Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?

Home/Poza Kategorią/Przemyślane/Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?

Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?

Każdy bloger nieważne czy rasowy, czy dachowiec doświadcza przynajmniej raz
w swojej karierze, epickiej indyferencji i nie wie jak napisać coś mądrego na bloga.

Nieważne jaki masz system pracy, planowania ile bujo zapisałeś. W końcu przychodzi taki moment przychodzi znienacka i trzymie twą duszę nie pozwalając jej wzlecieć na intelektualne wyżyny.

Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?

Czy można w jakiś sposób pozbyć się  indyferencji? Czy istnieją skuteczne sposoby na pokonanie jej w uczciwej walce? Otóż zmartwię Cię – nie bardzo.

W uczciwej walce nie masz co liczyć na wygraną, gdyż najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Jak wyglądają pierwsze objawy epickiej indyferencji?

Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?

To cholerstwo wysysa z nas wszelaką kreatywność i powoduje odmóżdżenie w tak wielkim stopniu, że chce Ci się skasować bloga. To jeden z łagodniejszych objawów.

Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?Dużo gorsze jest utwierdzenie się w przekonaniu, że jest w internetach coś o czym jeszcze nie napisano i szukanie tego.

Kolejny to taki, że nikt nie zauważy, że kalkujesz i kopiujesz innych blogerów tudzież instagramowców.

Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?Następnym jest traktowanie blogowania jak przymus, wiesz, że obiecałeś sobie dwa posty tygodniowo i nawet dobrze szło tylko przestało. Przymus pisania wywołuje w Tobie odruch wymiotny i zniechęcenie tak wielkie, że nie możesz nawet patrzeć w stronę komputera.

 

Te objawy można mnożyć i dzielić po wielokroć sedno jest takie, nie masz o czym pisać w głowie szaleje pustka i tylko sznureczki trzymają Twoje oczy we właściwym miejscu.

Jak to zwalczyć?

Rada jest jedna:

Jak zauważysz u siebie jeden z wyżej wymienionych objawów natentychmiast wyłącz komputer i zacznij żyć. 

Życie da Ci mnóstwo inspiracji, których nie znajdziesz w sieci, nie pozwoli Ci na nudę. Idź i zbieraj tematy, szukaj ich wszędzie, na ulicy w parku w sklepie. Zobaczysz, że same będą na Ciebie napierać i prosić wręcz, żebyś o nich napisał.

Serio?

No nie do końca 😉 

Czy chcesz to zauważać, czy też nie to życie przeniosło się do internetu. Kiedyś były czaty teraz mamy jedną niebieska stronę, która zrzesza cały świat. Zawiera właściwie wszystkie interesujące Cię informacje – tak, tak jesteś inwigilowany, jeśli jeszcze o tym nie wiedziałeś.

Tam na tej stronie istnieje grupa ludzi zwanych Blogi KOT – Komiczne Odważne Twórcze. To zbieranina sarkastycznych, inteligentnych blogerow, którzy bardzo lubią sami siebie adorować i chętnie dzielą się ze sobą przemyśleniami. Oprócz tego, że na tej grupie ciągle liżemy się po futerkach to czasami robimy razem fajniejsze rzeczy. Na przykład włączamy się w akcje społeczne, lub piszemy na jeden temat. W ostatniej akcji wygrał: „Jak zwalczyć epicką chujnię i napisać coś mądrego na bloga?” W związku z tym, że w naszej grupie wszystko jest dobrowolne, wiec kto nie chciał nie musiał używać tego, jakkolwiek by tego nie nazwać, kontrowersyjnego słowa. I tak powstało kilka naprawdę dobrych tekstów do, których przeczytania zachęcam bardzo mocno.

Dominika – Podróż na Księżyc.
Witek – Zdolny ale leniwy.
Basia – Pociąg do życia.
Jacek – Dizajnuch.
Monika – Halmanowa.
Paweł – Bookworm on the run
Wiola – Ruda Paskuda
Eve – Przygoda Yvette 
Artur – Powoli po prostu

UWAGA to nie jest grupa komć za komć – uprasza się o nie klikanie dołącz do grupy osób, które nie mają dystansu do siebie i świata.

Jaki to ma związek z tematem Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?.

OGROMNY

Otaczaj się kreatywnymi, zakręconymi pozytywnie i inteligentnymi ludźmi. Takimi z którymi będziecie się wzajemnie inspirować i nie ważne czy to on czy off life. Ludzie to najlepsze lekarstwo na indyferencję, ludzie z którymi możesz przegadać wiele godzin i nie czuć znużenia, ludzie których śmieszą te same żarty co Ciebie. 🙂

Jak zwalczyć epicką indyferencję i napisać coś mądrego na bloga?

