Tyłki, widzę tylko tyłki, czyli Warszawskie Targi Książki 2015 r.
Targi Książki kolejne z marzeń, które w tym roku spełniłam. Nie zanosiło się na to, że uda się wyjechać, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że nie tym razem i tak naprawdę dopiero późnym wieczorem zdecydowaliśmy, że jednak jedziemy. Najbardziej przy tego typu spontanach stresuje mnie myśl, gdzie my zaparkujemy tym naszym wielkim autem. [...]
