Nie lekceważę wagi problemu, jednak po książkę nie sięgnę. Aczkolwiek wpis rewelacyjny. Myślę, że osiągnęłaś cel, gdyż po przeczytaniu, człowiek na chwilę zatrzymuje myśli i głębiej analizuje temat, zastanawiając się nad swoim stanowiskiem w tej sprawie.
Owszem, napiszę, że podjęty został bardzo trudny temat. Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Nie lekceważę wagi problemu, jednak po książkę nie sięgnę. Aczkolwiek wpis rewelacyjny. Myślę, że osiągnęłaś cel, gdyż po przeczytaniu, człowiek na chwilę zatrzymuje myśli i głębiej analizuje temat, zastanawiając się nad swoim stanowiskiem w tej sprawie.
O widzisz, przypomniałaś mi o tej książce. miałam ją kiedyś zamówić w bibliotece, a potem mi wyleciało z głowy.
Kupię dziś po pracy i wypowiem się bardziej, jak przeczytam. A zrobię to na pewno 😉
EDIT: Przeczytałam połowę. Część tych reportaży znam, bo od kilku lat reglanie czytam Duży format.
Jakiś odruch nie tyle niedowierzania co buntu we mnie budzi ten zbiór, na wszystko – na sądownictwo, na system edukacji, na ludzką bezmyślność, na statystyki.
Aż mam ochotę powiedzieć „Ja pierdolę, no nie wierz!ę” A to prawda.
Nie wiem jak skomentować, czasem brakuje mi słów.
Lepiej by było zrobić coś, żeby lepiej było, niż dobrze zabrzmiało.
O widzisz, przypomniałaś mi o tej książce. miałam ją kiedyś zamówić w bibliotece, a potem mi wyleciało z głowy.
Kupię dziś po pracy i wypowiem się bardziej, jak przeczytam. A zrobię to na pewno 😉
EDIT: Przeczytałam połowę. Część tych reportaży znam, bo od kilku lat reglanie czytam Duży format.
Jakiś odruch nie tyle niedowierzania co buntu we mnie budzi ten zbiór, na wszystko – na sądownictwo, na system edukacji, na ludzką bezmyślność, na statystyki.
Aż mam ochotę powiedzieć „Ja pierdolę, no nie wierz!ę” A to prawda.
Nie wiem jak skomentować, czasem brakuje mi słów.
Lepiej by było zrobić coś, żeby lepiej było, niż dobrze zabrzmiało.
O widzisz, przypomniałaś mi o tej książce. miałam ją kiedyś zamówić w bibliotece, a potem mi wyleciało z głowy.
Kupię dziś po pracy i wypowiem się bardziej, jak przeczytam. A zrobię to na pewno 😉
O widzisz, przypomniałaś mi o tej książce. miałam ją kiedyś zamówić w bibliotece, a potem mi wyleciało z głowy.
Kupię dziś po pracy i wypowiem się bardziej, jak przeczytam. A zrobię to na pewno 😉
O widzisz, przypomniałaś mi o tej książce. miałam ją kiedyś zamówić w bibliotece, a potem mi wyleciało z głowy.
