Jestem nieobiektywna – uwielbiam Luszkę miłością niezmienną od lat studenckich.
Zawsze uśmiechnięta, zawsze inna, inaczej – ciekawiej ubrana, perfekcyjnie umalowana, włosy idealnie ułożone, dziewczyna, która od lat ma jasno określony cel i nim podąża. Tym celem jest sztuka.
Luszka niedosłysząca artystka, która poprawnie wyraża się w języku polskim, która z przyjemnością czyta książki, która ciągle tworzy i szuka nowych środków wyrażenia siebie.
Wspaniała rysowniczka – to ona stworzyła kilka rysunków ze mną w roli głównej, wspaniały fotograf i makijażystka.
Mam szczęście być jej koleżanka, a Was zapraszam na nowy cykl: „O Ponadprzeciętnych”, w którym to będę Wam przedstawiać sylwetki nieprzeciętnych niepełnosprawnych osób.
1. Co cię w życiu inspiruje, daje siłę i napędza?
Dla mnie, jako osoby niesłyszącej, autorytetami są osoby, które podobnie jak ja nie słyszą lub niedosłyszą i wiele osiągnęły w swoim życiu poprzez swoją pracę, wytrwałość i upór w przełamywaniu barier jakie rzuca im słyszące społeczeństwo.
Inspiruje mnie wielu moich niesłyszących znajomych ze studiów, którzy aktywnie działają na rzecz niesłyszących, są lektorami, wykładowcami, tłumaczami języka migowego, prowadzą konferencje, realizują się zawodowo, są szczęśliwi i co najważniejsze – wielu z nich udowadnia, że wcale nie trzeba mówić, aby być kimś – wystarczy mieć ambicje, chęć do nauki, pracy, rozwoju personalnego.
Co mnie napędza? – myśl – mogę wszystko, ja tylko nie słyszę, mogę funkcjonować inaczej, a to nie znaczy, że gorzej.
2. Jaki wpływ na to kim jesteś mieli Twoi bliscy?

Trudno jednak mówić o tym, że to tylko bliscy mieli wpływ na to kim jestem – mój charakter, moją osobowość ukształtowało wiele czynników.
Edukacja w szkole masowej to były lata mojej największej samotności i wiecznej walki z niektórymi nauczycielami, którym musiałam udowadniać, że nie udaję, lecz naprawdę nie słyszę.
Tak naprawdę w latach szkolnych nikt nie był w stanie zrozumieć co czuję, nikt nie zaoferował mi profesjonalnego wsparcia psychologicznego – i właśnie to miało na mnie największy wpływ,
nauczyłam się nie ufać światu słyszących.
3. Twoje największe osiągnięcie?
Niektórzy rzekliby, że ukończenie studiów stanowi moje największe osiągnięcie, ale ja tak nie uważam. Moim największym osiągnięciem jest to, że przed maturą zrozumiałam, że dobry słuch, czy jego odzyskanie wcale nie jest gwarantem osiągnięcia pełni szczęścia.
Zabrzmi to dziwnie, ale moim osiągnięciem jest to, że przestałam marzyć o lepszym słuchu. Te marzenia bardzo mi przeszkadzały w życiu.
Za swoje osiągnięcie również uważam to, że nauczyłam się eliminować ze swojego otoczenia osoby, które mają na mnie destrukcyjny wpływ – czyli osoby, które sądzą, że z racji swego lepszego słuchu mają prawo do narzucania mi swego widzimisię. Nie potrafią zaakceptować mnie taką jaka jestem. Dyskryminują mnie na wszelkie możliwe sposoby, uważają, że integracja polega jedynie na tym, że to ja powinnam się dostosowywać do słyszących.
4. Czym dla ciebie jest integracja?
Integracja to wspólne działania – i osób niepełnosprawnych i osób sprawnych w podejmowaniu działań, by żyło nam się lepiej. Jednak w sprawach likwidowania barier architektonicznych głos decydujący powinny mieć osoby niepełnosprawne.
To żałosne, że na dworcach, urzędach, przychodniach i w wielu innych budynkach zamiast wind i porządnych podjazdów montuje się dzwonki z hasłem „Zadzwoń-pomożemy!” (oczywiście brakuje dopisku: „Oczywiście pomożemy tylko jak będzie nam się chciało”).
