
Jest taki czas w życiu blogera kiedy serducho zaczyna mu bić szybciej i nie chodzi mi tu bynajmniej o czas opłacenia domeny i hostingu, a o share week Andrzeja Tucholskiego.
Co to jest i czemu to takie ważne?
To ranking blogerów-twórców właściwie, kreowany przez twórców. Złośliwcy mówią, że blogerów czytają tylko inni blogerzy, że normalny człowiek nie ma na to czasu.
No niestety nie jest to aż takie proste, prawda? Gdyby faktycznie tak było, to każdy z nas miałby statystyki na poziomie sekwoi, i opalalibyśmy się wspólnie gdzieś na Kanarach w ramach barteru z biurem turystycznym.
Muszę Cię zmartwić to tak nie działa.
Czyta się to, co da się czytać – ot Cohelo się we mnie odezwał. Chciałam napisać, że blogerzy nie lubią ściemy i polecają to co naprawdę czytają. Czyli rzeczy i sprawy, które odrywają ich (nas) od rzeczywistości i życia codziennego. Teksty, które wywołują w nas uśmiech zadowolenia, fascynacji, bądź zadumy. Czytamy tych, którzy nas czegoś uczą, chociażby śmiania się samych z siebie. Czytamy jak ktoś ma tak samo, podobnie lub gorzej. Wspieramy, śmiejemy się, pomagamy.
Powiem Ci szczerze, że tylko bloger dla blogera może mieć tyle wyrozumiałości, cierpliwości i przyjaźni. Zwykły czytelnik, cóż zazwyczaj nie komentuje wcale, bo nie ma swojego bloga, bo nie ma disqusa, bo mu rąbek od spódnicy i takie tam. Moi czytelnicy-nie blogerzy komentują na fejsie… bo tam łatwiej i szybciej. Tak, świat zmierza w złym kierunku.
Ale o czym to ja… aaa o Tucholskim.
Już wyjaśniłam to taki ranking dla nas od nas. Jeśli masz bloga, kanał na YT, robisz podcasty przyłącz się. Jeśli nie to przeczytaj kogo polecam 🙂
W ubiegłym roku poleciłam samych facetów, w tym roku lekka zmiana. Kogo czytam w tym roku możesz sprawdzić na stronie głównej klikając na link Lubię poczytać, lub na któryś z banerów przewijających się pod wpisem.
A pierwsza nominacja leci do:

Pawła z Bookworm on the run
Czytam niezmiennie odkąd się poznaliśmy i za każdym razem jestem pełna podziwu dla jego kreatywności. On nawet naprawę pralki potrafi opisać w sposób tak fascynujący, że człowiek marzy o tym, żeby ponownie mu się zepsuła, gdyż liczy na kolejną część opowieści. Paweł biega, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Ja wiem, że on biegając, wymyśla te wszystkie teksty. Te neologizmy, epitety i metafory, szuka skojarzeń lub wtedy właśnie one mu się tworzą, niech więc chłop biega i dostarcza rozrywki po wsze czasy. Warto przeczytać… wszystko 🙂 Jedna rzecz mnie tylko niepokoi tak zmyślnie unika wszelkich blogowych spotkań i zlotów, że zaczynam podejrzewać czy przypadkiem bloga mu nie pisze żona 🙂

Moniki z Mojasztukoteka
Kobiecość z pazurem, z szaleństwem przybrana w cudne rękodzieło. Moni jest kobietą zaskakująca. Już wydaje Ci się, że wiesz jaka jest, a ona wyskakuje Ci z tekstem kompletnie innym od tych, które do tej pory pisała. Ba, tekstem który wywołuje poruszenie w mediach i tylko dlatego że zaczęła pisać o tym co ja spotyka i jakie ma z tego tytułu konsekwencje. Nie milczy na ważne tematy. Ma swoje zdanie, które potrafi obronić, nie raniąc wszystkich dookoła. Oprócz pisania tworzy cudowności z masy solnej i innych materiałów. Wiesz co jest w niej najfajniejsze, to że jest taka sama na blogu i off-line. Miałyśmy przyjemność się spotkać i pogadać, porozmawiać, przegadać całe spotkanie. Nie wiedziałam, że to taka drobina, w której drzemie bardzo dużo siły, wielowymiarowości i wiary w słuszność drogi która podąża.