Kupię dziś po pracy i wypowiem się bardziej, jak przeczytam. A zrobię to na pewno 😉
Najbardziej prawdziwe w tym jest własnie to hasło Madaleine Albright, bo jest bardzo, bardzo prawdziwe. Czasem nie potrafię wyjść z podziwu dlaczego kobiety są tak hm… wredne? wobec innych kobiet…
Może niskie poczucie własnej wartości, moze „trzymanie z facetami” bardziej się opłaca? – nie wiem
Najbardziej prawdziwe w tym jest własnie to hasło Madaleine Albright, bo jest bardzo, bardzo prawdziwe. Czasem nie potrafię wyjść z podziwu dlaczego kobiety są tak hm… wredne? wobec innych kobiet…
Może niskie poczucie własnej wartości, moze „trzymanie z facetami” bardziej się opłaca? – nie wiem
Może niskie poczucie własnej wartości, moze „trzymanie z facetami” bardziej się opłaca? – nie wiem
Może niskie poczucie własnej wartości, moze „trzymanie z facetami” bardziej się opłaca? – nie wiem
Najbardziej prawdziwe w tym jest własnie to hasło Madaleine Albright, bo jest bardzo, bardzo prawdziwe. Czasem nie potrafię wyjść z podziwu dlaczego kobiety są tak hm… wredne? wobec innych kobiet…
Może niskie poczucie własnej wartości, moze „trzymanie z facetami” bardziej się opłaca? – nie wiem
Najbardziej prawdziwe w tym jest własnie to hasło Madaleine Albright, bo jest bardzo, bardzo prawdziwe. Czasem nie potrafię wyjść z podziwu dlaczego kobiety są tak hm… wredne? wobec innych kobiet…
Podobne odczucia miałam po lekturze „Toksycznych rodziców”. Historie tych, dorosłych już teraz, dzieci, ich traumy i krzywdy, jaką wyrządzili im ich właśni rodzice – nie mieszczą mi się w głowie.
Mam czasami wrażenie, że to ze mną jest coś nie tak, skoro społeczeństwo, system godzi się na takie historie
tak to zdecydowanie podobne emocje, chociaż chyba „toksyczni” straszniejsze bo to w końcu rodzice. Społeczeństwo najchętniej funkcjonuje w schemacie – nie widzę=nie ma problemu
Podobne odczucia miałam po lekturze „Toksycznych rodziców”. Historie tych, dorosłych już teraz, dzieci, ich traumy i krzywdy, jaką wyrządzili im ich właśni rodzice – nie mieszczą mi się w głowie.
Mam czasami wrażenie, że to ze mną jest coś nie tak, skoro społeczeństwo, system godzi się na takie historie
tak to zdecydowanie podobne emocje, chociaż chyba „toksyczni” straszniejsze bo to w końcu rodzice. Społeczeństwo najchętniej funkcjonuje w schemacie – nie widzę=nie ma problemu
tak to zdecydowanie podobne emocje, chociaż chyba „toksyczni” straszniejsze bo to w końcu rodzice. Społeczeństwo najchętniej funkcjonuje w schemacie – nie widzę=nie ma problemu
tak to zdecydowanie podobne emocje, chociaż chyba „toksyczni” straszniejsze bo to w końcu rodzice. Społeczeństwo najchętniej funkcjonuje w schemacie – nie widzę=nie ma problemu
Podobne odczucia miałam po lekturze „Toksycznych rodziców”. Historie tych, dorosłych już teraz, dzieci, ich traumy i krzywdy, jaką wyrządzili im ich właśni rodzice – nie mieszczą mi się w głowie.
Mam czasami wrażenie, że to ze mną jest coś nie tak, skoro społeczeństwo, system godzi się na takie historie
Aż taka miłość i to właśnie do zbrodniarza po prostu przeraża mnie.
Aż taka miłość i to właśnie do zbrodniarza po prostu przeraża mnie.
Aż taka miłość i to właśnie do zbrodniarza po prostu przeraża mnie.
Aż taka miłość i to właśnie do zbrodniarza po prostu przeraża mnie.
