23 września w Sejmie odbyło się głosowanie ws. odrzucenia projektu o zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Głosowało 432 posłów. 154 było za, a 267 przeciw, od głosu wstrzymało się 11 posłów. O tym jakie mam podejście do aborcji informowałam w kwietniu, kiedy to rozpoczęła się akcja „wieszakowa”. Od tamtego czasu jestem tylko bardziej wkurzona. Przypomnę tylko podsumowanie:
Mój artykuł nie ma na celu solidaryzowanie się z masową eksterminacją płodów z defektami, mój artykuł ma na celu wyrażenie mojego głosu odnośnie prawa WYBORU do usunięcia ciąży z powodu gwałtu, zagrożenia życia matki, bądź w przypadku poważnego uszkodzenia płodu.
Nasze troskliwe państwo troszczy się o zarodek już w jajowodzie:
§ 24. Dzieckiem poczętym jest człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej.”
za to po urodzeniu ten sam zarodek ma już gdzieś.
Mam koleżanki, które urodziły dzieci z poważnymi wadami rozwojowymi i ich dzieci potrzebują stałej codziennej opieki. Są szczęśliwe i ich dzieci są szczęśliwe – nie neguję tego. Wierzę, że uśmiech dziecka jest w stanie wymazać z ich pamięci upokorzenia jakich doznają kiedy muszą walczyć o wszystko, kiedy z uśmiechem muszą przyjmować każde nie. One wybrały, że urodzą. Ja wybrałam, że nie chcę mieć urodzonych przez siebie dzieci. Od lat niepełnosprawni i ich rodziny dobijają się prawa do asystentów dzięki, którym moglibyśmy godnie żyć w swoim środowisku. Teraz w przypadku kiedy umiera opiekun, jedyną alternatywą dla niepełnosprawnych jest dom pomocy społecznej lub inna placówka opiekuńcza.
Nigdy nie byłam za aborcją na życzenie, nigdy nie popierałam selekcji genetycznej zarodków, ale nie wyobrażam sobie, że teraz kobiety będą pozbawione badań prenatalnych, dlatego że lekarz będzie bał się je wykonać.
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak czuje się zgwałcona kobieta. Wszyscy wiemy, że wsparcie państwa w takiej sytuacji jest żadne. Do dziś pokłosie tego czynu zbiera dziewczyna zgwałcona w podróży słuzbowej. Nie wyobrażam sobie jakim trzeba być człowiekiem trzeba żeby kazać urodzić dziecko oprawcy. Czy żeby kazać urodzić dziecku – dziecko – 12 latka urodziła dziecko.
Podkreślam jestem za prawem wyboru.
41 lat temu kobiety w Islandii sparaliżowały swój kraj,
3 października Polki strajkują
Chcesz się przyłączyć, a nie wiesz jak to zrobić?
3 października:
– bierzemy urlop na żądanie
– bierzemy dzień wolny na opiekę nad dzieckiem
– nie idziemy na uczelnię
– bierzemy urlop bezpłatny
– korzystając z jakiejkolwiek innej legalnej możliwości – nie idziemy do pracy i na uczelnię!
Być może w Twoim mieście jest już komitet organizujący po prostu bądź z nami.
Sprawdź na profilu Ogólnopolski strajk kobiet – DYSKUSJA
Podpisz petycję skierowaną do Parlamentu Europejskiego

Nie jestem za ABORCJĄ jestem za WOLNYM wyborem.
Nie wiesz o czym piszę? przeczytaj: Projekt ustawy z 19 sierpnia 2016
Nie chcę rodzić ani narażać moich koleżanek na rodzenie dzieci z
bezmózgowiem

bezczaszkowiem

cyklopia

SMA i Zespół Downa to też wada genetyczna, ale nie o takich wadach mówimy walcząc o prawo wyboru i prawo do badań prenatalnych.
Obudźmy się!


Wracamy do średniowiecza, gdy kobiety nie miały prawa głosu, gdy nie mogły decydować o swoim życiu, gdy nie mogły pobierać żadnych nauk.
I po co to wszystko?
Ano tylko po to aby nasza kochana obecna władza się przekonała, że kobiety są silne i drugi raz sobie na to nie pozwolą.
Wieki temu nasza mądrość była szanowana, a umiejętności, których do dziś nie posiadają faceci, podziwiane.
Wieki temu nam to odebrano. Historia lubi się powtarzać? Nie tym razem!
Do dzieła 🙂
Wracamy do średniowiecza, gdy kobiety nie miały prawa głosu, gdy nie mogły decydować o swoim życiu, gdy nie mogły pobierać żadnych nauk.
I po co to wszystko?
Ano tylko po to aby nasza kochana obecna władza się przekonała, że kobiety są silne i drugi raz sobie na to nie pozwolą.
Wieki temu nasza mądrość była szanowana, a umiejętności, których do dziś nie posiadają faceci, podziwiane.
Wieki temu nam to odebrano. Historia lubi się powtarzać? Nie tym razem!
Do dzieła 🙂
Mam ogromnie mieszane uczucia do tej sytuacji. Nie zrozum mnie źle! Całym sercem popieram prawo do wyboru i będę na strajku, bo uważam, że o moim zdrowiu, bezpieczeństwie i życiu nie powinny decydować oszołomy.
Ale z drugiej strony – w obliczu wszystkich mankamentów, które wymagają u nas naprawy, w obliczu kulawej gospodarki, beznadziejnej strategii politycznej, tego, jak głupimi akcjami Polska ośmiesza się na arenie międzynarodowej – skupiamy się na jednej z mniej istotnych spraw. Zwłaszcza, że nagłośnienie strajku sprzyja przepchnięciu po cichu innych ważnych kwestii – CETA chociażby. Gdybyśmy potrafili się tak zjednoczyć przeciwko innym problemom, myślę, że Polska szybciej mogłaby się stać pięknym krajem, w którym fajnie się żyje.
rozumiem Cię doskonale, jednakże jeśli nie będziemy o tym mówic to po prostu to uchwala a wiele kobiet obudzi sie w prokuraturze lub w więzieniu.
