Natrafiłam na film „Nie jesteś sobą”
i zaciekawił mnie opis.

Ja zawsze do tego typu filmów pokazujących niepełnosprawność, walkę z nią i innymi przeciwnościami losu podchodzę z dużą rezerwą i sceptycyzmem bo bardzo rzadko zdarza się zobaczyć coś dobrego.

7664514.3

Nie wiem czemu w większości tych filmów dramat jaki przezywają bohaterowie zazwyczaj rozgrywa się w ich duszach, mózgach poziom iście intelektualny, a nie codzienny, życiowy. Brakuje mi ukazania prostych czynności, zmagań z przesiadaniem się, toaleta, kąpielą, odwiedzaniem przyjaciół, ba czy nawet pójściem wspólnie do kina, gdzie musimy niczym świnki stać w zagrodzie, a nasi przyjaciele siedzą gdzieś tam hen na krzesełkach.

Sceptycyzm lekko rozwiał film Sesje niestety nie do końca. Bo o ile dowiedzieliśmy się, że niepełnosprawny ma seksualność, ma też potrzebę zaspokojenia swoich popędów to nie dowiedzieliśmy się jak on to robił, że był w stanie w nocy leżeć wiele godzin w jednej pozycji i do tego nie nabawić się odleżyn? Ja bardzo bym chciała posiąść tą magiczną wiedzę jak to uczynić, zwolniłoby to mojego męża od nocnego przekręcania mnie średnio co dwie godziny. Wiem, że nie da się pokazać wszystkiego w jednym krótkim filmie, ale pomijając tak istotne aspekty, reżyser traci wiarygodność.

Wracając do „Nie jesteś sobą” podeszłam do tego filmu z pewnym ładunkiem emocjonalnym, gdyż identyfikowałam się z bohaterką.

Mój subiektywizm spowodował, że na pewne rzeczy zwróciłam mniejszą uwagę niż zazwyczaj. Pomijam fakt, że już w kolejnym filmie rzecz dzieje się jak w Nietykalnych w bogatym domu, w którym na wszystko stać bohaterów, na opiekunkę, wózki elektryczne, ten aspekt życia nie spędza im snu z powiek. Swoją drogą ciekawe, czy ktoś odważy się zrobić film o normalnym życiu niepełnosprawnej osoby w Polsce, kiedy to ma za mało na to, żeby wynająć opiekunkę, a za dużo żeby dostać pomoc od państwa.

Być może podeszłam do tego filmu zbyt emocjonalnie, być może to kolejna ckliwa opowiastka o biednej chorej, być może do niewielu z Was przemówi, ale jeśli macie chwilę czasu obejrzyjcie film, który (w niewielkim, bo w niewielkim) stopniu pokazuje życie kobiety, która zachorowała na stwardnienie zanikowe boczne, jej codzienne zmagania, jej uprzedzenia, jej obawy i lęki w końcu jej prawo do tego by godnie odejść.