10 rzeczy za które dostaniesz w pysk od Zaniczki

Home/Niepełnosprawność, Poza Kategorią, Przemyślane/10 rzeczy za które dostaniesz w pysk od Zaniczki

10 rzeczy za które dostaniesz w pysk od Zaniczki

Ważne wszystkie poniższe przykłady dotyczą sporadycznych bądź pierwszych kontaktów z osobą niepełnosprawną prawidłowo zrewalidowaną*.  Na późniejszym etapie znajomości… wiele z tych pytań nie budzi już takich kontrowersji.

1. Rozmawianie z osobą mi towarzyszącą zamiast ze mną.

To jedno z największych (według mnie) przewinień osób zdrowych kontaktujących się z moją osobą. Nie znoszę, nie cierpię, jakbym mogła rzuciłabym się z zębami do szyi i przegryzła „pytaczowi” aortę.

2.Czy mogę sobie tu** powiesić torebkę?

Nie, nie możesz

Wózek to integralna część mojej osoby, nie mam ochoty poruszając się uważać na to czy twoja torebka nie ulegnie uszkodzeniu. Pomyśl to tak jakbyś kogoś zdrowego poprosił o potrzymanie torebki na „dłużej”.

3. Czy jesteś taka od urodzenia?

Taka to znaczy jaka? Serio, pytanie o chorobę na pierwszym spotkaniu, średnio przyjemne. To jakby Ciebie zapytać jak często masz zaparcia.

4. Podać Ci?, Pomóc Ci?

Jeśli tylko jestem w stanie sama wyartykułować, bądź napisać prośbę – nie czytaj mi w myślach. Chcę podnieść szklankę swą nieporadną łapą, pozwól mi na to żebym spróbowała. Są dwa wyjścia z tej sytuacji mogę się napić, bądź oblać gorącą kawą. Cholera mam do tego prawo. Jak będę potrzebować pomocy powiem Ci o tym.

5. Ty pracujesz?

Tak pracuję i mam się całkiem dobrze w swojej pracy i ze swoją pracą. To pytanie chyba nie wymaga dłuższego komentarza, ot zadają je kompletni ignoranci.

6. Pytanie, które rozwaliło mój sposób myślenia o ludziach: Czy masz cipkę?

Serio nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać. Celowo nie napiszę jakiej płci był „pytacz”, żeby zapobiec niepotrzebnym spekulacjom. Na to co odpowiedziałam też spuszczę zasłonę milczenia.

7. Głaskanie po głowie.

Okazywanie uczuć poprzez głaskanie mnie po głowie. Serio, serio. Szczególnie kobiety upodobały sobie ten sposób na wyrażenie aprobaty mojej osoby. Rozumiem, że trudno ci się uśmiechnąć, bądź powiedzieć dobre słowo, ale na Bogów nie przekraczaj mojej bezpiecznej strefy. Nie dotykaj bez pozwolenia, ani mnie, ani mojego wózka,  a już na Thora nie głaszcz mnie po głowie! Nie jestem jakimś kociakiem, czy tez piesem żeby tak okazywać mi sympatię. Naprawdę wystarczy, że nie będziesz wchodzić mi pod koła i jestem zadowolona.

8. Ty masz męża? Serio?? rylly???

Kompletnie tego nie ogarniam, jak można o takie rzeczy pytać. No cóż znalazłam takiego „frajera” (sorry Mężu), który chce być ze mną i średnio mnie interesuje, że gdyby był 10 cm wyższy to byś mi go odbiła. Myślę, że gdyby był, to i tak by na ciebie nie spojrzał, bo woli mnie.

9Co robiłabyś w życiu gdybyś mogła chodzić?

To jedno z tych pytań, które zawsze wywołuje we mnie konsternację i już kilka razy takim pytaczom odpowiedziałam

– Byłabym dziwką.