Nie wiem dlaczego tak jest i co kieruje ludźmi. Zarówno tymi co krzywdzą, jak i tymi co to widzą, ale nic nie zrobią, ale wiem jedno: Nie potrafię koło tego przejść obojętnie. Nikt potem nie mówi o tym jak sobie Ci ludzie radzą, jak sobie radzą kobiety zgwałcone, molestowane dzieci, czy ich rodziny. Mogłabym wiele napisać jak bardzo to wszystko jest niesprawiedliwe, a to wszystko dlatego, że człowiek dla drugiego człowieka nie jest człowiekiem czyli osobą empatyczną, rozumną i pomocną 🙁
Nie wiem dlaczego tak jest i co kieruje ludźmi. Zarówno tymi co krzywdzą, jak i tymi co to widzą, ale nic nie zrobią, ale wiem jedno: Nie potrafię koło tego przejść obojętnie. Nikt potem nie mówi o tym jak sobie Ci ludzie radzą, jak sobie radzą kobiety zgwałcone, molestowane dzieci, czy ich rodziny. Mogłabym wiele napisać jak bardzo to wszystko jest niesprawiedliwe, a to wszystko dlatego, że człowiek dla drugiego człowieka nie jest człowiekiem czyli osobą empatyczną, rozumną i pomocną 🙁
Nie wiem dlaczego tak jest i co kieruje ludźmi. Zarówno tymi co krzywdzą, jak i tymi co to widzą, ale nic nie zrobią, ale wiem jedno: Nie potrafię koło tego przejść obojętnie. Nikt potem nie mówi o tym jak sobie Ci ludzie radzą, jak sobie radzą kobiety zgwałcone, molestowane dzieci, czy ich rodziny. Mogłabym wiele napisać jak bardzo to wszystko jest niesprawiedliwe, a to wszystko dlatego, że człowiek dla drugiego człowieka nie jest człowiekiem czyli osobą empatyczną, rozumną i pomocną 🙁
Sporo czytałam o sprawie Trynkiewicza. Mózg dęba staje, są rzeczy, których po prostu umysłem nie ogarniam. Nie rozumiem też, z czego wynika trwanie w związku ze zbrodniarzem? Dlaczego niektóre kobiety się na coś takiego decydują?
Też tego nie ogarniam. Podejrzewam że psychologowie juz to badają.
Sporo czytałam o sprawie Trynkiewicza. Mózg dęba staje, są rzeczy, których po prostu umysłem nie ogarniam. Nie rozumiem też, z czego wynika trwanie w związku ze zbrodniarzem? Dlaczego niektóre kobiety się na coś takiego decydują?
Też tego nie ogarniam. Podejrzewam że psychologowie juz to badają.
Też tego nie ogarniam. Podejrzewam że psychologowie juz to badają.
Też tego nie ogarniam. Podejrzewam że psychologowie juz to badają.
Też tego nie ogarniam. Podejrzewam że psychologowie juz to badają.
Sporo czytałam o sprawie Trynkiewicza. Mózg dęba staje, są rzeczy, których po prostu umysłem nie ogarniam. Nie rozumiem też, z czego wynika trwanie w związku ze zbrodniarzem? Dlaczego niektóre kobiety się na coś takiego decydują?
Też tego nie ogarniam. Podejrzewam że psychologowie juz to badają.
Sporo czytałam o sprawie Trynkiewicza. Mózg dęba staje, są rzeczy, których po prostu umysłem nie ogarniam. Nie rozumiem też, z czego wynika trwanie w związku ze zbrodniarzem? Dlaczego niektóre kobiety się na coś takiego decydują?
Sporo czytałam o sprawie Trynkiewicza. Mózg dęba staje, są rzeczy, których po prostu umysłem nie ogarniam. Nie rozumiem też, z czego wynika trwanie w związku ze zbrodniarzem? Dlaczego niektóre kobiety się na coś takiego decydują?
Też tego nie ogarniam. Podejrzewam że psychologowie juz to badają.
Mam nadzieję, że rodzice tych nieszczęsnych chłopców nigdy nie natkną się na wynurzenia pani Trynkiewiczowej…straszne, nie chcę wierzyć, że ta kobieta mówi to świadomie…
Tez mam taką nadzieję, ale myślę że to wątpliwe, bo dość głośno o tym było
Mam nadzieję, że rodzice tych nieszczęsnych chłopców nigdy nie natkną się na wynurzenia pani Trynkiewiczowej…straszne, nie chcę wierzyć, że ta kobieta mówi to świadomie…
Tez mam taką nadzieję, ale myślę że to wątpliwe, bo dość głośno o tym było
Mam nadzieję, że rodzice tych nieszczęsnych chłopców nigdy nie natkną się na wynurzenia pani Trynkiewiczowej…straszne, nie chcę wierzyć, że ta kobieta mówi to świadomie…
Mam nadzieję, że rodzice tych nieszczęsnych chłopców nigdy nie natkną się na wynurzenia pani Trynkiewiczowej…straszne, nie chcę wierzyć, że ta kobieta mówi to świadomie…
Nie boję się trudnych tematów i mocnych treści, więc książkę na pewno przeczytam (tak, jest na mojej liście), ale za jakiś czas. Na razie jestem po lekturze „Bestii. Studium zła” – muszę chwilę odsapnąć, poskładać się do kupy i ruszam dalej.
