Jak pamiętasz, jestem w trakcie myślenia nad tym jak wykończyć, tudzież urządzić nasze nowe mieszkanie, do którego już niebawem dostaniemy klucze.
To do czego do tej pory podchodziłam lajtowo, teraz grozi mi palcem i przypomina, że to już ostatni dzwonek. Termin podejmowania decyzji zbliża się nieubłaganie, jeśli obserwujesz mnie na Instagramie, to wiesz, że w końcu miałam przyjemność być w naszymi mieszkaniu. Mogłam wjechać windą, pojeździć po pokojach, odczuć przestrzeń i na własne oczy przekonać się ile jeszcze roboty przed nami.

Dowiedziałam się, co to wyciąg grawitacyjny i po co jest ta druga rura w kącie kuchni.

Wieści z placu budowy

to jest na przykład kuchnia.

Wieści z placu budowy

To jest tylko wizualizacja poglądowa. Zlew i zmywarka mają być pod oknem. Nie chcę białych mebli i zlewu bez blatu, ale innych mebli w programie nie było, a zlew można było umieścić na szafce, a ja nie mogę tam mieć szafki, bo nie podjadę.

Moje bądź co bądź ograniczone, tak, nie bójmy się tego słowa – ograniczone, umiejętności projektowania wnętrz pozwoliły na stworzenie takiego bohomaza 🙂

Może niedługo pokażę ci profesjonalne spojrzenie na moja kuchnię, ale na razie sza.

Nie byłabym sobą gdybym nie zaprojektowała całego mieszkanie – poustawiałam nawet wazoniki, ale jest tak dużo niedociągnięć technicznych, że wstyd ci pokazywać ze szczegółami, dlatego przedstawię  tylko rzut ogólny.

Wieści z placu budowy

Tak wygląda całe mieszkanie z tarasem.

Już teraz jest w rzeczywistości jest zmiana w projekcie i na przykład nie ma tej ścianki na tarasie, tylko jest wolna przestrzeń.

Powoli zaczynamy liczyć a co za tym idzie szukać gdzie można dostać dobre i tanie materiały budowlane. Niestety ceny materiałów budowlanych nie wszędzie są takie same i czasami trzeba dobrze pogłówkować, gdzie co kupić, żeby się opłacało. Czasami cena danego produktu jest niższa, ale okazuje się, że ogólnym rozrachunku wychodzi drożej, bo żeby dojechać do „tańszego” sklepu trzeba przejechać całe miasto stojąc godzinami w korkach. I co się człowiek namęczy to jego. Ja do tego muszę jeszcze doliczyć koszty psychiczne – jak się nie dostanę do jakiegoś sklepu lub nie będę mogła się w nim poruszać, to moje samopoczucie, a co za tym idzie chęć do robienia zakupów, spada.  Żeby sobie zaoszczędzić takich atrakcji wybieram duże, przestronne markety, gdzie można kompleksowo się obkupić.

Niestety oprócz tego co kładziemy na ściany i podłogi potrzeba jeszcze mnóstwo materiałów, które współpracują chociażby z naszymi płytkami. Potrzebujemy emulsji do gruntowania, kleju. I tu znowu ważne rzeczy innego kleju/zaprawy potrzebują płytki ceramiczne, a innego gresowe. No nie mów, że o tym wiedziałeś! Ja nie wiedziałam klej to klej ot wielka filozofia. A jednak nie, jednak filozofia. Potrzebujemy także fug i tu dopiero się rozpoczyna przygoda. Bo jest ich kilka rodzajów: cementowe, cementowe elastyczne, akrylowe, epoksydowe, silikonowe i akrylowe – w kartuszach (inaczej opakowanie).

A wiecie co jest najważniejsze przy urządzaniu wnętrza – wybranie odpowiedniej ekipy ludzi, którzy będą te wszystkie decyzje podejmować razem z tobą i w razie czego doradzać co jest w twoim wypadku najlepsze i najkorzystniejsze.

Pamiętaj! Daj zarobić profesjonalistom.