Ani z Nieidealnaanna
Macie czasami tak, że spotykacie kogoś i wiecie, że to jest to. Tak miałam z Ani blogiem, a potem z samą Anią. Jej teksty dają do myślenia, zachwycają świeżością i pomysłowością. Nie boi się poruszać trudnych tematów i całkiem przystępnie pisze o macierzyństwie. Ja blogów parentingowych nie czytam dla zasady, gdyż nie wypowiadam się na temat, którego nie znam i nie poznam. Nigdy nie byłam i nie będę matką, dlatego problemy matek są mi raczej obce wiecie te butelki, smoczki niekapki to jakbym kazała chodzącym czytać o wózkach inwalidzkich. A do Ani zaglądam nawet do tych postów, a nóż widelec podpowiem coś znajomym matkom.
Mam nadzieję, że zajmą wysokie miejsca w Share week.
:* Wiesz, że ja wiernie czekam 🙂 i czytam, chociaż co ja mogę wiedzieć o dzieciach, więc nie zawsze komentuję 😀
He he, ale wiesz komentuj – bo czasem takie spojrzenie zdystansem jest warte miliony, więcej niż paplaninka matek wariatek 🙂
Podpisuję się pod Twoimi typami wszystkimi kończynami. <3
Ale że blog Pawła może pisać jego żona? Hahaha. Dałaś mi teraz do myślenia. 😀
Mam nadzieję, że Moni życie odpuści i będzie mogła tworzyć z radością 🙂
Wiesz, jak to jest… Czasem dowala. A ja się zastanawiam, skąd biorę siłę, by podnieść się i iść dalej.
Renata, wiesz co, wymyśliłem Twój przydomek. „Tańcząca ze słowami” będzie dobre. Ja nie wiem jak tak sprytnie można czytającym pokierować, że ze śmiechu się kładzie, co ja niniejszym czynię. Po pierwsze bardzo dziękuję. Świat mi tak ostatnio gna, że nie nadążam nawet w domenie blogowej ze wszystkim. A tu taka perełka 🙂 I tak mnie opisałaś, że stanąłem przed tym kretynem w lustrze i jestem gotów mu przeczytać, co o nim w ciepłych słowach nakreśliłaś 😀
A co się uśmiałem kilka razy (taaaak, żoooona), to moje 🙂
😀 😀 no coż Pawełku w końcu godziny przegadane z Tobą dają jakiś efekt, słowa zaczynają tańczyć pod palcami 😀
Rene, dziekuję Ci bardzo!
Bardzo zabawnie i trafnie opisałaś tę akcję. Fantastyczny opis blogów. Po takiej promocji, aż nie sposób na nie nie zajrzeć. Szkoda, że wcześniej nie przeczytała, o tej akcji, to też bym poleciła kilka blogów.
Sztukoteka bardzo w moim stylu 😉 Odwiedzam, gdy czas pozwala 😉
Shareweek jest bardzo interesującym „wydarzeniem”. Fajne zestawienie z możliwością poznania nowych osóbek 🙂
Ciekawe zestawienie blogów i ich opisy 🙂
Masz rację, co tego że ludzie nie lubią ściemy. Teraz każdy pisze o wszystkim i ciężko natrafić na dobry wartościowy teskt
Dla mnie Nieidealnaanna jest idealna 🙂
Tucholski świetnie to wymyślił! I tak jak piszesz – nie jest łatwo być poczytnym, szczególnie że komentatorów jest mało lub właśnie udzielają się jedynie na Facebooku… I weź tu człowieku, miej werwę, wenę i chęć do pisania 😉
Pozdrawiam!
I tym razem przewaga pań 😉 Ciekawe zestawienie, muszę zwrócić na nich uwagę i odwiedzić 🙂