Mało tego, te kroki pociągną za sobą kolejne i dlatego walczymy. Nie chodzi o tę jedyną ustawę, chodzi o zmianę myślenia, wyrażenie naszych oczekiwań, poszanowanie demokracji i utrzymanie tego do czego doszliśmy do tej pory, a nie cofanie się wiele lat wstecz. Nie powinniśmy również zgadzać się na to, żeby fanatyzm zawładnął naszym krajem.
Och, oczywiście że tak! Mam po prostu nadzieję, że, skoro w tej sytuacji tak szybko (w końcu pomysł na #czarnyponiedzialek powstał tydzień temu) udało nam się zjednoczyć i zorganizować w całej Polsce, to pokażemy, że można, że się da. I za tym pójdzie walka o inne sprawy, które również są ważne dla obywateli.
Popieram i wierz mi- nie mam ochoty iść na ten strajk bo poniedziałek to dla mnie najbardziej pracowity dzień w tygodniu – ale go przeorganizowałam a nawet poświęciłam kilkadziesiąt złotych zarobku i idę. Tak, przez fanatyków po prostu muszę uczestniczyć w tym, bo tu o mnie i o Ciebie chodzi.
Pewnie! Ja na wolne w pracy, ze względu na charakter mojej branży, pozwolić sobie nie mogę, ale jestem ubrana na czarno i wezmę udział w Godzinie K. I nawet Prawie Męża zabieram ze sobą! 🙂
Zgadzam się z Tobą! Obawiam się, że cała sprawa z aborcją ma nam jedynie ukierunkować wzrok na tę sprawę, a za naszymi plecami są popychane inne ważne kwestie… i to mnie dodatkowo przeraża.
Mam ogromnie mieszane uczucia do tej sytuacji. Nie zrozum mnie źle! Całym sercem popieram prawo do wyboru i będę na strajku, bo uważam, że o moim zdrowiu, bezpieczeństwie i życiu nie powinny decydować oszołomy.
Ale z drugiej strony – w obliczu wszystkich mankamentów, które wymagają u nas naprawy, w obliczu kulawej gospodarki, beznadziejnej strategii politycznej, tego, jak głupimi akcjami Polska ośmiesza się na arenie międzynarodowej – skupiamy się na jednej z mniej istotnych spraw. Zwłaszcza, że nagłośnienie strajku sprzyja przepchnięciu po cichu innych ważnych kwestii – CETA chociażby. Gdybyśmy potrafili się tak zjednoczyć przeciwko innym problemom, myślę, że Polska szybciej mogłaby się stać pięknym krajem, w którym fajnie się żyje.
rozumiem Cię doskonale, jednakże jeśli nie będziemy o tym mówic to po prostu to uchwala a wiele kobiet obudzi sie w prokuraturze lub w więzieniu.
Mało tego, te kroki pociągną za sobą kolejne i dlatego walczymy. Nie chodzi o tę jedyną ustawę, chodzi o zmianę myślenia, wyrażenie naszych oczekiwań, poszanowanie demokracji i utrzymanie tego do czego doszliśmy do tej pory, a nie cofanie się wiele lat wstecz. Nie powinniśmy również zgadzać się na to, żeby fanatyzm zawładnął naszym krajem.
Mało tego, te kroki pociągną za sobą kolejne i dlatego walczymy. Nie chodzi o tę jedyną ustawę, chodzi o zmianę myślenia, wyrażenie naszych oczekiwań, poszanowanie demokracji i utrzymanie tego do czego doszliśmy do tej pory, a nie cofanie się wiele lat wstecz. Nie powinniśmy również zgadzać się na to, żeby fanatyzm zawładnął naszym krajem.
Mało tego, te kroki pociągną za sobą kolejne i dlatego walczymy. Nie chodzi o tę jedyną ustawę, chodzi o zmianę myślenia, wyrażenie naszych oczekiwań, poszanowanie demokracji i utrzymanie tego do czego doszliśmy do tej pory, a nie cofanie się wiele lat wstecz. Nie powinniśmy również zgadzać się na to, żeby fanatyzm zawładnął naszym krajem.
Mało tego, te kroki pociągną za sobą kolejne i dlatego walczymy. Nie chodzi o tę jedyną ustawę, chodzi o zmianę myślenia, wyrażenie naszych oczekiwań, poszanowanie demokracji i utrzymanie tego do czego doszliśmy do tej pory, a nie cofanie się wiele lat wstecz. Nie powinniśmy również zgadzać się na to, żeby fanatyzm zawładnął naszym krajem.
Mało tego, te kroki pociągną za sobą kolejne i dlatego walczymy. Nie chodzi o tę jedyną ustawę, chodzi o zmianę myślenia, wyrażenie naszych oczekiwań, poszanowanie demokracji i utrzymanie tego do czego doszliśmy do tej pory, a nie cofanie się wiele lat wstecz. Nie powinniśmy również zgadzać się na to, żeby fanatyzm zawładnął naszym krajem.
Och, oczywiście że tak! Mam po prostu nadzieję, że, skoro w tej sytuacji tak szybko (w końcu pomysł na #czarnyponiedzialek powstał tydzień temu) udało nam się zjednoczyć i zorganizować w całej Polsce, to pokażemy, że można, że się da. I za tym pójdzie walka o inne sprawy, które również są ważne dla obywateli.
