Takie czasy, że człowiek większość czasu spędza na tyłku: pracuje, czyta, gapi się w tv, w kompa, w smartphone generalnie siedzi.
Niestety takie siedzenie poza karmieniem w sobie lenia, tudzież przyjemnością zawodowego spełniania się, przynosi również wiele złego.
Siedząca praca szkodzi
- 70 procent osób czynnych zawodowo pracuje w pozycji siedzącej. Na krześle spędzamy w sumie 10 lat!
- 60-80 procent pracujących uskarża się na bóle dolnej części kręgosłupa. Bóle te występują najczęściej u osób wykonujących pozornie najlżejszą, bo siedzącą pracę. W rankingu grup pracowników najbardziej narażonych na dolegliwości mięśniowo-szkieletowe pracownicy biurowi wyprzedzają nawet dokerów.
źródło Poradnik zdrowie
Najczęściej spotykane to wady postawy, bóle pleców, obciążenie stawów i więzadeł, osłabienie mięśni jamy brzusznej tzw. „syndrom leniwego jelita” i przede wszystkim ryzyko zakrzepicy żył.
Co to jest ta zakrzepica i czemu ja się tak tego boję?

Od 9 roku życia jeżdżę na wózku inwalidzkim, stad też moja stała postawa ciała to pozycja siedząca z nogami w dół. Jestem taką osobą, która ciągle ma coś do zrobienia, ciągle ma jakieś nowe pomysły i leżenie plackiem z nogami w górze to dla mnie męczarnia. Wiem co mi grozi jeśli chociaż trochę o siebie nie zadbam.
Zakrzep tworzy się najczęściej w żyłach łydek stamtąd przechodzi do coraz większych żył, może podchodzić do żył w udach, a nawet do miednicy i jamy brzusznej. Zdarza się też tak, że fragmenty skrzepów mogą się oderwać i przemieścić wraz z krwią w kierunku serca, płuc. O ile zatorowość płucna przebiega często bezobjawowo, to zdarzają się też duże fragmenty skrzepów, które mogą doprowadzić do zaczopowania żył, czyli do zatoru tętnicy płucnej. Sami wiecie, że jeśli nie ma gdzieś drożności to nie jest to dobre, czy to w kanalizacji, w wodociągu, a już na sto procent w naszym organizmie. Jeżeli dojdzie do zatkania naczynia o dużej średnicy, powstanie zawał i obumarcie dużej części płuca co z kolei może być przyczyną przełożyć się na:
- kaszel z krwiopluciem
- gwałtowne duszności
- bóle w klatce piersiowej
- a nawet wstrząs i utratę przytomności
źródło filmiku
Kto jest narażony na zakrzepicę?
- osoby które ukończyły 40 rok życia i są mało aktywne fizycznie
- chorzy na choroby krążenia, nowotwory, żylaki, nadmierną krzepliwość krwi
- osoby po zabiegach chirurgicznych, neurochirurgicznych, kardiologicznych
- osoby, które zażywają doustne środki hormonalne
- osoby które prowadzą niezdrowy tryb życia – za dużo tłuszczów zwierzęcych, za mało owoców i warzyw.
Jak się przed tym ustrzec?
Przede wszystkim nie dopuścić do tego poprzez zdrowy tryb życia. Ruch zdrowa dieta. Wiem wszyscy to zalecają i wszyscy (no dobrze spory procent) sie do tego nie stosuje, bo brak czasu, bo brak chęci bo zapominanie.
ALE wystarczy, że
- kiedy zbyt długo siedzisz lub stoisz poruszasz stopami – moje koleżanki na wózkach (te które mają czucie i władze w nogach) często nimi „przebierają” i machają jakby chodziły – ćwiczenia izometryczne.
- zatrzymasz się i przejdziesz parę kroków podczas długich podróży,
- będziesz kupować wygodne buty – nie te które są ładne i cię cisną, lecz te w których nie bolą cię nogi.
- kiedy tylko będziesz mogła/mógł kładź nogi wyżej -biurka oparcie fotela, gdziekolwiek.
Możesz też zacząć ćwiczyć zgodnie z poniższymi wskazówkami – mnóstwo ćwiczeń możesz znaleźć w internecie.