Widok ich miny – bezcenna

Każdy z nas podejmuje swoje decyzje na podstawie doświadczeń, często spontanicznie, czasami z nakazu lub sugestii dorosłych, często nie zastanawiając się nad tym co go faktycznie interesuje i …męczy się przez całe życie z taką wybraną drogą życiową nie zdając sobie sprawy, że np. zamiast być kiepskim lekarzem mógłbyś być znakomitym muzykiem, ale… tradycja i dwie przychodnie rodziców. Nie mam kurwa pojęcia kim byłabym, gdybym chodziła. Zanotowane?

10. Jak się czujesz z tym, że masz nieuleczalną chorobę?

Codziennie wieczorem chlastam się szarym mydłem, a rany posypuję solą. Kurde, każdy z nas kiedyś umrze i nikt nie jest na sto procent pewien, że jutro będzie żył, ba nie ma nawet pewności że będzie zdrowy.

 

Wszystkie w wyżej wymienionych sytuacji i pytań dotyczyły i były skierowane do mnie przez ludzi, którzy widzieli mnie pierwszy bądź drugi raz na oczy.

Rozumiem, że ludzie są różni, ba pojmuje nawet że mają różny poziom  inteligencji emocjonalnej (nie mylić z inteligencją ogólną), ale nie na darmo od wieków mówiono, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Człowieku zastanów się zanim zadasz pytanie, które tak naprawdę nie chcesz znać odpowiedzi.

Ciekawa jestem co myślisz na ten temat?

Uważasz, że przesadzam?

Jaka jest Twoja granica dobrego smaku?

10 rzeczy za które dostaniesz w pysk od Zaniczki

 

 

*Rewalidacja – całokształt podejmowanych i usystematyzowanych działań, mających na celu przywrócenie człowiekowi niepełnosprawnemu (również intelektualnie) możliwie pełnej sprawności. Jest to proces edukacyjny, terapeutyczny i wychowawczy z zaplanowanymi celami, uwzględniającymi wiedzę teoretyczną i działanie skierowane na osobę niepełnosprawną. Usprawnianie zaburzonych funkcji rozwojowych i intelektualnych.

źródło: Wikipedia

**Tu w odniesieniu rączki wózka.

By | 2017-02-03T19:28:00+00:00 Styczeń 30th, 2017|Niepełnosprawność, Poza Kategorią, Przemyślane|99 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.
  • Zaczynam powoli kojarzyć fakty pewnych zniknięć i zaginięć, jak i to, że na pytanie o to, jaką karmą karmisz Twoje koty się zawsze zagadkowo uśmiechałaś.
    Wiesz, te pytania to mnie nawet nie dziwią, bo głupota ludzka bywa nieogarniona, ale odpowiedzi – szacuneczek. Tak po prostu.

    • Cisssiiii 🙂 nie zdradzaj nic tylko szukaj ustronnych miejsc podczas Twoich biegów 🙂
      Dzięki, ale czasami na chamstwo trzeba chamstwem bo inaczej się nie da i nie zrozumi… 🙂

  • Wybacz, ale się uśmiałam 😉 a przy 3 mi się przypomniało, jak ostatnio w galerii handlowej podbił do nas zupełnie obcy mężczyzna z pytaniem do mojego przyszłego małżonka: „co się panu stało?”, po czym zaczął wypytywać o okoliczności wypadku i odszkodowanie. Okazało się, że pan jest z kancelarii prawnej. Ale serio, tak bez pardonu podbijać do ludzi na zakupach?

    • No Ty/Wy znacie takie akcje z autopsji, czasami to normalnie serio mam ochotę gryźć 😀

  • Wow i jeszcze raz wooooow. Ktoś był tak wybitny że pogłaskał Cię po głowie? Szczerze mówiąc to nie mieści mi się to w głowie że można tak przekraczać czyjeś granice. Temat nadaje się do cyklu nie do wiary albo wątpię w nasze społeczeństwo. Grube kwestie poruszyłaś i super że o tym piszesz. Pozdrawiam