Popieram i wierz mi- nie mam ochoty iść na ten strajk bo poniedziałek to dla mnie najbardziej pracowity dzień w tygodniu – ale go przeorganizowałam a nawet poświęciłam kilkadziesiąt złotych zarobku i idę. Tak, przez fanatyków po prostu muszę uczestniczyć w tym, bo tu o mnie i o Ciebie chodzi.
Popieram i wierz mi- nie mam ochoty iść na ten strajk bo poniedziałek to dla mnie najbardziej pracowity dzień w tygodniu – ale go przeorganizowałam a nawet poświęciłam kilkadziesiąt złotych zarobku i idę. Tak, przez fanatyków po prostu muszę uczestniczyć w tym, bo tu o mnie i o Ciebie chodzi.
Popieram i wierz mi- nie mam ochoty iść na ten strajk bo poniedziałek to dla mnie najbardziej pracowity dzień w tygodniu – ale go przeorganizowałam a nawet poświęciłam kilkadziesiąt złotych zarobku i idę. Tak, przez fanatyków po prostu muszę uczestniczyć w tym, bo tu o mnie i o Ciebie chodzi.
Popieram i wierz mi- nie mam ochoty iść na ten strajk bo poniedziałek to dla mnie najbardziej pracowity dzień w tygodniu – ale go przeorganizowałam a nawet poświęciłam kilkadziesiąt złotych zarobku i idę. Tak, przez fanatyków po prostu muszę uczestniczyć w tym, bo tu o mnie i o Ciebie chodzi.
Zgadzam się z Tobą! Obawiam się, że cała sprawa z aborcją ma nam jedynie ukierunkować wzrok na tę sprawę, a za naszymi plecami są popychane inne ważne kwestie… i to mnie dodatkowo przeraża.
Zgadzam się z Tobą! Obawiam się, że cała sprawa z aborcją ma nam jedynie ukierunkować wzrok na tę sprawę, a za naszymi plecami są popychane inne ważne kwestie… i to mnie dodatkowo przeraża.
Mam ogromnie mieszane uczucia do tej sytuacji. Nie zrozum mnie źle! Całym sercem popieram prawo do wyboru i będę na strajku, bo uważam, że o moim zdrowiu, bezpieczeństwie i życiu nie powinny decydować oszołomy.
Ale z drugiej strony – w obliczu wszystkich mankamentów, które wymagają u nas naprawy, w obliczu kulawej gospodarki, beznadziejnej strategii politycznej, tego, jak głupimi akcjami Polska ośmiesza się na arenie międzynarodowej – skupiamy się na jednej z mniej istotnych spraw. Zwłaszcza, że nagłośnienie strajku sprzyja przepchnięciu po cichu innych ważnych kwestii – CETA chociażby. Gdybyśmy potrafili się tak zjednoczyć przeciwko innym problemom, myślę, że Polska szybciej mogłaby się stać pięknym krajem, w którym fajnie się żyje.
Popieram i wierz mi- nie mam ochoty iść na ten strajk bo poniedziałek to dla mnie najbardziej pracowity dzień w tygodniu – ale go przeorganizowałam a nawet poświęciłam kilkadziesiąt złotych zarobku i idę. Tak, przez fanatyków po prostu muszę uczestniczyć w tym, bo tu o mnie i o Ciebie chodzi.
Pewnie! Ja na wolne w pracy, ze względu na charakter mojej branży, pozwolić sobie nie mogę, ale jestem ubrana na czarno i wezmę udział w Godzinie K. I nawet Prawie Męża zabieram ze sobą! 🙂
Pewnie! Ja na wolne w pracy, ze względu na charakter mojej branży, pozwolić sobie nie mogę, ale jestem ubrana na czarno i wezmę udział w Godzinie K. I nawet Prawie Męża zabieram ze sobą! 🙂
Pewnie! Ja na wolne w pracy, ze względu na charakter mojej branży, pozwolić sobie nie mogę, ale jestem ubrana na czarno i wezmę udział w Godzinie K. I nawet Prawie Męża zabieram ze sobą! 🙂
Mam ogromnie mieszane uczucia do tej sytuacji. Nie zrozum mnie źle! Całym sercem popieram prawo do wyboru i będę na strajku, bo uważam, że o moim zdrowiu, bezpieczeństwie i życiu nie powinny decydować oszołomy.
Ale z drugiej strony – w obliczu wszystkich mankamentów, które wymagają u nas naprawy, w obliczu kulawej gospodarki, beznadziejnej strategii politycznej, tego, jak głupimi akcjami Polska ośmiesza się na arenie międzynarodowej – skupiamy się na jednej z mniej istotnych spraw. Zwłaszcza, że nagłośnienie strajku sprzyja przepchnięciu po cichu innych ważnych kwestii – CETA chociażby. Gdybyśmy potrafili się tak zjednoczyć przeciwko innym problemom, myślę, że Polska szybciej mogłaby się stać pięknym krajem, w którym fajnie się żyje.
Popieram i wierz mi- nie mam ochoty iść na ten strajk bo poniedziałek to dla mnie najbardziej pracowity dzień w tygodniu – ale go przeorganizowałam a nawet poświęciłam kilkadziesiąt złotych zarobku i idę. Tak, przez fanatyków po prostu muszę uczestniczyć w tym, bo tu o mnie i o Ciebie chodzi.
Mam ogromnie mieszane uczucia do tej sytuacji. Nie zrozum mnie źle! Całym sercem popieram prawo do wyboru i będę na strajku, bo uważam, że o moim zdrowiu, bezpieczeństwie i życiu nie powinny decydować oszołomy.