By | 2017-03-08T07:02:01+00:00 Marzec 6th, 2017|Poza Kategorią, Przemyślane|35 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.
  • Tak sobie myślę, że w pewnym sensie stworzyliśmy poradnik tego, jak nie wpaść w czarną dziurę. Albo, że każdy w tę dziurę wpada, ale dzięki obecności innych ma szansę z niej wyjść? Albo… Nieważne. Istotne jest Twoje zakończenie tekstu. Dobrze, że jesteś.

    • 🙂 W dziurę można wpaść trzeba tylko mieć kogoś kto stanie na jej brzegu i poda rękę żeby nas z niej wyciągnąć. I wzajemnie cieszę, się że jesteś. 🙂

  • Świetne podsumowanie. 🙂 Podoba mi się ta akcja, podoba mi się w niej to że każdy podszedł do tematu inaczej, z innej strony, każdy tekst jest zaskakujący i kreatywny. Żaden z tekstów nie jest nudny, żaden nie jest powtarzalny. Chyba chcę więcej takich akcji tematycznych, choć przyznam że dla mnie pisanie na zadany temat nie jest łatwe. Ale dzięki temu mogę się rozwijać. Czekam jeszcze na teksty pozostałych członków grupy. Pawła mi brakuje w Twoim zestawieniu, ale pewnie jeszcze nie zdążyłaś dodać. 🙂

    • Kurde niedopatrzenie, bo od niego kopiowałam Was 🙂 już poprawiam

  • Ludzie o podobnym poczuciu humoru to prawdziwy skarb!
    I zgadzam się w zupełności z tym „musieniem” – pręczej czy później przeradza się to w przykry obowiązek, a przecież nie po to prowadzimy blogi, prawda? Nie wyobrażam sobie, bym swoją stronę miała traktować w kategoriach obowiązku…

  • Ja tak miałam ostatnio – dopadła mnie prawdziwa Indyferencja przez duże I. Nawet mężowi powiedziałam ,że rzucam blogowanie. Spojrzał na mnie z mocnym powątpiewaniem i stwierdził, że to niemożliwe. I miał racje! Grunt to nie robić nic na siłę, a wena sama przyjdzie. 🙂

    • Dokładnie – trochę wolnego od bloga, złapanie dystansu i samo przyjdzie 🙂

  • Tyle Kotów i każdy tekst świetny, całkiem inny.. Ta nasza różnorodność rasowa wychodzi nam na plus.. obawiam się, że nasza grupa się nie powiększy się nawet na wiosnę! 😀 i jak ładnie wybrnęłaś z przekleństwa, klasa!

    • Dziękuję Domi 🙂 Jesteśmy razem, ale każdy z nas jest inny, więc i teksty inne 😉

  • Widzę, że większość z nas ma te chwile słabości. Od razu się lepiej poczułam. Masz rację Zaniczko, życie i ludzie – to jedyne źródło tematów. W dodatku źródło nie do wyczerpania.

    • Tak, życie pisze najlepsze scenariusze 🙂

  • Dominika Rygiel

    Odkąd blog stał się częścią mojego życia, a ja zaczęłam zgłębiać tajniki blogosfery, nachodzi mnie coraz częściej pewna przykra refleksja – nawet w sieci istnieje coś, co nazywam „pędem”, pewnym „wyścigiem szczurów”. Ludzie spinają się chcąc przechytrzyć jeden drugiego. Tym bardziej fajnie, że znajdują się blogerzy, którzy potrafią śmiać się sami z siebie, co więcej – ciągnąć za sobą podobnych sobie. Grunt, to mieć poczucie humoru i dystans. Do wszystkiego co się robi 🙂

    http://www.bookiecik.pl

  • Pingback: Jak pokonać epicką chujnię w głowie i napisać coś mądrego?| dizajnuch.pldizajnuch.pl – blog faceta…()

  • Zgadzam się! Ja takie osoby odnalazłam (i cały czas odnajduję) w naszej kocurowej grupie i trochę też poza nią! Najbardziej cieszę się z tego, że mój mąż doskonale rozumie mój sarkazm i wie, kiedy żartuję, a kiedy mówię poważnie (czyli nigdy, albo bardzo rzadko!). Niestety, wiele osób z mojego otoczenia w realu nie zawsze sobie zdaje sprawę z mojego dziwnego poczucia humoru. I przy nich nie mogę być do końca sobą, a to mnie blokuje. I wtedy właśnie pojawia się ta indy… indy… indy coś tam 😀

    • Noooo Moni nie ma jak #BlogiKOT 🙂 wyjątkowi i wspaniali ludzie, których poczucie humoru zaskakuje często ich samych 😀 😀

      • „których poczucie humoru zaskakuje często ich samych”

        Hahah, to prawda! 😀

  • Przeszłam na przełomie marca i lutego wszystkie 4 etapy. Nagle znajoma napisała do mnie w sprawie pewnych projektów i dodała mi skrzydeł do działania i zmian. Czasami jest potrzebny taki niby kop od kogoś.

