poznajniepelnosprawnoscDziś mam dla Was wywiad z Anią ona o sobie mówi Nieidealnaanna – jak dla mnie jest dziewczyną na wskroś idealną 🙂

Niesamowicie pozytywnie zakręcona osoba, ma bardzo kreatywny umysł, godną podziwu samodyscyplinę, artystyczne inklinacje, poczucie humoru i na dokładkę serducho ogromne. 
To jedna z tych osób, którą jak poznajesz to masz wrażenie, że znasz ja od lat 🙂 


1. Miałaś lub masz do czynienia z osobami niepełnosprawnymi?
Tak, i to właściwie od samego początku z wieloma niepełnosprawnymi. Jako 4 latka bawiłam się z sąsiadem Pawełkiem, bardzo go lubiłam. Miał porażenie mózgowe- wieczne dziecko. Właściwie na poziomie dziecka nie odczuwałam tego że jest inny, bardzo go lubiłam i tęskniłam za nim jak się przeprowadzili… Halinka i Grzesio, to dwie osoby ze zespołem Downa, które mieszkały na moim osiedlu.
Z Halinką bardzo często się bawiłam, mimo że miała 40 lat… to również była niezwykle sympatyczna i ciepła osoba. Dostrzegała więcej niż normalni ludzie, miała ogromną wyobraźnie w wymyślaniu historyjek.
Grzesia widywałam raz na jakiś czas, ale jego historia jest trochę smutna- starsi chłopcy go wykorzystywali do różnych głupich zabaw, naśmiewali się z niego, a on do nich legł, bo był spragniony kontaktu z drugim człowiekiem…Andrzej, syn jednego z trenerów judo – niepełnosprawność fizyczna i umysłowa w pewnym stopniu, paraliż ciała, porusza się na wózku.
Andrzej był obecny z nami na wszystkich zawodach i zgrupowaniach judo od kiedy pamiętam. Bardzo fajne poczucie humoru, ironiczne, ostre. Jego ojciec poświęca mu ogrom czasu i nie traktuje go jak chorego, nie daje mu taryfy ulgowej, Andrzej był z nami od zawsze.
Nie zauważałam jego odmienności po kilku spotkaniach, po prostu był. Inny, ale nasz, mam nadzieję że wiesz co mam na myśli?W ogólniaku mieliśmy klasy integracyjne, także osoby na wózkach były i nikogo nie dziwiły. Normalna sprawa. Na studiach miałam też kolegę na wózku, strasznie zabawny gość, cięty język i na początku się go bałam, bo on taki ostry był. Początkowo mnie odbierał bardzo stereotypowo – ładna, pusta blondynka… ale okazało się, że trafił swój na swego 🙂

2. Czy będąc dzieckiem rodzice tłumaczyli Ci czym jest niepełnosprawność?

Zdecydowanie tak. Mama to naprawdę wypielęgnowała we mnie całe pokłady empatii. Serio. Właśnie zawsze mi tłumaczyła, ze z Halinką i Pawełkiem trzeba się bawić, że nie można na nich się gapić, inaczej traktować, tylko tak normalnie, jak inne dzieci.
Tłumaczyła mi, że traktowanie ich inaczej może ich zakłopotać, sprawić przykrość i w sumie mam to w sobie do dziś. Staram się traktować niepełnosprawnych tak jak by byli zdrowi, no wiesz pomogę jak trzeba, ale nie narzucam się, nie wypytuję o chorobę, traktuję jak innych. 

3. Czy na co dzień zwracasz uwagę na bariery: różne od architektonicznych po komunikacyjne i społeczne?

Od kiedy jestem mamą to zdecydowanie tak. Wcześniej, w sumie od kiedy byłam w ciąży zaawansowanej i marzyłam o windzie 😀 Ale wcześniej nie specjalnie dostrzegałam problem – wiesz po prostu do głowy mi to nie przyszło, nie widziałam innej perspektywy…

4. Jakie emocje wywołuje w Tobie osoba z widoczną niepełnosprawnością?

Jakie emocje? No cóż pierwsza myśl to: jest i przykro, tak zwyczajnie po ludzku. Druga myśl: ganię się w głównie i mówię, kurde ta osoba może być bardziej szczęśliwa niż ty, może mieć fajniejsze życie niż ludzie, których znasz – nie szufladkuj.

5. Czy krępujesz się w towarzystwie osoby niepełnosprawnej?

To zależy jaka to osoba. Ludzie piękni mnie troszkę onieśmielają i ludzie bardzo inteligentni również, ale niepełnosprawność nie gra tu pierwszych skrzypiec.

6. Czym dla Ciebie w praktyce jest integracja z osobami niepełnosprawnymi?

Spotykanie się z nimi w każdej z przestrzeni publicznej: w szkole, na studiach, w urzędzie, kościele, kinie, teatrze, itd. Wszędzie 🙂

7. Co myślisz o posiadaniu dzieci przez osoby z niepełnosprawnością?

Uważam, że to normalne pragnienie. Nie jestem przeciwko. Zastanawia mnie tylko opcja, gdy ktoś poważnie choruje i jest to genetyczna sprawa, dziedziczna cecha – mam takie przemyślenia i dylematy, ale nie mi oceniać. Po prostu mnie to frapuje.

8. Czy osoba niepełnosprawna wg Ciebie może być obiektem pożądania sexualnego?

Oczywiście. Podam przykład mego ukochanego modela – Mario Gala. No kocham tego blondasa!

9.  Jaki rodzaj niepełnosprawność wywołuje w Tobie lęk?

Chyba nic nie wywołuje we mnie lęku. Raczej poczucie smutku – nie chcę żeby zabrzmiało to górnolotnie, ale cierpienie innych mi dokucza.

10. Jak opisałabyś dźwięki osobie, która jest głucha?

Chyba za pomocą czasowników i przymiotników ruchu – to jakby coś płynęło, przemieszczało się, kołysało – starała bym się to zobrazować 🙂

11. Z jakim smakiem, fakturą kojarzą Ci się kolory?

Zależy które, brązowy z czekolada i słodkim, czerwony z czymś co parzy i jakimś takim intymnym jak chili, niebieski to chłodne i twarde…

12. Czy miałaby coś przeciwko temu, żeby Twoje dziecko związało się z osoba niepełnosprawną?

Jako człowiek nie, jako matka miałabym obawy czy sobie poradzi. Ale starałabym się ją wspierać i nie negować wyborów – tego nauczyła mnie moja mama, trwać przy wyborze dziecka 🙂

13. Czy byłabym w stanie wejść do Twojego domu bądź do Twojej ulubionej knajpki?

Do domu niestety nie, bo mieszkam na 2 piętrze w kamienicy bez windy… natomiast ugościłabym cię w ogrodzie na grillu 🙂 Co do knajpki, raczej tak, sama wiesz ze jestem w trakcie uzyskiwania wymiarów podjazdu. .:)
 
Aniu z okazji urodzin życzę Ci samych dobrych chwil, spełnienia marzeń, szczęścia i dobrych ludzi obok Ciebie 🙂 <3
 
#poznajniepelnosprawnosc #nieidalnaanna