Ale z drugiej strony – w obliczu wszystkich mankamentów, które wymagają u nas naprawy, w obliczu kulawej gospodarki, beznadziejnej strategii politycznej, tego, jak głupimi akcjami Polska ośmiesza się na arenie międzynarodowej – skupiamy się na jednej z mniej istotnych spraw. Zwłaszcza, że nagłośnienie strajku sprzyja przepchnięciu po cichu innych ważnych kwestii – CETA chociażby. Gdybyśmy potrafili się tak zjednoczyć przeciwko innym problemom, myślę, że Polska szybciej mogłaby się stać pięknym krajem, w którym fajnie się żyje.
Popieram i wierz mi- nie mam ochoty iść na ten strajk bo poniedziałek to dla mnie najbardziej pracowity dzień w tygodniu – ale go przeorganizowałam a nawet poświęciłam kilkadziesiąt złotych zarobku i idę. Tak, przez fanatyków po prostu muszę uczestniczyć w tym, bo tu o mnie i o Ciebie chodzi.
Straszne jest to, co się dzieje. Ludzie wybrali takiego prezydenta – młodzi ludzie. Tym 500+ wszystkich wzięli??
Straszne jest to, co się dzieje. Ludzie wybrali takiego prezydenta – młodzi ludzie. Tym 500+ wszystkich wzięli??
Straszne jest to, co się dzieje. Ludzie wybrali takiego prezydenta – młodzi ludzie. Tym 500+ wszystkich wzięli??
Straszne jest to, co się dzieje. Ludzie wybrali takiego prezydenta – młodzi ludzie. Tym 500+ wszystkich wzięli??
Straszne jest to, co się dzieje. Ludzie wybrali takiego prezydenta – młodzi ludzie. Tym 500+ wszystkich wzięli??
Brak dyskusji, tylko ciągłe stawianie na swoim. Robienie czegoś za wszelką siłę, bo tak, bo ja tak chcę. Nie liczą się z cudzym zdaniem. Panowie w sukienkach mają stanowić prawo. Kościół ma wyznaczać trendy w życiu społecznym. Szkoda tylko… że dla siebie, dla mężczyzn nie stanowią prawa, które by czegoś zakazywało lub ograniczało. Dla tych, którzy twierdzą, że nie ma co walczyć o równouprawnienie i dla tych, którzy twierdzą, że już jest dobrze: radzę szerzej otworzyć oczy.
MASAKRA.
Brak dyskusji, tylko ciągłe stawianie na swoim. Robienie czegoś za wszelką siłę, bo tak, bo ja tak chcę. Nie liczą się z cudzym zdaniem. Panowie w sukienkach mają stanowić prawo. Kościół ma wyznaczać trendy w życiu społecznym. Szkoda tylko… że dla siebie, dla mężczyzn nie stanowią prawa, które by czegoś zakazywało lub ograniczało. Dla tych, którzy twierdzą, że nie ma co walczyć o równouprawnienie i dla tych, którzy twierdzą, że już jest dobrze: radzę szerzej otworzyć oczy.
MASAKRA.
Brak dyskusji, tylko ciągłe stawianie na swoim. Robienie czegoś za wszelką siłę, bo tak, bo ja tak chcę. Nie liczą się z cudzym zdaniem. Panowie w sukienkach mają stanowić prawo. Kościół ma wyznaczać trendy w życiu społecznym. Szkoda tylko… że dla siebie, dla mężczyzn nie stanowią prawa, które by czegoś zakazywało lub ograniczało. Dla tych, którzy twierdzą, że nie ma co walczyć o równouprawnienie i dla tych, którzy twierdzą, że już jest dobrze: radzę szerzej otworzyć oczy.
MASAKRA.
Ja też jestem po prostu za prawem do wyboru. Dlatego przyłączę się do protestu choć u nas nie ma żadnego komitetu. Po prostu nigdzie nie idę
Możesz przyłączyć się do tej akcji: https://web.facebook.com/events/1773734689563155/
Ja też jestem po prostu za prawem do wyboru. Dlatego przyłączę się do protestu choć u nas nie ma żadnego komitetu. Po prostu nigdzie nie idę
Możesz przyłączyć się do tej akcji: https://web.facebook.com/ev…
Możesz przyłączyć się do tej akcji: https://web.facebook.com/ev…
Ja też jestem po prostu za prawem do wyboru. Dlatego przyłączę się do protestu choć u nas nie ma żadnego komitetu. Po prostu nigdzie nie idę
Ja też jestem po prostu za prawem do wyboru. Dlatego przyłączę się do protestu choć u nas nie ma żadnego komitetu. Po prostu nigdzie nie idę
Możesz przyłączyć się do tej akcji: https://web.facebook.com/ev…
Ja też jestem po prostu za prawem do wyboru. Dlatego przyłączę się do protestu choć u nas nie ma żadnego komitetu. Po prostu nigdzie nie idę
Możesz przyłączyć się do tej akcji: https://web.facebook.com/ev…
Trzymam kciuki za nie przeforsowanie tej ustawy, nie wyobrażam sobie nie mieć prawa wyboru. Jak słyszę głosy, że aborcja to morderstwo, to mi się flaki przewracają. Gwałt to morderstwo emocjonalne…i o tym już nie mówią.
Trzymam kciuki za nie przeforsowanie tej ustawy, nie wyobrażam sobie nie mieć prawa wyboru. Jak słyszę głosy, że aborcja to morderstwo, to mi się flaki przewracają. Gwałt to morderstwo emocjonalne…i o tym już nie mówią.
Trzymam kciuki za nie przeforsowanie tej ustawy, nie wyobrażam sobie nie mieć prawa wyboru. Jak słyszę głosy, że aborcja to morderstwo, to mi się flaki przewracają. Gwałt to morderstwo emocjonalne…i o tym już nie mówią.
