poznajniepelnosprawnosc

Dziś gościnnie wystąpił u mnie Kamil z bloga Kamilowski.pl – tak wiem 🙂 znacie lubicie, jego sarkastyczne podejście do wielu spraw. Wywiad miodzio 🙂 Polecam.

 

Miałeś lub masz do czynienia z osobami niepełnosprawnymi?
W chwili obecnej bardzo rzadko. 8 lat pracuje jako funkcjonariusz i z osobami niepełnosprawnymi spotykam się sporadycznie. Na początku mojej służby miałem do czynienia z głuchoniemym, którego roznosiła agresja i przelewał ją na małych obywateli, którzy mu dokuczali, ale z tego co mi wiadomo pan już się uspokoił. 10 lat temu pracowałem w Anglii w domu opieki i miałem kontakt z osobami niepełnosprawnymi każdego dnia. Niektóre z nich doprowadzały mnie swoim zachowaniem do szewskiej pasji, a niektóre traktowałem jak rodzinę.

Czy będąc dzieckiem rodzice tłumaczyli Ci czym jest niepełnosprawność?
Nie pamiętam, ale chyba nie. Wynika to chyba z faktu, że gdy byłem dzieckiem nie znałem żadnych niepełnosprawnych osób. Z drugiej strony byłem uczony szacunku dla innych więc chyba wychodzi na to samo.

Czy na co dzień zwracasz uwagę na bariery: różne od architektonicznych po komunikacyjne i społeczne?
Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ma to miejsce bardzo rzadko. Zazwyczaj w sytuacji kiedy ktoś potrzebuje pomocy np. wyjść / wejść do tramwaju lub skorzystać ze schodów, gdzie nie ma żadnej alternatywnej drogi. Wydaje mi się, że Gdańsk, czyli miasto gdzie mieszkam, stara się wychodzić naprzeciw osobom niepełnosprawnym. W każdym razie jest to bardziej moje wyobrażenie, a nie namacalne dowody.

Jakie emocje wywołuje w Tobie osoba z widoczną niepełnosprawnością?
Moja pierwsza myśl jest bardzo egoistyczna i nie chcę jej nawet ubierać w słowa. Druga myśl jest taka, że świat czasami jest cholernie niesprawiedliwy i jest mi zwyczajnie przykro, że osobom niepełnosprawnym postawiono szlaban, który nie wiem czy jest możliwe, aby ktokolwiek podniósł. Podejrzewam jednak, że siła ludzkiego umysłu w końcu spowoduje zanik wszelkiego rodzaju barier.

Czy krępujesz się w towarzystwie osoby niepełnosprawnej?
Wszystko zależy od sytuacji i od człowieka, a w zasadzie od jego podejścia do życia. Pewnie też ma znaczenie stopień mojej znajomości z daną osobą. Z drugiej strony nie wiem też czy niepełnosprawność ma jakieś znaczenia ze stopniem mojego skrępowania. Poza tym ja bardzo rzadko czuję stan zwany krępacją, więc do końca nie wiem o czym rozmawiamy.

Czym dla Ciebie w praktyce jest integracja z osobami niepełnosprawnymi?
Integracja z osobami niepełnosprawnymi to wyrównanie ich szans. Danie im takich samych możliwości jak reszcie społeczeństwa. Tylko, że na chwilę obecną świadomość ludzi w tym temacie nie jest zbyt duża (i nie ukrywam, że sam w tym przypadku żadnym specem nie jestem). Ważne jest chyba to, aby ludzie, a zwłaszcza ci od najważniejszych decyzji potrafili szybko reagować na niwelowanie tych różnic.

Co myślisz o posiadaniu dzieci przez osoby z niepełnosprawnością?
Nie wiem. To nie jest moja decyzja. Czy gdybym ja był osobą niepełnosprawną to zdecydowałbym się na posiadanie dzieci? Też nie wiem, ale z drugiej strony czemu nie i dlaczego ktoś, by miał mi powiedzieć co mam robić, a co nie? Nie do końca wyobrażam sobie pewnych aspektów wychowawczych, ale dla chcącego nic trudnego i wszystkie przeciwności losów można pokonać. Zatem uważam, że to takie same pytanie jak do osoby pełnosprawnej. Przygotowanie do bycia rodzicem siedzi tylko i wyłącznie w naszych głowach.

Czy osoba niepełnosprawna wg Ciebie może być obiektem pożądania sexualnego?
A dlaczego miałaby nie być?

Jaki rodzaj niepełnosprawność wywołuje w Tobie lęk?
Każdy rodzaj niepełnosprawności mnie przeraża, ale chyba utrata wzroku jest najgorsza.

Jak opisałabyś dźwięki osobie, która jest głucha?
Nie da się. Jeżeli ktoś nie słyszy od urodzenie to nie widzę możliwości opisania muzyki, śpiewu, hałasu czy krzyku. Moja wyobraźnia jest jednak zbyt płaska..

Z jakim smakiem, fakturą kojarzą Ci się kolory?
Pozwól, że poplątam poprzednie pytanie z tym. Gdybym miał osobie niewidomej opisać kolor zielony to zabrałbym ją na pole golfowe tuż po ścięciu trawy. Biały. Kupiłbym lody śmietankowe lub wrzucił w zaspę śnieżną. Przy żółtym kazałabym chodzić po gorącym piasku na plaży, a gdybym miał opisać niebieski wrzuciłbym do wody… Każdy kolor to inna historia i inny „smak”.

Czy miałabyś coś przeciwko temu, żeby Twoje dziecko związało się z osoba niepełnosprawną?
A czym mam prawo do jakiejkolwiek decyzji / wyboru gdy moje dziecko dorośnie? Nie ośmieliłbym się. Mógłbym porozmawiać o tych decyzjach, ale nigdy bym nie wyraził swojego sprzeciwu, nawet gdybym uważał, że robi źle. Związku z osobą niepełnosprawną zaś nie traktuje jako błędu.

Czy byłabym w stanie wejść do Twojego domu bądź do Twojej ulubionej knajpki?
Niestety bez użycia pomocy nie byłoby to możliwe. W moim ulubionym Makdonaldzie spokojnie dałabyś sobie radę!

Wielkie dzięki za odpowiedzi 🙂

#poznajniepelnosprawnosc