    • Wyobraź sobie, że była taka odważna i jeszcze żyje 🙂 Można przekraczać granice osób niepełnosprawnych, bo ma to miejsce wszędzie począwszy od szpitala – gdzie podczas konsyliów oglądają cię studneci celem „naumienia” a skończywszy na takich właśnie „paniach”, które przecież z „dobroci serca” 🙂

      • Pytanie tylko czy to dobrze że ta osoba nadal żyje 🙂
        chyba musisz mieć dużo dystansu do tego wszystkiego w naszym pięknym polskim kraju gdzie „inne” znaczy „gorsze” 🙂

        • Renata Orłowska

          A tego to nie wiem. Już mam, ale początki były trudne 🙂

  • Antyterrorystka

    Kochana powiedz, że żartujesz. Ludzie tak się zachowują??? W szoku jestem, ale cóż niestety głupota jest nieuleczalna. Kurczę nie ma innych tematów do rozmów. Ja bym z Tobą chętnie o książkach pogadala 🙂 ściskam

    • Niestety nie 🙁 doświadczyłam tego na sobie na przestrzeni lat. Z tym głaskaniem to całkiem niedawno było. To że mam głowę na wysokości ich tyłków nie znaczy że mają mnie głaskać. Co nie? 😀

      • Antyterrorystka

        Zgadzam się z Tobą. ps. ja wprost nienawidzę jak ktoś dotyka mojej głowy, włosów ( nie liczę fryzjera) 🙂 ściskam

  • Zakładam, że skoro jesteś kobietą, a widzę, że jesteś, to na pewno cipkę masz 🙂
    Ale serio ludzie potrafią się tak zachowywać?
    Właśnie gacie mi opadły z przerażenia!

  • Inteligencja emocjonalna, to cenna cecha ale niestety nie każdy ją posiada. Ludziom się czasem wydaje, że to nic takiego. Dobrze, że o tym piszesz, bo trzeba to uświadamiać, do bólu. Ale z tą cipką, to jakaś mistrzyni albo mistrz – oj już widzę co bym ja odpowiedziała na takie pytanie…

  • Faktem jest, że coraz większej ilości osób przydał by się jakiś kurs taktu i ogłady. Bo czasami to załamanie bierze jakie to nasze społeczeństwo niewychowane …

    • Masz rację społeczeństwo nam chamieje, a dobrego wychowania nie uczą w szkole.

  • Ola Kunkowska

    Pytanie, czy Ci pomóc być może sama bym zadała. Niektórzy krępują się poprosić o pomoc obcą osobę. Pomyślałabym, że najwyżej odpowiesz ,,nie, dzięki”. Pytanie o to, czy i gdzie pracuję sama często słyszę i nie widzę w nim nic złego. Tradycyjne rozpoczęcie rozmowy, jak ktoś mnie nie zna, a chce poznać. Cała reszta przytoczonych sytuacji jest dla mnie kompletnie nie do pomyślenia. Jakaś masakra… :-/

    • Ola to jest takie Tyyyy Pracujesz????? nie w stylu gdzie pracujesz, czym się zajmujesz…. itp.
      Odnośnie pomocy to ludzie często mnie o to pytają – chyba nie dookreśliłam – to taka pomoc w stylu zrobię za Ciebie tzn. wyrywają szklankę i podsuwają mi do ust. Lub chcą wnieść wózek łapiąc za koła.

  • Melduję Gotowość

    Nigdy nie zadałabym żadnego z tych pytań. Niektóre są wręcz żałosne…

    • I wyobraź sobie, że większość zadały osoby, które widziały mnie pierwszy raz na oczy.