Trzymam kciuki za nie przeforsowanie tej ustawy, nie wyobrażam sobie nie mieć prawa wyboru. Jak słyszę głosy, że aborcja to morderstwo, to mi się flaki przewracają. Gwałt to morderstwo emocjonalne…i o tym już nie mówią.
Trzymam kciuki za nie przeforsowanie tej ustawy, nie wyobrażam sobie nie mieć prawa wyboru. Jak słyszę głosy, że aborcja to morderstwo, to mi się flaki przewracają. Gwałt to morderstwo emocjonalne…i o tym już nie mówią.
Trzymam kciuki za nie przeforsowanie tej ustawy, nie wyobrażam sobie nie mieć prawa wyboru. Jak słyszę głosy, że aborcja to morderstwo, to mi się flaki przewracają. Gwałt to morderstwo emocjonalne…i o tym już nie mówią.
Prawo wyboru to podstawowe prawo jak go nie mamy nie jestesmy wolnymi ludzmi…
Tak. A dokładnie odwrotnie: niewolnikami.
Prawo wyboru to podstawowe prawo jak go nie mamy nie jestesmy wolnymi ludzmi…
Tak. A dokładnie odwrotnie: niewolnikami.
Prawo wyboru to podstawowe prawo jak go nie mamy nie jestesmy wolnymi ludzmi…
Prawo wyboru to podstawowe prawo jak go nie mamy nie jestesmy wolnymi ludzmi…
Prawo wyboru to podstawowe prawo jak go nie mamy nie jestesmy wolnymi ludzmi…
Dyskusja, jaka toczy się w Polsce na temat aborcji jest pełna tak wielu kłamstw, przeinaczeń i żerowania na emocjach, że to się w głowie nie mieści! Liczę, już nawet nie na rozsądek obradujących w komisji na projektem ustawy, ale na ich strach że gdy przyjmą ustawę w takim kształcie to będą dla nich ostatnie rządy.
Dyskusja, jaka toczy się w Polsce na temat aborcji jest pełna tak wielu kłamstw, przeinaczeń i żerowania na emocjach, że to się w głowie nie mieści! Liczę, już nawet nie na rozsądek obradujących w komisji na projektem ustawy, ale na ich strach że gdy przyjmą ustawę w takim kształcie to będą dla nich ostatnie rządy.
Dyskusja, jaka toczy się w Polsce na temat aborcji jest pełna tak wielu kłamstw, przeinaczeń i żerowania na emocjach, że to się w głowie nie mieści! Liczę, już nawet nie na rozsądek obradujących w komisji na projektem ustawy, ale na ich strach że gdy przyjmą ustawę w takim kształcie to będą dla nich ostatnie rządy.
Dyskusja, jaka toczy się w Polsce na temat aborcji jest pełna tak wielu kłamstw, przeinaczeń i żerowania na emocjach, że to się w głowie nie mieści! Liczę, już nawet nie na rozsądek obradujących w komisji na projektem ustawy, ale na ich strach że gdy przyjmą ustawę w takim kształcie to będą dla nich ostatnie rządy.
Dyskusja, jaka toczy się w Polsce na temat aborcji jest pełna tak wielu kłamstw, przeinaczeń i żerowania na emocjach, że to się w głowie nie mieści! Liczę, już nawet nie na rozsądek obradujących w komisji na projektem ustawy, ale na ich strach że gdy przyjmą ustawę w takim kształcie to będą dla nich ostatnie rządy.
Dyskusja, jaka toczy się w Polsce na temat aborcji jest pełna tak wielu kłamstw, przeinaczeń i żerowania na emocjach, że to się w głowie nie mieści! Liczę, już nawet nie na rozsądek obradujących w komisji na projektem ustawy, ale na ich strach że gdy przyjmą ustawę w takim kształcie to będą dla nich ostatnie rządy.
Najgorsze w tej całej dyskusji jest zawężanie jej do tematu aborcji, a my walczymy przecież nie tylko o tę ustawę, ale o nieodbieranie nam prawa głosu i decyzji, które są zgodne z naszym sumieniem. To i tak są bardzo trudne dla nas sprawy, najtrudniejsze życiowo, osobiste i intymne, dlatego nikt inny nie powinien o nich decydować za nas. 3 października będę tam gdzie być powinnam. Dla siebie, moich córek i kobiet, które na to zasługują. Czuję się odpowiedzialna za ich zdrowie i życie.
To prawda, cała ta inicjatywa ma większy wydźwięk niż „tylko” kwestia aborcji. Podstawowe prawa do życia, zdrowia i godności każdej kobiety. Ogromnie żałuję, że moja choroba uniemożliwiła mi uczestnictwo, niemniej liczę, że będzie okazja się spotkać.
Najgorsze w tej całej dyskusji jest zawężanie jej do tematu aborcji, a my walczymy przecież nie tylko o tę ustawę, ale o nieodbieranie nam prawa głosu i decyzji, które są zgodne z naszym sumieniem. To i tak są bardzo trudne dla nas sprawy, najtrudniejsze życiowo, osobiste i intymne, dlatego nikt inny nie powinien o nich decydować za nas. 3 października będę tam gdzie być powinnam. Dla siebie, moich córek i kobiet, które na to zasługują. Czuję się odpowiedzialna za ich zdrowie i życie.
To prawda, cała ta inicjatywa ma większy wydźwięk niż „tylko” kwestia aborcji. Podstawowe prawa do życia, zdrowia i godności każdej kobiety. Ogromnie żałuję, że moja choroba uniemożliwiła mi uczestnictwo, niemniej liczę, że będzie okazja się spotkać.
To prawda, cała ta inicjatywa ma większy wydźwięk niż „tylko” kwestia aborcji. Podstawowe prawa do życia, zdrowia i godności każdej kobiety. Ogromnie żałuję, że moja choroba uniemożliwiła mi uczestnictwo, niemniej liczę, że będzie okazja się spotkać.