Mam ta książkę – już teraz w kartonie, ale przeczytam 🙂
Nie boję się trudnych tematów i mocnych treści, więc książkę na pewno przeczytam (tak, jest na mojej liście), ale za jakiś czas. Na razie jestem po lekturze „Bestii. Studium zła” – muszę chwilę odsapnąć, poskładać się do kupy i ruszam dalej.
Mam ta książkę – już teraz w kartonie, ale przeczytam 🙂
Mam ta książkę – już teraz w kartonie, ale przeczytam 🙂
Mam ta książkę – już teraz w kartonie, ale przeczytam 🙂
Książki po których długo nie można się otrząsnąć są najcenniejsze. Wnoszą coś, sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać nad pewnymi sprawami. Chyba zamówię tę książkę, bo już wcześniej o niej myślałam i teraz bardzo mnie zachęciłaś 🙂
Tak to prawda, najcenniejsze bo na długo w nas zostają.
Polecam jeszcze raz
Książki po których długo nie można się otrząsnąć są najcenniejsze. Wnoszą coś, sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać nad pewnymi sprawami. Chyba zamówię tę książkę, bo już wcześniej o niej myślałam i teraz bardzo mnie zachęciłaś 🙂
Tak to prawda, najcenniejsze bo na długo w nas zostają.
Polecam jeszcze raz
Tak to prawda, najcenniejsze bo na długo w nas zostają.
Polecam jeszcze raz
Tak to prawda, najcenniejsze bo na długo w nas zostają.
Polecam jeszcze raz
Tak to prawda, najcenniejsze bo na długo w nas zostają.
Polecam jeszcze raz
Książki po których długo nie można się otrząsnąć są najcenniejsze. Wnoszą coś, sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać nad pewnymi sprawami. Chyba zamówię tę książkę, bo już wcześniej o niej myślałam i teraz bardzo mnie zachęciłaś 🙂
Przeczytałam książkę i zgadzam się – czasem aż niedowierzałam, że takie tragedie dzieją się tuż obok nas. Tytuł książki też jest jak najbardziej trafny. Nie chcemy zauważać takich problemów, bo już dość mamy swoich. A autorka właśnie każe nam spojrzeć i zmierzyć się z tym. Bywa to wstrząsające, ale to cena za to, że na co dzień odwracamy głowę. Więcej napisałam w poście na moim blogu, bo rzeczywiście jest to książka, która zwraca uwagę.
Cieszę się, że zainspirowałam Cię do napisania postu. Temat masakryczny, ale bardziej masakryczne jest to, że to nie fikcja literacka.
Przeczytałam książkę i zgadzam się – czasem aż niedowierzałam, że takie tragedie dzieją się tuż obok nas. Tytuł książki też jest jak najbardziej trafny. Nie chcemy zauważać takich problemów, bo już dość mamy swoich. A autorka właśnie każe nam spojrzeć i zmierzyć się z tym. Bywa to wstrząsające, ale to cena za to, że na co dzień odwracamy głowę. Więcej napisałam w poście na moim blogu, bo rzeczywiście jest to książka, która zwraca uwagę.
Cieszę się, że zainspirowałam Cię do napisania postu. Temat masakryczny, ale bardziej masakryczne jest to, że to nie fikcja literacka.