    • Dlatego fajnie mieć grupę lub chociaż jednego człowieka, która wie kiedy kopać a kiedy głaskać.

  • czasem trzeba po prostu odpocząć 😀

  • Pingback: Epicki Brak Weny | Przygoda Yvette()

  • Jeśli masz psa – wyjdź na spacer. Łepetyna przewietrzona to świeża głowa.

    • No niestety mam dwa koty 🙂 zmarźluchy. 😀

  • Anna Sakowicz

    Hi, hi. 🙂 Objawów jeszcze nie mam, ale kto wie, kiedy człowieka dopadną. Serdecznie pozdrawiam. 🙂

    • Pozdrowienia 🙂 i bądź czujna 🙂

  • Po przeczytaniu pkt 1 doszłam do wniosku, że epicka indyferencja (kuria, trudne słowo. Skąd żeś je wyczasła, kobieto? 😛 jest mi niegroźna.

    Mam za to wszystkie oznaki pracowej inde… indy… no, tego czegoś. Chujni, o!
    1 – praca z szefem wysysa ze mnie kreatywność i powoduje odmóżdżenie,
    2 – mój szef wciąż myśli, że wymyśli nowe koło, takie bardziej okrągłe 😛
    3 – i nikt nie zauważy, że inspiruje się innymi realizacjami,
    4 – i jest to dla mnie przymus, powodujący odruch wymiotny 😛

    A wracając do pkt 2 – wiem, czego nie ma jeszcze w internecie 🙂 Meneli z Biura part 10. Shit… 🙁

  • Totalnie tak! 😀 Zyj bo to najlepsza inspiracja!

  • Pingback: Wpis na blogu - problem - Biżuteria artystyczna handmade()

  • Patrycja Pawlowska

    Mi osobiście wenę do pisania postów na bloga, dostarczają znajomi i rodzina. Towarzystwo znaczy więcej, niż Wam się wydaje. Pozdrawiam 🙂

  • Ludzie, ludzie i jeszcze raz ludzie 🙂 Nieważne czy na żywo czy poprzez ich prace. Ja jestem przekonany, że sam bez obecności innych ludzi nie byłbym w stanie niczego z siebie wykrzesać. Dla mnie to podstawa procesu twórczego. Współpraca 🙂 Najlepszym tego przykładem jest Twój udział w mój tekst 🙂 Popieram zdanie Pawła. Ostatni akapit to kwintesencja pracy twórczej. Niezależnie od tego czego ta praca dotyczy 😀 Ostatnio rozmawiałem z koleżanka, która bardzo narzekała na schematyczność jej życia i marazm w jaki zapadła, Uświadomiłem sobie wtedy, że z mojego schematu wrwały mnie dwie rzeczy: pasja i właśnie ludzie. Pasja pchnęła mnie do tego bym schemat przełamała, a wyjście z pasją do ludzi nie pozwala mi z pasji stworzyć kolejnego schematu 🙂 Ściskam Cę Reniu i po stokroć dziękuję!

  • Trzeba odejść od komputera. U mnie się sprawdza, przeczekać i porobić coś…co zapiera dech w piersiach

  • Ufff! Na razie jeszcze mnie to nie dotknęło, ale może dlatego, że mój blog dopiero raczkuje i cały czas mnie trzyma entuzjastyczna świeża fala inspiracji. 🙂

  • Robię totalnie tak samo. Jak już zbiera mnie na wymioty przy pisaniu to zamykam komputer i ruszam w wir spotkań z przyjaciółmi. Wypady na rolki, escape roomy czy też weekendowe wyjazdy. Po powrocie od razu mi się chce wrócić do pisania 🙂

  • Iza

    Ja właśnie próbuję żyć i przez to kompetnie zaniedbuję FB, które przyznam szczerze nigdy nie okiełznałam i w moim wieku już pewnie tego nie zrobię. 😉 Ale jak to ja, z ukrycia sobie podglądam i podpatruję i zgadzam się – ludzie, ludzie, ludzie. 🙂 PS. Epickiej indyferencja mnie powala. 🙂 I przy okazji – świetna odsłona bloga. Przejrzyście, czytelnie, super. 😀

  • Jud

    Puenta najlepsza! Faktycznie ludzie są najważniejsi, chociaż czasami niektórych mamy już powyżej uszu 😉