To prawda, cała ta inicjatywa ma większy wydźwięk niż „tylko” kwestia aborcji. Podstawowe prawa do życia, zdrowia i godności każdej kobiety. Ogromnie żałuję, że moja choroba uniemożliwiła mi uczestnictwo, niemniej liczę, że będzie okazja się spotkać.
Najgorsze w tej całej dyskusji jest zawężanie jej do tematu aborcji, a my walczymy przecież nie tylko o tę ustawę, ale o nieodbieranie nam prawa głosu i decyzji, które są zgodne z naszym sumieniem. To i tak są bardzo trudne dla nas sprawy, najtrudniejsze życiowo, osobiste i intymne, dlatego nikt inny nie powinien o nich decydować za nas. 3 października będę tam gdzie być powinnam. Dla siebie, moich córek i kobiet, które na to zasługują. Czuję się odpowiedzialna za ich zdrowie i życie.
Najgorsze w tej całej dyskusji jest zawężanie jej do tematu aborcji, a my walczymy przecież nie tylko o tę ustawę, ale o nieodbieranie nam prawa głosu i decyzji, które są zgodne z naszym sumieniem. To i tak są bardzo trudne dla nas sprawy, najtrudniejsze życiowo, osobiste i intymne, dlatego nikt inny nie powinien o nich decydować za nas. 3 października będę tam gdzie być powinnam. Dla siebie, moich córek i kobiet, które na to zasługują. Czuję się odpowiedzialna za ich zdrowie i życie.
Najgorsze w tej całej dyskusji jest zawężanie jej do tematu aborcji, a my walczymy przecież nie tylko o tę ustawę, ale o nieodbieranie nam prawa głosu i decyzji, które są zgodne z naszym sumieniem. To i tak są bardzo trudne dla nas sprawy, najtrudniejsze życiowo, osobiste i intymne, dlatego nikt inny nie powinien o nich decydować za nas. 3 października będę tam gdzie być powinnam. Dla siebie, moich córek i kobiet, które na to zasługują. Czuję się odpowiedzialna za ich zdrowie i życie.
To prawda, cała ta inicjatywa ma większy wydźwięk niż „tylko” kwestia aborcji. Podstawowe prawa do życia, zdrowia i godności każdej kobiety. Ogromnie żałuję, że moja choroba uniemożliwiła mi uczestnictwo, niemniej liczę, że będzie okazja się spotkać.
Co w tym wszystkim mnie chyba najbardziej denerwuje, to podejście jakby kobiety nie miały mózgu, emocji i jak sie im tylko pozwoli, to miedzy tipsami a obiadem leciały sobie robić aborcję.
Co w tym wszystkim mnie chyba najbardziej denerwuje, to podejście jakby kobiety nie miały mózgu, emocji i jak sie im tylko pozwoli, to miedzy tipsami a obiadem leciały sobie robić aborcję.
Dołączam się. Chciałam napisać „co będzie kolejne?” ale uświadomiłam sobie, że NIC już dalej nie ma. Bo nawet jakby mi odebrali prawo wyborcze, kazali nosić burkę, to i tak nie jest to tak poniżające jak odebranie mi prawa do decydowania o własnym ciele,organizmie. Po prostu….to jest ostatni bastion jeśli chodzi o moje prawo- prawo człowieka do życia.
Dołączam się. Chciałam napisać „co będzie kolejne?” ale uświadomiłam sobie, że NIC już dalej nie ma. Bo nawet jakby mi odebrali prawo wyborcze, kazali nosić burkę, to i tak nie jest to tak poniżające jak odebranie mi prawa do decydowania o własnym ciele,organizmie. Po prostu….to jest ostatni bastion jeśli chodzi o moje prawo- prawo człowieka do życia.
Dołączam się. Chciałam napisać „co będzie kolejne?” ale uświadomiłam sobie, że NIC już dalej nie ma. Bo nawet jakby mi odebrali prawo wyborcze, kazali nosić burkę, to i tak nie jest to tak poniżające jak odebranie mi prawa do decydowania o własnym ciele,organizmie. Po prostu….to jest ostatni bastion jeśli chodzi o moje prawo- prawo człowieka do życia.
Dołączam się. Chciałam napisać „co będzie kolejne?” ale uświadomiłam sobie, że NIC już dalej nie ma. Bo nawet jakby mi odebrali prawo wyborcze, kazali nosić burkę, to i tak nie jest to tak poniżające jak odebranie mi prawa do decydowania o własnym ciele,organizmie. Po prostu….to jest ostatni bastion jeśli chodzi o moje prawo- prawo człowieka do życia.
Dołączam się. Chciałam napisać „co będzie kolejne?” ale uświadomiłam sobie, że NIC już dalej nie ma. Bo nawet jakby mi odebrali prawo wyborcze, kazali nosić burkę, to i tak nie jest to tak poniżające jak odebranie mi prawa do decydowania o własnym ciele,organizmie. Po prostu….to jest ostatni bastion jeśli chodzi o moje prawo- prawo człowieka do życia.
Dołączam się. Chciałam napisać „co będzie kolejne?” ale uświadomiłam sobie, że NIC już dalej nie ma. Bo nawet jakby mi odebrali prawo wyborcze, kazali nosić burkę, to i tak nie jest to tak poniżające jak odebranie mi prawa do decydowania o własnym ciele,organizmie. Po prostu….to jest ostatni bastion jeśli chodzi o moje prawo- prawo człowieka do życia.
Ja Wam tak bardzo biję brawo, jak tylko mogę i popieram całym sobą.
Ja Wam tak bardzo biję brawo, jak tylko mogę i popieram całym sobą.
