Piraci/Black Sails – serial TV

twórcy: Robert Levine, Jonathan E. Steinberg
gatunek: Dramat, Przygodowy
premiera: 2014

 

Napisał Kuba - Black Sails-Piraci

Po „Wentworth” zauważyłem, że mój poziom testosteronu drastycznie spadł i choć nie był to kiepski serial, postanowiłem poszukać czegoś bardziej męskiego.

W oko wpadł mi między innymi tytuł „Black Sails-Piraci”. Z opisu wynikało, że jest to swego rodzaju prequel „Wyspy Skarbów” Roberta Louisa Stevensona która, w czasach kiedy jeszcze byłem młody i piękny, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Prawdę powiedziawszy ta informacja mi wystarczyła więc z resztą opisu dałem sobie spokój. Kiedy zaczynam przygodę z nowym serialem lubię się dobrze wczuć w otaczający go świat i realia. Niestety moje pojęcie o żegludze, Karaibach czy protetyce nóg jest, delikatnie mówiąc, tragiczne zatem musiał mi wystarczyć fakt, że pierwszy sezon pobrałem – jak na porządnego pirata przystało – za pomocą torrentu.

Napisał Kuba - Black Sails-Piraci

Zazwyczaj już po kilku pierwszych minutach pilotowego odcinka wiadomo czy warto tracić czas na resztę i w tym przypadku było podobnie. Już samą czołówkę ”Starz” przyjąłem bardzo ciepło i uznałem za plus. Przypomniał mi się ”Spartakus”, który swego czasu dostarczył mi sporo dobrej rozrywki. Istniała więc szansa, że Piraci także będą ociekać nie tylko rumem ale i hektolitrami krwi i wiadrami nasienia.

Pierwsze pół godziny pokazało, że niewiele się pomyliłem w obliczeniach. Wszystkie te płyny znalazły się w Piratach. Co prawda nie w takiej ilości jak w Spartakusie ale są bardzo istotnymi składnikami całej opowieści. A ta jest naprawdę wciągająca. Może, jak na dzisiejsze standardy, nie jest specjalnie ciekawa i wybitnie porywająca ale serial ma w sobie to coś, dzięki czemu przerwa pomiędzy odcinkami staje się wiecznością. Opowiada oczywiście o załodze kapitana Flinta i ich otoczeniu, głównie innych piratach, którzy to na przykład czyszczą kadłuby swoich wypasionych okrętów (to chyba taki ukłon w stronie ”Szybkich i Wściekłych”), prowadzą dom publiczny i zajmują się swoimi interesami co zazwyczaj polega na wyżynaniu się wzajemnie przy pomocy różnego rodzaju broni palnej i siecznej itp.

Ogólnie robią absolutnie wszystko z wyjątkiem łupienia statków. Poważnie, w ciągu ośmiu odcinków pierwszego sezonu naliczyłem „aż” dwa typowe pirackie ataki.

Napisał Kuba - Black Sails-Piraci

Podsumowując, „Black Sails” to całkiem dobra rozrywka dla dużych chłopców lubiących opowieści o przygodach i niekoniecznie znających historię z „Wyspy Skarbów”.

Tak po prawdzie to z tą ostatnią, serial ma wspólne tylko imiona bohaterów. Zdecydowanie nie jest to arcydzieło współczesnego przemysłu telewizyjnego. Można nawet śmiało powiedzieć, że co najmniej o dekadę zostaje w tyle za swoimi rówieśnikami. Nie skłania też do refleksji a intrygi i takie tam nie nadwyrężają zwojów ale całkiem nieźle wchodzi pod piwko a ze śledzikiem nawet pod coś mocniejszego. Jutro zaczynam drugi sezon i mam nadzieję, że tym razem w serialu traktującym o piratach usłyszę wreszcie jakieś ”ARRRR”.