  • A miś, ale bez karpika na dzień dobry wchodzi w grę? Bo karpika się boję i to wcale nie Ciebie 😀

    • My już się znamy 🙂 nawet będziesz mógł mnie cmoknąć w rękę 😀

      • Ale w łapkę, czy w pierścień? Żebym jakiejś gafy nie popełnił 😉

        • Renata Orłowska

          Lubię biżu więc w pierścień – niech Ci będzie 🙂

  • Szczęka mi opadła i nie wiem co napisać. Po prostu trudno mi uwierzyć, że komuś takie pytania mogą przyjść do głowy, a już wypowiedzieć na głos?! Widzę, jednak,że radzisz sobie z odpowiedziami. 😉

    • Muszę, nie ma wyjścia na takie sytuacje :))

  • Większość pytań mnie poraża, ale nie rozumiem co jest złego w pytaniu „czy mogę Ci pomóc”…. sorry ale to już chyba takie przewrażliwienie. Zadaję to pytanie osobom zdrowym, które np. chcą coś podnieść, albo każdej innej osobie jeśli widzę możliwość, że mogę pomóc. Wystarczy powiedzieć NIE, dziękuje. To nic zdrożnego i nie sądzę aby większość osób, które chcą pomóc robiła to tylko ze względu na niepełnosprawność. Mnie też często zadają pytania czy mogą mi pomóc, np. przenieść coś ciężkiego co zawsze doprowadza mnie do śmiechu ale często naprawdę pozwalam sobie pomóc ;). No oczywiście o reszcie pytań to w ogóle nie ma co mówić, nigdy nie wpadłabym aby je zadać.

    • Już pisałam Oli poniżej. To jest pytanie z działaniem. Czyli czy mogę pomoc Ci ze szklanką i łapanie za szklankę w celu napojenia mnie.

      • a ok to rozumiem, czyli pytanie jest tylko pro forma bez czekania na odpowiedź. W takim razie to okropne i też tego nie lubię.

  • :)) to chyba domena Polaków, taka niezdrowa ciekawość. Zero zastanowienia tylko obuchem przez łeb. Ania no my to się nawet buziakujemy już, ale kurde znamy się od zawsze 😀

  • I jak tu nie być sarkastycznym przy takich pytaniach. Szacun za dystans i asertywność 😀

    • Renata Orłowska

      Nie da się, życie i ludzie weryfikują każda nawet najbardziej spolegliwą postawę. Dzięki za miłe słowa 🙂

  • Umaruam! Pamiętam, jak z pewną dozą niepokoju jakiś koleś dopytywał mnie (18sto-letnią mnie, która nie rosła od dobrych 8 lat) CZY JESTEM ABSOLUTNIE PEWNA, ZE NIE CHCĘ JESZCZE TROCHĘ UROSNĄĆ 🙂 cóż…po tym pytaniu byłam absolutnie pewna, że nie mam ochoty z nim więcej gadać, bo jest zbyt głupi, żeby sprawić mi radość rozmawiając ze mną 🙂

    • Renata Orłowska

      No ja z tymi pytaczami też nie utrzymuję kontaktów 🙂 Ja właśnie najbardziej na świecie boję się głupich ludzi.

    • No to nawet trochę zabawne pytanie… taki suchar czy coś 😉

  • Marian Szydlowski

    „”…przyszedł Panie dyrektorze ten Marian od bezdomnych meneli” – zaanonsowała mnie kiedyś sekretarka w Urzędzie miasta Poznania!… nie jestem wrażliwcem, ponad 15 lat pracy w bezdomności, co skutkuje wypaleniem! z rutynowaniem, mimo wszystko zabolało!,… czyli co, przyszedł reprezentant niższej kategorii ludzi – niestety! tak nas postrzega społeczeństwo…

    • Renata Orłowska

      Po pierwsze fajnie Marian, że jesteś tu u mnie na blogu. Widziałam Cię na profilu na FB ale tu pierwszy.
      Masz rację ludzie wpadają w rutynę, posługują się stereotypami nie zdając sobie sprawy, że to co ich śmieszy innych może zranić.

  • puli pewnie nie wyczerpałaś … pytanie numer jeden jest najbardziej denerwujące

    • Renata Orłowska

      Zdecydowanie najbardziej i świadczy o całkowitym nie wiem nawet jak to nazwać – pustogłowiu i bezmózgowiu, a może nawet znieczulicy. Puli nie wyczerpałam o czym mi Adri przypomniał. Faktycznie coś bym wygrzebała jeszcze 🙂

  • A ja myślę, że jest 11 .