Przeczytałam książkę i zgadzam się – czasem aż niedowierzałam, że takie tragedie dzieją się tuż obok nas. Tytuł książki też jest jak najbardziej trafny. Nie chcemy zauważać takich problemów, bo już dość mamy swoich. A autorka właśnie każe nam spojrzeć i zmierzyć się z tym. Bywa to wstrząsające, ale to cena za to, że na co dzień odwracamy głowę. Więcej napisałam w poście na moim blogu, bo rzeczywiście jest to książka, która zwraca uwagę.
Przeczytałam książkę i zgadzam się – czasem aż niedowierzałam, że takie tragedie dzieją się tuż obok nas. Tytuł książki też jest jak najbardziej trafny. Nie chcemy zauważać takich problemów, bo już dość mamy swoich. A autorka właśnie każe nam spojrzeć i zmierzyć się z tym. Bywa to wstrząsające, ale to cena za to, że na co dzień odwracamy głowę. Więcej napisałam w poście na moim blogu, bo rzeczywiście jest to książka, która zwraca uwagę.
Przeczytałam książkę i zgadzam się – czasem aż niedowierzałam, że takie tragedie dzieją się tuż obok nas. Tytuł książki też jest jak najbardziej trafny. Nie chcemy zauważać takich problemów, bo już dość mamy swoich. A autorka właśnie każe nam spojrzeć i zmierzyć się z tym. Bywa to wstrząsające, ale to cena za to, że na co dzień odwracamy głowę. Więcej napisałam w poście na moim blogu, bo rzeczywiście jest to książka, która zwraca uwagę.
Wszystkie wspomniane historie znam z prasówki. Nie do wiary jako ludzie potrafią być okrutni, pozbawieni ludzkich odczuć. Oczywiście chętnie posłucham, ale po porodzie 😀 Teraz nie powinnam się zbytnio ekscytować… Która historia cię najbardziej zezłościła?
wszystkie, ale o gwałcie tłumaczki i o żonie trynkiewicza – mega
O żonie Trynkiewicza już się naczytałam i nie mogłam ogarnąć jej psychy. M-A-S-AK-R-A
Wszystkie wspomniane historie znam z prasówki. Nie do wiary jako ludzie potrafią być okrutni, pozbawieni ludzkich odczuć. Oczywiście chętnie posłucham, ale po porodzie 😀 Teraz nie powinnam się zbytnio ekscytować… Która historia cię najbardziej zezłościła?
wszystkie, ale o gwałcie tłumaczki i o żonie trynkiewicza – mega
O żonie Trynkiewicza już się naczytałam i nie mogłam ogarnąć jej psychy. M-A-S-AK-R-A
O żonie Trynkiewicza już się naczytałam i nie mogłam ogarnąć jej psychy. M-A-S-AK-R-A
wszystkie, ale o gwałcie tłumaczki i o żonie trynkiewicza – mega
O żonie Trynkiewicza już się naczytałam i nie mogłam ogarnąć jej psychy. M-A-S-AK-R-A
wszystkie, ale o gwałcie tłumaczki i o żonie trynkiewicza – mega
wszystkie, ale o gwałcie tłumaczki i o żonie trynkiewicza – mega
O żonie Trynkiewicza już się naczytałam i nie mogłam ogarnąć jej psychy. M-A-S-AK-R-A
Wszystkie wspomniane historie znam z prasówki. Nie do wiary jako ludzie potrafią być okrutni, pozbawieni ludzkich odczuć. Oczywiście chętnie posłucham, ale po porodzie 😀 Teraz nie powinnam się zbytnio ekscytować… Która historia cię najbardziej zezłościła?
wszystkie, ale o gwałcie tłumaczki i o żonie trynkiewicza – mega
Wszystkie wspomniane historie znam z prasówki. Nie do wiary jako ludzie potrafią być okrutni, pozbawieni ludzkich odczuć. Oczywiście chętnie posłucham, ale po porodzie 😀 Teraz nie powinnam się zbytnio ekscytować… Która historia cię najbardziej zezłościła?