Jest tez akcja „wypłać pieniądze z banku na jeden dzień”
Jest tez akcja „wypłać pieniądze z banku na jeden dzień”
Jest tez akcja „wypłać pieniądze z banku na jeden dzień”
Wolność, wybór… słowa, a właściwie prawa, które do niedawna wydawały nam się dane na zawsze. Szkoda, że to nie sen….
Jak się okazało, wywalczona z powrotem wolność nie została wywalczona raz na zawsze.
Wolność, wybór… słowa, a właściwie prawa, które do niedawna wydawały nam się dane na zawsze. Szkoda, że to nie sen….
Jak się okazało, wywalczona z powrotem wolność nie została wywalczona raz na zawsze.
Jak się okazało, wywalczona z powrotem wolność nie została wywalczona raz na zawsze.
Jak się okazało, wywalczona z powrotem wolność nie została wywalczona raz na zawsze.
Wolność, wybór… słowa, a właściwie prawa, które do niedawna wydawały nam się dane na zawsze. Szkoda, że to nie sen….
Całą sobą podpisuję się pod tym artykułem, pod całą akcją, pod protestem. Jestem matką dwóch córek. Nie wyobrażam sobie, że gdybym została zgwałcona (lub gdyby zgwałcono moje dzieci) musiałybyśmy urodzić. W imię czego? 9miesięcy każdego dnia pamiętać o tej zbrodni, bestialskim akcie? A potem jeszcze w bólach urodzić i zastanawiać się czy owoc gwałtu oddać, czy też nie? Albo sytuacja kiedy miałabym wybierać moje życie, czy życie nienarodzonego dziecka? Nie chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji, ale dziś jako mama 2 istot wybrałam bym swoje życie, po prostu mam dla kogo trwać. Chcę mieć wybór, chcę mieć prawo, nie rozumiem dlaczego o moim/naszym zdrowiu, życiu i wyborach mają decydować inni.
Całą sobą podpisuję się pod tym artykułem, pod całą akcją, pod protestem. Jestem matką dwóch córek. Nie wyobrażam sobie, że gdybym została zgwałcona (lub gdyby zgwałcono moje dzieci) musiałybyśmy urodzić. W imię czego? 9miesięcy każdego dnia pamiętać o tej zbrodni, bestialskim akcie? A potem jeszcze w bólach urodzić i zastanawiać się czy owoc gwałtu oddać, czy też nie? Albo sytuacja kiedy miałabym wybierać moje życie, czy życie nienarodzonego dziecka? Nie chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji, ale dziś jako mama 2 istot wybrałam bym swoje życie, po prostu mam dla kogo trwać. Chcę mieć wybór, chcę mieć prawo, nie rozumiem dlaczego o moim/naszym zdrowiu, życiu i wyborach mają decydować inni.
Jestem zdumiona niektórymi fanatycznymi wypowiedziami kobi
Jestem zdumiona niektórymi fanatycznymi wypowiedziami kobiet, na które trafiam w internecie. Nie wiem jakie decyzje bym podjęła, gdyby życie je przede mną postawiło, ale jako katoliczka i tak chcę sama podejmować decyzje i dokonywać wyboru we własnym sumieniu i we własnej rodzinie. Tym bardziej nie zgadzam się na narzucanie rozwiązań innym kobietom i ich rodzinom. To co się szykuje, to jakiś współczesny rodzaj inkwizycji. To niewiarygodne… 🙁
Jestem zdumiona niektórymi fanatycznymi wypowiedziami kobiet, na które trafiam w internecie. Nie wiem jakie decyzje bym podjęła, gdyby życie je przede mną postawiło, ale jako katoliczka i tak chcę sama podejmować decyzje i dokonywać wyboru we własnym sumieniu i we własnej rodzinie. Tym bardziej nie zgadzam się na narzucanie rozwiązań innym kobietom i ich rodzinom. To co się szykuje, to jakiś współczesny rodzaj inkwizycji. To niewiarygodne… 🙁
Jestem zdumiona niektórymi fanatycznymi wypowiedziami kobiet, na które trafiam w internecie. Nie wiem jakie decyzje bym podjęła, gdyby życie je przede mną postawiło, ale jako katoliczka i tak chcę sama podejmować decyzje i dokonywać wyboru we własnym sumieniu i we własnej rodzinie. Tym bardziej nie zgadzam się na narzucanie rozwiązań innym kobietom i ich rodzinom. To co się szykuje, to jakiś współczesny rodzaj inkwizycji. To niewiarygodne… 🙁
Daj spokój… Najgorsze jest to, że trzeba wszystko tłumaczyć masie ludzi bez wyobraźni. Ten projekt skazuje rodziny na rozpad i cierpienie, zamiast być prorodzinnym, jak siebie malują 'pro life’. O prawie wyboru nawet nie wspomnę.
Wiesz, przede wszystkim to jest bardzo krótkowzroczne. Obejrzałam masę relacji kobiet, których dzieci zmarły zaraz po porodzie lub po przyniesieniu do domu. Niektóre bez badań prenatalnych i podjętego leczenia w łonie matki, zaraz po przyjściu na świat, udusiłyby się gdyż organy wewn.przemieściły się w rejon płuc i zdominowały je…. serce się kraja.
Pro Life? Never!!! to jest Anti-Choice a nawet Pro-Death!!
Daj spokój… Najgorsze jest to, że trzeba wszystko tłumaczyć masie ludzi bez wyobraźni. Ten projekt skazuje rodziny na rozpad i cierpienie, zamiast być prorodzinnym, jak siebie malują 'pro life’. O prawie wyboru nawet nie wspomnę.