    Pardon ? Czy to jest zaraźliwe ?

    • Renata Orłowska

      No Mistrz :))

      • Z innego konta mi odpisała, wstydzi się mnie… pięknie.

        • Musisz wybaczyć 🙂 na tobołach żyje od miesiąca :/

  • Renata Orłowska

    No właśnie ale po co komu do szczęścia odpowiedzi na te pytania? :)) No cóż przynajmniej fajny wpis powstał 🙂

  • Ludzie nie znają sytuacji i często nie potrafią się zachować- niestety. Ludzi często dziwią znacznie bardziej codzienne rzeczy- jestem na przykład leworęczna i dosyć regularnie ludzie się mnie pytają, jak to robię, albo że całkiem ładnie pisze, jak na lewą rękę, bo oni tak nie potrafią. No wow. A to taka pierdoła przecież jest. Dlatego ważne są takie uświadamiające teksty, może ktoś dzięki nim więcej nie popełni gafy. A poczucie humoru przewspaniałe i szacun za odpowiedzi!

    • O to to 🙂 myślenie jednowymiarowe, jak ja taka nie jestem, nie umiem to to to jest dziwne inne niebezpieczne.

  • Ludzie są naprawdę zaskakujący. Nie przyszłyby mi nawet na myśl te pytania! A już tym bardziej, nie przeszły przez gardło… Nie dziwi mnie, że Ciebie to tak irytuje… 😉

    • Teraz to już śmieszy, kiedyś cierpiałam.

  • Padlam:) jeszcze Pomoc ci – drazni mnie przy dzieciach, bo niektórzy najchętniej by je wyreczali. A tupet niektórych pytan i… nie, nie rozumiem:/

    • Matki zapewne też mają swoje 10 punktów które je drażnią :)) Ja też nie rozumiem takich pytań i insynuacji. 🙂

  • Prosto z mostu! Tak najlepiej! Niektórzy nie mają wyobraźni…

    • Czasami się sprawdza prosto z mostu, a czasami lepiej zamilknąć 😀

  • janielka

    super wpis.;)

    • Serio? a o czym jest?

      • janielka

        mam streścić? Nie znam Cię,Ty mnie w sumie tez nie i niepotrzebnie mnie atakujesz( bo tak się poczułam) nie zachowuje się jak w przytoczonych przykładach, traktuje niepełnosprawnych normalnie. To cóż miałam napisać. No chyba, że lubisz jak się słodzi w komentarzach – no ale z wpisu wnioskuję, że nie. Wpis mi się podobał, idealny dla ludzi, którzy nie potrafią się odnaleźć przy osobie niepełnosprawnej. Więc napisała, że jest super.

        • Fajnie 🙂 nie chciałam Cię urazić, po prostu chyba bardzo szybko czytasz 🙂 Skoro ja wstawiłam na grupę swój wpis a już 2 minuty później miałam Twój komentarz. Zapewne mój sarkazm nie ma uzasadnienia, bo ile można czytać takie wypociny. Pozdrawiam ciepło 🙂

  • Ania Ślebioda

    Z tym wieszaniem torebek na wózku to kwestia osobistych preferencji. Ja poruszam się o balkoniku i służył on już jako wieszak, półka na torebki, wózek dziecięcy i nie tylko. Zawsze twierdzę, że mój gadżet jest wielofunkcyjny. Ale ja też ćwiczę cnotę cierpliwości, kiedy ktoś mówi do osoby, która jest ze mną, a kiedy się dziwi, że kobieta niepełnosprawna może mieć męża, to muszę się pilnować, żeby jej całkiem nie stracić. Zresztą o kobietach niepełnosprawnych piszę doktorat.
    PS. Zapraszam do siebie, piszę jako „Moherowa feministka”

    • Tak też napisałam, że ode mnie można „zarobić” :D. Piszę głównie o swoim podejściu do tematu nie uogólniam, gdyż może komuś pasować właśnie takie wieszanie cudzych rzeczy na swoim sprzęcie. Ja nie lubię, Ty lubisz i spoko 🙂 Powodzenia w pisaniu doktoratu.

