Ofiara sama sobie jest winna

///Ofiara sama sobie jest winna

Ofiara sama sobie jest winna

Są takie książki, które powodują, że po ich przeczytaniu długo nie możesz się otrząsnąć. Twój  umysł, czy tego chcesz czy nie, nęka Cię i bombarduje obrazami tragedii, na które nic nie możesz zaradzić.

Powtarza słowa wypowiedziane przez bohaterów reportażu, podsuwa obrazy krzywd ludzkich. A ty zastanawiasz się czy to mogło się wydarzyć, czy nie ma w tym przerysowania i naciągania faktów. Nie jesteś w stanie zgodzić się, że to co czytasz to prawda.
Ja tak miałam z książką – audiobookiem „Polska odwraca oczy” Reportaże Justyny Kopińskiej, który otrzymałam do recenzji z audioteki. (możecie przesłuchać za darmo 46 minut książki) Autorka jest reporterką „Dużego Formatu” Gazety Wyborczej.

Ofiara sama sobie jest winna

To co opisuje na kartach książki to miesiące, lata ciężkiej, żmudnej pracy. Docieranie do prawdy to chyba najtrudniejsza z prac, docieranie do prawdy, która nie chce być odkryta to prawdziwy hardcore.

Zdarzenia, opisywane przez reporterkę wywołują w nas odruch sprzeciwu i niedowierzania. Ja jak zwykle słuchałam audiobooka. W słuchawkach Krystyna Czubówna spokojnym, stonowanym głosem opowiadała historie, które z minuty na minutę wprawiały mnie w coraz większe zdumienie. Wszystkie były wstrząsające, przejmujące i wywołujące złość na system, na ludzi, na kłamstwo. Jedną z najbardziej przerażających, niemożliwych wręcz do uwierzenia historii była opowieść o żonie Trynkiewicza. Kobieta wierzy, że ten zwyrodnialec zmienił się, że jest już innym człowiekiem i że nie interesują go już chłopcy, bo ma ją.

– On już więcej nie będzie dotykał chłopców, bo ma mnie. Gdyby warunkiem jego wyjścia na wolność była moja zgoda na skazanie mnie razem z nim w przypadku, gdyby wrócił na drogę przestępstwa – bez wahania podpisałabym taki dokument – zapewnia pani Trynkiewicz.

Nie byłam i nie jestem w stanie uwierzyć, że ktoś może pokochać zbrodniarza. Owszem kobiety wolą niegrzecznych chłopców, owszem wierzą, że miłość potrafi zdziałać cuda, owszem… ale do tego stopnia żeby twierdzić:

Mariusz tych chłopców nie ciągnął na siłę do mieszkania. (…) W pierwszym odruchu mogli się zgodzić, ale później przeszli długi odcinek drogi. Mieli czas, aby ochłonąć, zastanowić się i uciec. Nie zrobili tego. To była ich decyzja, że nie żyją – przekonuje świeżo poślubiona żona Mariusza Trynkiewicza (54 l.) o chłopcach, których Szatan z Piotrkowa zamordował latem 1988 r.

Uważa, że w przypadku 80 procent molestowań i gwałtów ofiara sama sobie jest winna. Mimo że sama przeżyła gwałt.

Ofiara sama sobie jest winna

Uważam się za osobę o dość otwartym umyślę, ale nie mogę pojąc jak można być tak nieczułym na los innych żeby tak mówić. Podobno żona Trynkiewicza jest człowiekiem wykształconym (według słów autorki) jest atrakcyjna po trzydziestce i pracuje w korporacji, wykonuje pracę umysłową.

Mój mózg tego nie ogarnia, ba nie ogarnia też tego, że ona była jedną z iluś tam kobiet, które wyznawały Trynkiewiczowi miłość.

Oprócz historii o żonie Trynkiewicza w książce możemy znaleźć między innymi reportaż o siostrze Bernadecie, o oddziale chorych ze strachu, o tłumaczce zgwałconej przez ratowników medycznych na wyjeździe służbowym.