Wiesz, przede wszystkim to jest bardzo krótkowzroczne. Obejrzałam masę relacji kobiet, których dzieci zmarły zaraz po porodzie lub po przyniesieniu do domu. Niektóre bez badań prenatalnych i podjętego leczenia w łonie matki, zaraz po przyjściu na świat, udusiłyby się gdyż organy wewn.przemieściły się w rejon płuc i zdominowały je…. serce się kraja.
Pro Life? Never!!! to jest Anti-Choice a nawet Pro-Death!!
Wiesz, przede wszystkim to jest bardzo krótkowzroczne. Obejrzałam masę relacji kobiet, których dzieci zmarły zaraz po porodzie lub po przyniesieniu do domu. Niektóre bez badań prenatalnych i podjętego leczenia w łonie matki, zaraz po przyjściu na świat, udusiłyby się gdyż organy wewn.przemieściły się w rejon płuc i zdominowały je…. serce się kraja.
Pro Life? Never!!! to jest Anti-Choice a nawet Pro-Death!!
Daj spokój… Najgorsze jest to, że trzeba wszystko tłumaczyć masie ludzi bez wyobraźni. Ten projekt skazuje rodziny na rozpad i cierpienie, zamiast być prorodzinnym, jak siebie malują 'pro life’. O prawie wyboru nawet nie wspomnę.
Daj spokój… Najgorsze jest to, że trzeba wszystko tłumaczyć masie ludzi bez wyobraźni. Ten projekt skazuje rodziny na rozpad i cierpienie, zamiast być prorodzinnym, jak siebie malują 'pro life’. O prawie wyboru nawet nie wspomnę.
Szkoda, że opozycyjny protest – biały, wraz z odpowiednimi im partiami politycznymi przedstawiają wspierających Czarny Protest jako morderców. A przecież nie o aborcję tu chodzi, ale o prawo do wyboru i możliwości decydowania o własnym życiu i potomstwa…
Szkoda, że opozycyjny protest – biały, wraz z odpowiednimi im partiami politycznymi przedstawiają wspierających Czarny Protest jako morderców. A przecież nie o aborcję tu chodzi, ale o prawo do wyboru i możliwości decydowania o własnym życiu i potomstwa…
Szkoda, że opozycyjny protest – biały, wraz z odpowiednimi im partiami politycznymi przedstawiają wspierających Czarny Protest jako morderców. A przecież nie o aborcję tu chodzi, ale o prawo do wyboru i możliwości decydowania o własnym życiu i potomstwa…
Szkoda, że opozycyjny protest – biały, wraz z odpowiednimi im partiami politycznymi przedstawiają wspierających Czarny Protest jako morderców. A przecież nie o aborcję tu chodzi, ale o prawo do wyboru i możliwości decydowania o własnym życiu i potomstwa…
Szkoda, że opozycyjny protest – biały, wraz z odpowiednimi im partiami politycznymi przedstawiają wspierających Czarny Protest jako morderców. A przecież nie o aborcję tu chodzi, ale o prawo do wyboru i możliwości decydowania o własnym życiu i potomstwa…
Szkoda, że opozycyjny protest – biały, wraz z odpowiednimi im partiami politycznymi przedstawiają wspierających Czarny Protest jako morderców. A przecież nie o aborcję tu chodzi, ale o prawo do wyboru i możliwości decydowania o własnym życiu i potomstwa…
<3 Podpisuję się całą sobą.
<3 Podpisuję się całą sobą.
<3 Podpisuję się całą sobą.
<3 Podpisuję się całą sobą.
Podobnie jak ty jestem za wolnym wyborem. Niezależnie od tego jaką sama podjęłabym w takich sytuacjach decyzję chcę mieć prawo wyboru
Podobnie jak ty jestem za wolnym wyborem. Niezależnie od tego jaką sama podjęłabym w takich sytuacjach decyzję chcę mieć prawo wyboru
Podobnie jak ty jestem za wolnym wyborem. Niezależnie od tego jaką sama podjęłabym w takich sytuacjach decyzję chcę mieć prawo wyboru
To był dobry dzień i bardzo udany #czarnyponiedziałek. Szkoda, że stojący pod drugiej strony barykady nie potrafią tego uszanować. Ja nie oceniam ich poglądów na publicznym forum, tym bardziej jestem zniesmaczona tym co czytam po powrocie z #czarnegoprotestu.
To był dobry dzień i bardzo udany #czarnyponiedziałek. Szkoda, że stojący pod drugiej strony barykady nie potrafią tego uszanować. Ja nie oceniam ich poglądów na publicznym forum, tym bardziej jestem zniesmaczona tym co czytam po powrocie z #czarnegoprotestu.
To był dobry dzień i bardzo udany #czarnyponiedziałek. Szkoda, że stojący pod drugiej strony barykady nie potrafią tego uszanować. Ja nie oceniam ich poglądów na publicznym forum, tym bardziej jestem zniesmaczona tym co czytam po powrocie z #czarnegoprotestu.
To był dobry dzień i bardzo udany #czarnyponiedziałek. Szkoda, że stojący pod drugiej strony barykady nie potrafią tego uszanować. Ja nie oceniam ich poglądów na publicznym forum, tym bardziej jestem zniesmaczona tym co czytam po powrocie z #czarnegoprotestu.
To był dobry dzień i bardzo udany #czarnyponiedziałek. Szkoda, że stojący pod drugiej strony barykady nie potrafią tego uszanować. Ja nie oceniam ich poglądów na publicznym forum, tym bardziej jestem zniesmaczona tym co czytam po powrocie z #czarnegoprotestu.
To był dobry dzień i bardzo udany #czarnyponiedziałek. Szkoda, że stojący pod drugiej strony barykady nie potrafią tego uszanować. Ja nie oceniam ich poglądów na publicznym forum, tym bardziej jestem zniesmaczona tym co czytam po powrocie z #czarnegoprotestu.