Ten zbiór zrobił na mnie wielkie wrażenie, szczególnie, że jeden z tekstów dotyczył osoby, którą osobiście znałam. Uważam, że o takich sprawach trzeba głośno mówić, trzeba uwrażliwiać ludzi na krzywdę innych, ale też pokazywać, jak rózne jest oblicze agresji, przemocy.
Ten zbiór zrobił na mnie wielkie wrażenie, szczególnie, że jeden z tekstów dotyczył osoby, którą osobiście znałam. Uważam, że o takich sprawach trzeba głośno mówić, trzeba uwrażliwiać ludzi na krzywdę innych, ale też pokazywać, jak rózne jest oblicze agresji, przemocy.
Przeczytam książkę na pewno. Przerażało mnie od zawsze stwierdzenie, że ofiara jest sobie winna. Może też dlatego jestem taka nieufna w stosunku do ludzi.
Przeczytam książkę na pewno. Przerażało mnie od zawsze stwierdzenie, że ofiara jest sobie winna. Może też dlatego jestem taka nieufna w stosunku do ludzi.
Przeczytam książkę na pewno. Przerażało mnie od zawsze stwierdzenie, że ofiara jest sobie winna. Może też dlatego jestem taka nieufna w stosunku do ludzi.
Przeczytam książkę na pewno. Przerażało mnie od zawsze stwierdzenie, że ofiara jest sobie winna. Może też dlatego jestem taka nieufna w stosunku do ludzi.
Przeczytam książkę na pewno. Przerażało mnie od zawsze stwierdzenie, że ofiara jest sobie winna. Może też dlatego jestem taka nieufna w stosunku do ludzi.
Trudna tematyka przyciąga mnie, trzeba o niej pisać, czytać i próbować coś zmienić.
Trudna tematyka przyciąga mnie, trzeba o niej pisać, czytać i próbować coś zmienić.
i to sie nazywa call to action!
a ja chce posłuchać- bo lubię trudne i prawdziwe no i Maria <3
i to sie nazywa call to action!
a ja chce posłuchać- bo lubię trudne i prawdziwe no i Maria <3
Jak się ma rodzinę, kogoś bliskiego, to choćbyś próbował nie wiem jak bardzo ich chronić przed własną chorobą psychiczną, to się po prostu nie da. Domownicy, choćby przez sam fakt przebywania z taką osobą przejmują pewne wzorce, jako normalne – i tak, to jest chore.
Jak się ma rodzinę, kogoś bliskiego, to choćbyś próbował nie wiem jak bardzo ich chronić przed własną chorobą psychiczną, to się po prostu nie da. Domownicy, choćby przez sam fakt przebywania z taką osobą przejmują pewne wzorce, jako normalne – i tak, to jest chore.
Jak się ma rodzinę, kogoś bliskiego, to choćbyś próbował nie wiem jak bardzo ich chronić przed własną chorobą psychiczną, to się po prostu nie da. Domownicy, choćby przez sam fakt przebywania z taką osobą przejmują pewne wzorce, jako normalne – i tak, to jest chore.
Jak się ma rodzinę, kogoś bliskiego, to choćbyś próbował nie wiem jak bardzo ich chronić przed własną chorobą psychiczną, to się po prostu nie da. Domownicy, choćby przez sam fakt przebywania z taką osobą przejmują pewne wzorce, jako normalne – i tak, to jest chore.
Jak się ma rodzinę, kogoś bliskiego, to choćbyś próbował nie wiem jak bardzo ich chronić przed własną chorobą psychiczną, to się po prostu nie da. Domownicy, choćby przez sam fakt przebywania z taką osobą przejmują pewne wzorce, jako normalne – i tak, to jest chore.
Czytam Twój tekst i również niedowierzam…
Czytam Twój tekst i również niedowierzam…
Czytam Twój tekst i również niedowierzam…
Czytam Twój tekst i również niedowierzam…
Czytam Twój tekst i również niedowierzam…