Bądź wybrać tą pozycję

lub ta na dłuższy relaks 🙂

Wybieram „wygodną pozycję” zamiast „dłuższego relaksu” 🙂 Ale dziękuję za ten wpis, w ogóle o tym nie pamiętamy. A bloger raczej nie bloguje chodząc na bieżni tylko na tyłku, więc jesteśmy w grupie ryzyka 🙁
Wybieram „wygodną pozycję” zamiast „dłuższego relaksu” 🙂 Ale dziękuję za ten wpis, w ogóle o tym nie pamiętamy. A bloger raczej nie bloguje chodząc na bieżni tylko na tyłku, więc jesteśmy w grupie ryzyka 🙁
Siedzący tryb życia i mało ruchu to zmora naszych czasów. Dlatego ja stawiam na trening kilka razy w tygodniu 🙂
Siedzący tryb życia i mało ruchu to zmora naszych czasów. Dlatego ja stawiam na trening kilka razy w tygodniu 🙂
Siedzący tryb życia i mało ruchu to zmora naszych czasów. Dlatego ja stawiam na trening kilka razy w tygodniu 🙂
Siedzący tryb życia i mało ruchu to zmora naszych czasów. Dlatego ja stawiam na trening kilka razy w tygodniu 🙂
Regularna aktywność fizyczna i dbanie o siebie powinny być czymś oczywistym, a niestety nie są :/
Regularna aktywność fizyczna i dbanie o siebie powinny być czymś oczywistym, a niestety nie są :/
Regularna aktywność fizyczna i dbanie o siebie powinny być czymś oczywistym, a niestety nie są :/
Teraz ponoć na ruch wynaleźli pokemony 😉 Jestem osobą bardzo aktywną fizycznie, nie wyobrażam sobie pracy w pozycji siedzącej dłużej niż 2 godziny, dlatego tym bardziej Ci współczuję unieruchomienia…jednak znam osoby mające problemy z żylakami zupełnie nie wyniku trybu życia. To może być przypadłość genetyczna.
Teraz ponoć na ruch wynaleźli pokemony 😉 Jestem osobą bardzo aktywną fizycznie, nie wyobrażam sobie pracy w pozycji siedzącej dłużej niż 2 godziny, dlatego tym bardziej Ci współczuję unieruchomienia…jednak znam osoby mające problemy z żylakami zupełnie nie wyniku trybu życia. To może być przypadłość genetyczna.
Teraz ponoć na ruch wynaleźli pokemony 😉 Jestem osobą bardzo aktywną fizycznie, nie wyobrażam sobie pracy w pozycji siedzącej dłużej niż 2 godziny, dlatego tym bardziej Ci współczuję unieruchomienia…jednak znam osoby mające problemy z żylakami zupełnie nie wyniku trybu życia. To może być przypadłość genetyczna.
Teraz ponoć na ruch wynaleźli pokemony 😉 Jestem osobą bardzo aktywną fizycznie, nie wyobrażam sobie pracy w pozycji siedzącej dłużej niż 2 godziny, dlatego tym bardziej Ci współczuję unieruchomienia…jednak znam osoby mające problemy z żylakami zupełnie nie wyniku trybu życia. To może być przypadłość genetyczna.
Bardzo przepraszam, ale tak jak ten pan na ostatnim zdjęciu nie nauczę się nigdy. 🙂
U mnie to ostatnio poszło w drugą stroną. Pracuję po kilkanaście godzin na nogach. To też nie jest dobre i zdrowe. Najciekawsze jest jednak to, że nogi najbardziej mnie bolą nie wtedy kiedy chodzę, ale wtedy gdy siedzę w pociągu półtorej godziny w tej samej pozycji, albo jak się zasiedzę przy kompie z podkulonymi nogami.
Przy Twojej pracy to się zastanawiam czy nie powinnaś robić rozciągania po zakończonej harówce 🙂 Serio.
Też o tym pomyślałam. Nawet zaczęłam już stosować. 🙂
Bardzo przepraszam, ale tak jak ten pan na ostatnim zdjęciu nie nauczę się nigdy. 🙂
U mnie to ostatnio poszło w drugą stroną. Pracuję po kilkanaście godzin na nogach. To też nie jest dobre i zdrowe. Najciekawsze jest jednak to, że nogi najbardziej mnie bolą nie wtedy kiedy chodzę, ale wtedy gdy siedzę w pociągu półtorej godziny w tej samej pozycji, albo jak się zasiedzę przy kompie z podkulonymi nogami.
Przy Twojej pracy to się zastanawiam czy nie powinnaś robić rozciągania po zakończonej harówce 🙂 Serio.
Też o tym pomyślałam. Nawet zaczęłam już stosować. 🙂
Też o tym pomyślałam. Nawet zaczęłam już stosować. 🙂
Też o tym pomyślałam. Nawet zaczęłam już stosować. 🙂
Przy Twojej pracy to się zastanawiam czy nie powinnaś robić rozciągania po zakończonej harówce 🙂 Serio.
Przy Twojej pracy to się zastanawiam czy nie powinnaś robić rozciągania po zakończonej harówce 🙂 Serio.