Natomiast w sprawach porozumiewania się na linii osoba głucha/niedosłysząca-osoba słysząca należy stosować wszelkie możliwe środki komunikowania się. Integrowanie się słyszących ze światem ciszy nie musi oznaczać, że wszyscy muszą migać. Wystarczy, że będą mieli chęć chociaż do pisemnego komunikowania się.
5. Czy wykorzystywałeś swoją niepełnosprawność by coś osiągnąć?
Często 😛 Oczywiście jeśli osiągnięciem mogę nazwać chęć perfidnego upodlenia osoby dyskryminującej mnie 😛 Bardzo często w kontaktach z osobami, które niefajnie się wobec mnie zachowują (najczęściej są to urzędniczki cierpiące na przedwczesną menopauzę). Mówię im wprost co sobie myślę o ich zachowaniu (zależnie od sytuacji) i kończę: „A teraz mów do mnie co chcesz, ja i tak Ciebie nie usłyszę, bo zapomniałam aparatu słuchowego”.
6. Jakie było najgłupsze lub najtrudniejsze pytanie dotyczące Twojej niepełnosprawności, które Ci zadano?
Głupich pytań nie pamiętam, chyba celowo ich nie zapamiętuję… Najtrudniejsze pytanie jednak zadała mi moja córka – czy we śnie słyszę…
Przez sen wiadomo, że nie słyszę, mąż może chrapać, pies może szczekać, sąsiad może w nocy spokojnie kosić trawę – ja nie usłyszę, ale we śnie czy słyszę…?
We śnie chyba nie pojawia się problem ze słuchem, chyba czytam w myślach moich sennych rozmówców… Nie wiem jak to jest u innych nie(do)słyszących, nigdy nie przyszło mi do głowy, by o tym porozmawiać 😉
7. Jak reagujesz, gdy ludzie się na ciebie patrzą lub unikają Twojego wzroku?
Osoby niesłyszące są bardzo wyczulone na mimikę czy wyraz twarzy, potrafią w spojrzeniu odkryć litość, strach, ale najgorsze jest jednak unikanie wzroku – to właśnie mnie wkurwia najbardziej.
Traktowanie mnie jak powietrze to dla mnie najgorsza forma okazania mi pogardy – kiedyś uważałam to za stan konieczny do zaakceptowania, ale od pewnego czasu już tego nie toleruję i nauczyłam się o tym głośno mówić.
8. Czego nie lubisz w kontaktach ze zdrowymi?
Nienawidzę litości. Na kilometr wyczuwam kto ze mną kumpluje się, bo mnie rzeczywiście lubi czy kumpluje się z litości.
9. Co powoduje że przestajesz walczyć?
Nie walczę z idiotami i tchórzami. Nauczyłam się, że takich lepiej unikać niż tracić czas i energię na kontakty z nimi. Dlatego nie chodzę na spotkania tam, gdzie traktuje się mnie jak powietrze. Nie mam zamiaru walczyć z kimś kto nie umie do mnie wyraźniej mówić, lub napisać tego co mówił, lub kimś kto nawet się boi na mnie spojrzeć. Jeśli komuś wyraźnie nie chce się łamać barier, to po kij mnie ma się chcieć? Na siłę? Nie, dziękuję.
10. Trzy rady dla osoby zdrowej, dla której spotkanie z Tobą to pierwszy kontakt z niepełnosprawnością.
Trzy rady: pytaj, pytaj, pytaj! Jeśli czegoś nie wiesz, boisz się popełnić gafę zamiast tkwić w głupich domysłach, otaczać się lękami. Po prostu ZAPYTAJ jak się zachować – to jest lepsze niż unikać spojrzenia. To jest lepsze przyznać się do własnej bezradności, własnej niewiedzy.