To kolejna historia, która wydaje się być niewiarygodną. Kobieta wyjechała do pracy, jej współpracownicy upili się i jeden z nich postanowił ją zgwałcić. Kobieta szuka pomocy u innej, a ta zamiast ją wesprzeć podsyła do niej ponownie gwałciciela.

Wielu ratowników było pijanych, bałam się prosić ich o pomoc. Krążyłam po korytarzach, w końcu wróciłam do pokoju. Chciałam zamknąć drzwi na klucz. Nagle zobaczyłam, że Mariusz znów tam jest. Potem pani Danuta zeznała, że prosiła go, by wrócił, abyśmy sobie wszystko wyjaśnili. Znów rzucił mnie na podłogę. – Zrobię ci maseczkę na twarzy z mojej spermy – krzyknął. Straciłam przytomność, gdy ponownie zaczął mnie gwałcić.

Ofiara sama sobie jest winna

Brakuje słów pod palcami na bezmyślność, znieczulicę i całkowity brak empatii. Nie wiem czy wynika to z kryzysu moralności, czy z głupoty. Jak dla mnie żadna z tych rzeczy nie usprawiedliwia takiego zachowania. Wypowiedź dyrektorki elbląskiego szpitala zapadła mi głęboko w pamięć:

– A dlaczego nie zostali od razu zawieszeni za gwałt?

– Ten, który został skazany za molestowanie, przysięgał mi na głowę swojej matki, że tego nie zrobił. Zaufałam, że nie zgwałcili tej kobiety. Ale i tak ich rozdzieliłam. Nigdy nie jeździli razem, by nie było podejrzeń, że zachowają się niewłaściwie.

– A gdyby byli oskarżeni o morderstwo, pobicie lub kradzież, to dalej by pracowali?

– To trudne pytanie. Po wyroku sądu ja także czuję się oszukana. Bo panowie przekonywali, że nie zgwałcili, a wychodzi, że jednak tak. Już niezależnie od wyroku sądu apelacyjnego wiem, że mieli coś na sumieniu, czyli mnie okłamywali.

– Współpracuje pani z Kongresem Kobiet, działa na rzecz równości. Czy w jakikolwiek sposób starała się pani pomóc ofierze gwałtu?

– My jej nie zatrudnialiśmy tak bezpośrednio, więc to firma tłumaczeniowa powinna się zainteresować losem tej pani.

Osobowość człowieka jest tak bardzo złożona, że czasami żadne schematy nie są w stanie wyjaśnić pewnych zachowań. Nie wiem co kierowało dyrektorką szpitala, że nie potrafiła przyznać się do błędu i najzwyczajniej po ludzku przeprosić. Moim zdaniem zwolnienie tych panów to minimum, które mogła zrobić.  Nie zrobiła – dlaczego? nie wiemy.

Nie mogę sobie w tym momencie odmówić zacytowania Madeleine Albright

W piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie wspierają innych kobiet

Książka jest wstrząsająca i pewnie napiszesz mi, że nie będziesz jej czytać, bo jest dla Ciebie za trudna, zbyt okrutna i nie chcesz mieć z jej powodu traumy, że masz wystarczająco swoich problemów. Napiszesz mi, że zainteresowała Cię recenzja, że umieścisz ja na swojej liście do przeczytania i  pewnie nigdy do niej nie sięgniesz.

Proszę nie odwracaj oczu, dlatego że coś jest trudne i nie wpisuje się w schemat Twojego wyobrażenia o życiu, im (sprawcom) o to właśnie chodzi, żebyśmy udawali że nic się nie stało.

Ofiara sama sobie jest winna

Za możliwość przesłuchania książki dziękuję Audioteka

Audioteka-pl

By | 2017-01-11T20:05:03+00:00 Wrzesień 8th, 2016|Książki|29 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.