      ps. podlinkuj sobie do disqusa link do bloga to każdy będzie mógł wejść. 🙂

  • Igomama

    Witaj Zaniczko, nie zadałabym żadnego z tych pytań poza 4 (ale nie byłoby to dyktowane złą wolą).
    Twój post jest jak kubeł zimnej wody – dobrze, że go wylałaś i uświadomiłaś tym samym ludzki brak taktu, bezmyślność czy głupotę.
    Dobrze, że zachowałaś w tym wszystkim asertywność i poczucie humoru;)

    • Muszę inaczej bym zwariowała lata temu 🙂

  • Nigdy nie przestanę się dziwić, jak bardzo niektórzy są infantylni :O Odpowiedź na dziewiąte pytanie – mistrzowska 😀 Pozdrawiam!

    • Dziękuję i również pozdrawiam 🙂

  • Czytałam z uśmiechem na ustach, bo na głupotę ludzką brak słów… Nie mogę uwierzyć, że ktoś chciał powiesić torebkę na wózku.. A pytanie o cipkę zabiło mnie…

    • Mnie to pytanie też zabiło, bo w sumie nie wiem co autor miał na myśli chciał zobaczyć czy co? 😀

  • Szymon | pomensku

    Mój kumpel jakiś czas temu wpadł pod pociąg i stracił nogę. Ma protezę. Z bliżej nieznanego mi powodu większość osób reaguje na to podobnie:
    – Ty, nie masz nogi!
    Odpowiedź zawsze jest ta sama. Macając się po protezie wykrzykuje:
    – O k***a, rzeczywiście!

  • Niektóre pytanie po prostu rozwalają. Zresztą odpowiedzi też. Gratuluję podejścia 🙂

    • Wielkie dzięki 🙂 trzeba mieć dystans do ludzkiej głupoty 🙂

  • Sam takt i smak. Ludzie to jednak głupie są :/

  • Sylwia Antkowicz

    Masakra, ludzie naprawdę o takiego rzeczy pytają? Nie wiem, czy brak im taktu, czy wygrywa chęc zaspokojenia ciekawości. Ale pytanie nr. 6 … co ten ktoś sobie myślał?

    • Cholera wie… może że jestem mutantem :)) Pytają i o gorsze rzeczy 🙂 aż wstyd pisać.

  • Ja pierdolę…. Serio ludzie takie pytania zadają? Nie wiem, które rozwaliło mnie najbardziej. Jednak ludzka głupota nie ma granic.

    • Serio Serio Kochana :)) szkoda ze nie ma skrzydeł byśmy widzieli same gołębice 🙂

  • Nie przesadzasz z tym laniem w pysk ani trochę. 🙂 Aż ciężko uwierzyć, że ludzie zadają takie pytania.
    Za wyjątkiem jednego. Jeśli ktoś pyta czy Ci pomóc lub coś podać, to moim zdaniem wynika z życzliwości. Po prostu. A za życzliwość nie można lać w pysk, bo tej akurat trochę brakuje w naszym społeczeństwie. 🙂

    • Basiu, pisałam już Ehdi i Oli że to pytanie o pomoc połączone z działaniem i nie czekaniem na odpowiedź. Czyli pytają czy pomóc i w tym samym momencie pomagają, bez zapewnienia z mojej strony, że ta pomoc jest potrzebna.

      • Rozumiem. 🙂 I przypomniało mi się teraz, że kiedyś coś takiego zrobiłam. 🙂 Może pomóc? I fru do pomocy. Oczywiście to z życzliwości było, ale musiałam trzy razy usłyszeć nie, zanim dotarło. Po prostu uznałam, że ta osoba się krępuje i dlatego mówi nie. Nawet mam to opisane na blogu, ale nie powiem, w którym miejscu. 😛 Możesz mnie lać w pysk.:-D Następnym razem się zastanowię, zanim coś takiego zrobię.
        Wiesz co? Dobrze że jesteś. :-* 🙂