Bardzo przepraszam, ale tak jak ten pan na ostatnim zdjęciu nie nauczę się nigdy. 🙂
U mnie to ostatnio poszło w drugą stroną. Pracuję po kilkanaście godzin na nogach. To też nie jest dobre i zdrowe. Najciekawsze jest jednak to, że nogi najbardziej mnie bolą nie wtedy kiedy chodzę, ale wtedy gdy siedzę w pociągu półtorej godziny w tej samej pozycji, albo jak się zasiedzę przy kompie z podkulonymi nogami.
Bardzo przepraszam, ale tak jak ten pan na ostatnim zdjęciu nie nauczę się nigdy. 🙂
U mnie to ostatnio poszło w drugą stroną. Pracuję po kilkanaście godzin na nogach. To też nie jest dobre i zdrowe. Najciekawsze jest jednak to, że nogi najbardziej mnie bolą nie wtedy kiedy chodzę, ale wtedy gdy siedzę w pociągu półtorej godziny w tej samej pozycji, albo jak się zasiedzę przy kompie z podkulonymi nogami.
Co ciekawe można też nieźle zaprzepaścić treningi nie ruszając się zupełnie w pracy. Gdzieś ostatnio takie fachowe badania czytałem, że właśnie jednak warto ruszyć d… i pochodzić choćby po biurze, zamiast siedzieć bez ruchu kilka godzin.
Co ciekawe można też nieźle zaprzepaścić treningi nie ruszając się zupełnie w pracy. Gdzieś ostatnio takie fachowe badania czytałem, że właśnie jednak warto ruszyć d… i pochodzić choćby po biurze, zamiast siedzieć bez ruchu kilka godzin.
Co ciekawe można też nieźle zaprzepaścić treningi nie ruszając się zupełnie w pracy. Gdzieś ostatnio takie fachowe badania czytałem, że właśnie jednak warto ruszyć d… i pochodzić choćby po biurze, zamiast siedzieć bez ruchu kilka godzin.
Co ciekawe można też nieźle zaprzepaścić treningi nie ruszając się zupełnie w pracy. Gdzieś ostatnio takie fachowe badania czytałem, że właśnie jednak warto ruszyć d… i pochodzić choćby po biurze, zamiast siedzieć bez ruchu kilka godzin.
Co ciekawe można też nieźle zaprzepaścić treningi nie ruszając się zupełnie w pracy. Gdzieś ostatnio takie fachowe badania czytałem, że właśnie jednak warto ruszyć d… i pochodzić choćby po biurze, zamiast siedzieć bez ruchu kilka godzin.
U mnie niestety jest tendencja do zakrzepów… Mam prace stojącą (teraz obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim, ale w styczniu po półtorej roku wracam) i po całym dniu niestety moja żyła woła o pomstę do nieba…. Teraz, po leczeniu jest jeszcze gorzej, ale damy radę!
Miłego wieczoru i zdrówka życzę! Cieszę się że w końcu do Ciebie zajrzałam! 🙂 pozdrawiam!
U mnie niestety jest tendencja do zakrzepów… Mam prace stojącą (teraz obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim, ale w styczniu po półtorej roku wracam) i po całym dniu niestety moja żyła woła o pomstę do nieba…. Teraz, po leczeniu jest jeszcze gorzej, ale damy radę!
Miłego wieczoru i zdrówka życzę! Cieszę się że w końcu do Ciebie zajrzałam! 🙂 pozdrawiam!
U mnie niestety jest tendencja do zakrzepów… Mam prace stojącą (teraz obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim, ale w styczniu po półtorej roku wracam) i po całym dniu niestety moja żyła woła o pomstę do nieba…. Teraz, po leczeniu jest jeszcze gorzej, ale damy radę!
Miłego wieczoru i zdrówka życzę! Cieszę się że w końcu do Ciebie zajrzałam! 🙂 pozdrawiam!
Zdrowie to najważniejsza rzecz w życiu, bez niego nie można sobie pozwolić na inne rzeczy. O zdrowie trzeba dbać nim będzie za późno. Pozdrawiam
Zdrowie to najważniejsza rzecz w życiu, bez niego nie można sobie pozwolić na inne rzeczy. O zdrowie trzeba dbać nim będzie za późno. Pozdrawiam
Zdrowie to najważniejsza rzecz w życiu, bez niego nie można sobie pozwolić na inne rzeczy. O zdrowie trzeba dbać nim będzie za późno. Pozdrawiam
Zdrowie to najważniejsza rzecz w życiu, bez niego nie można sobie pozwolić na inne rzeczy. O zdrowie trzeba dbać nim będzie za późno. Pozdrawiam