Po prostu powiedz: „Jesteś pierwszą osobą niepełnosprawną z jaką mam kontakt – pomożesz mi zbudować między nami dobre relacje, bo mam dobre chęci a nie wiem jak się zachować?” To przecież nie jest takie trudne. To przecież nic złego przyznać się do tego, czego się nie wie…
#ponadprzecietni
Rewelacyjny tekst!:)
Rewelacyjny tekst!:)
Rewelacyjny tekst!:)
Świetny cykl i świetny wywiad 🙂
Świetny pomysł na wywiady z Ponadprzeciętnymi! Ogólnie bardzo fajny blog Zaniczko więc będę tu wracać 😀 Pozdrawiam! Magda
Świetny cykl i świetny wywiad 🙂
Świetny cykl i świetny wywiad 🙂
Świetny pomysł na wywiady z Ponadprzeciętnymi! Ogólnie bardzo fajny blog Zaniczko więc będę tu wracać 😀 Pozdrawiam! Magda
Świetny pomysł na wywiady z Ponadprzeciętnymi! Ogólnie bardzo fajny blog Zaniczko więc będę tu wracać 😀 Pozdrawiam! Magda
Świetny pomysł na wywiady z Ponadprzeciętnymi! Ogólnie bardzo fajny blog Zaniczko więc będę tu wracać 😀 Pozdrawiam! Magda
Świetny pomysł na wywiady z Ponadprzeciętnymi! Ogólnie bardzo fajny blog Zaniczko więc będę tu wracać 😀 Pozdrawiam! Magda
Ta ostatnia rada jest uniwersalna. 🙂 Jeśli nie wiesz jak się zachować wobec kogoś kto jest inny lub kto ma jakiś problem, po prostu zapytaj i przede wszystkim posłuchaj co ci powie, posłuchaj czego oczekuje. Bo czasami to właśnie osoby slyszące mają problem ze słyszeniem. No dobra, może i słyszą, ale nie słuchają.
Ps. Lubię ten cykl. 🙂
Ta ostatnia rada jest uniwersalna. 🙂 Jeśli nie wiesz jak się zachować wobec kogoś kto jest inny lub kto ma jakiś problem, po prostu zapytaj i przede wszystkim posłuchaj co ci powie, posłuchaj czego oczekuje. Bo czasami to właśnie osoby slyszące mają problem ze słyszeniem. No dobra, może i słyszą, ale nie słuchają.
Ps. Lubię ten cykl. 🙂
Ta ostatnia rada jest uniwersalna. 🙂 Jeśli nie wiesz jak się zachować wobec kogoś kto jest inny lub kto ma jakiś problem, po prostu zapytaj i przede wszystkim posłuchaj co ci powie, posłuchaj czego oczekuje. Bo czasami to właśnie osoby slyszące mają problem ze słyszeniem. No dobra, może i słyszą, ale nie słuchają.
Ps. Lubię ten cykl. 🙂
Ta ostatnia rada jest uniwersalna. 🙂 Jeśli nie wiesz jak się zachować wobec kogoś kto jest inny lub kto ma jakiś problem, po prostu zapytaj i przede wszystkim posłuchaj co ci powie, posłuchaj czego oczekuje. Bo czasami to właśnie osoby slyszące mają problem ze słyszeniem. No dobra, może i słyszą, ale nie słuchają.
Ps. Lubię ten cykl. 🙂
Podsyłam wpis do mojej przyjaciółki 🙂
W sumie to nie jesteśmy uczeni jak się zachować w takich sytuacjach. Dlatego właśnie warto pytać – jak w każdej relacji.
Podsyłam wpis do mojej przyjaciółki 🙂
W sumie to nie jesteśmy uczeni jak się zachować w takich sytuacjach. Dlatego właśnie warto pytać – jak w każdej relacji.
Podsyłam wpis do mojej przyjaciółki 🙂
W sumie to nie jesteśmy uczeni jak się zachować w takich sytuacjach. Dlatego właśnie warto pytać – jak w każdej relacji.
Podsyłam wpis do mojej przyjaciółki 🙂
W sumie to nie jesteśmy uczeni jak się zachować w takich sytuacjach. Dlatego właśnie warto pytać – jak w każdej relacji.
Bardzo mądra kobieta! Jej rady są ponadczasowe – przydadzą się każdemu.
Bardzo mądra kobieta! Jej rady są ponadczasowe – przydadzą się każdemu.
Wspaniałe rady, bardzo mi pomocne, wartościowe słowa.