        • Cieszę się, że wiesz już o co mi chodzi 🙂 I mi tego jeszcze nie zrobiłaś, więc Ci nic z mojej strony nie grozi 🙂 Też się cieszę, że jesteś 🙂 :*

  • Zdecydowanie NIE przesadzasz!! Jezu- ja chyba zabijałabym wzrokiem i ironią takich ignorantów/debili!
    Podziwiam Rene że jeszcze nikogo za głupotę nie uszkodziłaś 😉

    • Czasami niechcący najechałam na stópkę swoim 150 kg merolem 😀

  • Kurwa ludzie nie przestaną mnie zadziwiać. Banda baranów. Jestem samotną matką i to też wywołuje lawine pytań jakby widzieli we mnie kosmite. Lać po pyskach! Inaczej się nie nauczą

    • Mam świadomość, że też doświadczasz głupoty ludzkiej na co dzień bo wymykasz się stereotypom.

  • Jak się nie ma fajnych kumatych rodziców, ewentualnie jakiś innych dobrych wzorców, to później takie problemy z komunikacją się pojawiają. Pewnie większość tych ludzi nawet się nie zastanawia nad pytaniami, które zadaje… Ręce opadają.

    • Ręce i powietrze z kół schodzi 🙂 Zgadzam się z tym, że te wzorce wynosi się z domu, co wypada czego się nie robi.

  • Tak sobie myślę, że na szczęście żadne z tych pytań na szczęście nie jest moim grzechem 😉 Próbowałam sobie wyobrazić, jak by to było zadać je komuś innemu – za większość z nich też by można było dostać w pysk 😉

  • Ostra babka z Ciebie! 3mam kciuki za ten rok;)

  • Roman Sidło

    Jak często masz zaparcia?

  • Zupełnie nie przesadzasz. Jak ktoś zadaje głupie i nieczułe pytanie to powinien dostać jeszcze głupszą odpowiedź, a może i nawet w pysk.
    Podoba mi się Twoje poczucie humoru 🙂

  • Haha 🙂 Z tą dziwką bezcenne. Kurde…ale niektórzy są mocno ograniczeni…Z tym głaskaniem to też nie ogarniam? Nie wiem z czego to wszystko wynika…Może powinni udzielić jakieś lekcji kultury, w szkołach mówic? Bo człowiek potem głupieje, nie wie, jak sie zachować. Dzieki za ten post. Oby otrzeźwiał skutecznie

  • Niektóre pytania, typu 6, są po prostu idiotyczne. Ale takie, jak to czy Ci pomóc, myślę, że w większości przypadków wynika jednak z czyjejś życzliwości czy dobrej woli. Natomiast te typu jak się z tym czujesz itp. po prostu z ludzkiego zaciekawienia, niekoniecznie połączonego też ze złą wola. Domyslam się, że dla Ciebie mogą być bezsensowne czy irytujące, ale ktoś inny może zwyczajnie inaczej na to patrzeć i po prostu może czasem brak mu taktu, bo nie jesteśmy nauczeni zachowywać się w pewnych sytuacjach.

    Nie chcę na siłę bronić ludzi, ale pokazać ewentualnie opcje, choć pewnie sama już na wszystkie wpadłaś 😀

  • Pingback: Wpis na blogu - problem - Biżuteria artystyczna handmade()

  • Halina Burzyńska

    Może nie zadaję takich pytań za to zachowuje się nienaturalnie w towarzystwie osoby niepełnosprawnej bądź chorej. Mam w sobie takie durne coś co sprawia że „boli mnie to że kogoś boli” i mam świadomość że nie mogę dać poznać po sobie że tak jest bo ta osoba tego nie potrzebuję. Nie wiem też co zrobić z oczami kiedy obok jest osobą np. poruszająca się na wózku bo myślę wtedy że ona myśli że się gapie bo to jest coś dziwnego. Przez to że nie chcę źle to robię źle…to dzieję sie samo a im bardziej chcę być normalna tym bardziej mi nie wychodzi