DSC_05541

Dziś chciałabym przedstawić Wam sylwetkę Aleksandra, którego poznałam całkiem niedawno i właściwie przez przypadek, a który zrobił na mnie niesamowite wrażenie.

Facet, który tak jak ja choruje na SMA i ciągle go gdzieś pełno.

Włącza się w akcje protestacyjne przeciwko dyskryminacji osób niepełnosprawnych w Pałacu Kultury i Nauki (o moich perypetiach z tym zabytkiem pisałam tutaj  a wy o tym o co chodziło Alkowi możecie przeczytać tu: Kultura dla wszystkich.

Prowadzi profil na Facebooku, w którym na bieżąco informuje o nowinkach dotyczących ułatwiania życia niepełnosprawnym. No a teraz to już zaszalał startuje w wyborach do Sejmu.

O tym jak mało jest posłów niepełnosprawnych nie muszę Wam pisać, a najgorsze co może być to jak na temat ważne dla danej grupy społecznej wypowiadają się osoby, które nie maja o tym zielonego pojęcia.

Czy Alkowi się uda? Mam nadzieję, że tak i jeśli nie zdecydowałeś się drogi warszawski czytelniku na kogo głosować to zagłosuj na Alka 🙂

O Alku i jego programie możecie przeczytać tu:

Szczęśliwa Trzynastka

Co cię w życiu inspiruje, daje siłę i napędza?

 Przede wszystkim, siłę daje mi moja Mama, inspiruje mnie Oktawian August, a napędzają mnie do działania moi przyjaciele i znajomi. 🙂

 Jaki wpływ na to kim jesteś mieli Twoi bliscy?

Jak już wspomniałem, od dziecka siłę daje mi moja Mama i robi to nadal. W związku z tym, siłą rzeczy, to Ona jest osobą, która ma największy wpływ na moje życie. Jestem przekonany, że pozytywny. J Duży wpływ na moje życie miała też moja Babcia, którą nazywałem „Bapusią”.
W dużej mierze to dzięki „Bapie” od dziecka interesowałem się polityką.

 Twoje największe osiągnięcie?

W kolejności chronologicznej: obrona pracy magisterskiej, rozpoczęcie pracy w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, organizacja konferencji pt. „Choroby rzadkie a zagrożenie wykluczeniem”, a ostatnio podjęcie wyzwania kandydowania w wyborach parlamentarnych. Jestem przekonany, że mój przykład pomoże innym niepełnosprawnym w większym zaangażowaniu się w nasze publiczne sprawy.

 Czym dla ciebie jest integracja?

Uczęszczałem do podstawówki, której skrót nazwy „I.T.S.P.” oznacza Integracyjna Twórcza Szkoła Podstawowa. W związku z tym, integracja towarzyszyła mi od zawsze – rozumiem ją jako przysłowiowe „wyjście z domu” i przebywanie z całym społeczeństwem. Z naszego (osób niepełnosprawnych) punktu widzenia, oznacza to przede wszystkim otwieranie się na osoby zdrowe. Sądzę, że aby prowadzić jak najbardziej normalne życie, tak rozumiana integracja jest niezbędna.

 Czy wykorzystywałeś swoją niepełnosprawność by coś osiągnąć?

 Odpowiedź na to pytanie najlepiej zacząć od uśmiechu. J Niewątpliwie niejedna osoba uzna, że wykorzystuję swoją niepełnosprawność do osiągnięcia celów politycznych. Oczywiście, mogę zaprzeczyć i powiedzieć, że tak nie jest. Ale z drugiej strony, jednym z moich głównych celów jest przecież niezależne życie osób niepełnosprawnych. Byłoby hipokryzją, gdybym powiedział, że nie wykorzystuję swojego życia jako przykładu dla osiągnięcia tego celu.

Jakie było najgłupsze lub najtrudniejsze pytanie dotyczące Twojej niepełnosprawności, które Ci zadano?

Najgłupsze pytanie jakie słyszałem nie dotyczyło mnie, ale mojego kolegi, który jest również niepełnosprawny w stopniu znacznym i porusza się na wózku elektrycznym. Chłopak zainteresowany jego wózkiem po dłuższej wymianie zdań zapytał go, czy nie wstałby on na chwilę, żeby ten mógł się przejechać. Reakcją mojego kolegi była konsternacja i próba wyjaśnienia powodów, dla których jeździ na wózku – między innymi niemożność chodzenia. J

Jak reagujesz, gdy ludzie się na ciebie patrzą lub unikają Twojego wzroku?

Gdy unikają mojego wzroku, nie reaguję w żaden sposób – żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju i każdy może nie patrzeć w dowolną stronę. 🙂 Natomiast, gdy patrzą się na mnie, to odpowiadam z uśmiechem. 🙂

Czego nie lubisz w kontaktach ze zdrowymi?

Jest jedna rzecz, która mnie lekko frustruje – gdy osoba zdrowa podczas rozmowy jest w takim miejscu (np. siedzi z boku, stoi zbyt blisko), że nie mogę nawiązać kontaktu wzrokowego. Jednak na co dzień lubię kontakty „ze zdrowymi”, o ile oczywiście nie jest to przemoc fizyczna. 😉

Co powoduje że przestajesz walczyć?

Brak wsparcia, w bardzo szerokim znaczeniu – fizycznego i psychicznego. Na szczęście, rzadko mi się to zdarza. Ale chciałbym, żeby nigdy nie miało miejsca.

Trzy rady dla osoby zdrowej, dla której spotkanie z Tobą to pierwszy kontakt z niepełnosprawnością.

Przywitanie się, nie poprzez podanie ręki, której nie potrafię podnieść, ale przez poklepanie po ramieniu czy po dłoni, jeśli nie leży ona akurat na joysticku wózka.

Rozpoczęcie rozmowy od zapytania, gdzie najlepiej stanąć lub usiąść, aby móc swobodnie prowadzić rozmowę. To oczywiście może dotyczyć każdej osoby zdrowej i niepełnosprawnej.

Nie obawiać się zapytać osobę niepełnosprawną o kwestie związane z niepełnosprawnością. Niepełnosprawność to część naszego życia i powinniśmy umieć o tym rozmawiać. Jednak skala intymności czy ingerencji pytań w nasze życie powinna być zależna od tego, w jakich okolicznościach rozmawiamy z tą osobą. Czym innym jest rozmowa na ten temat z nowym znajomym na zamkniętej imprezie urodzinowej, czym innym rozmowa ze współpracownikiem, a czym innym z obcą osobą na ulicy.

#ponadprzecietni