Dwa oblicza Świąt Bożego Narodzenia

///Dwa oblicza Świąt Bożego Narodzenia

Dwa oblicza Świąt Bożego Narodzenia

Wyobraź sobie:

Święta Bożego Narodzenia, zapach soczystej, słodkiej pomarańczy i świeżego zielonego kłującego świerku, który stoi udekorowany  różnobarwnymi ozdobami w kącie gościnnego pokoju.

Skrzą się na nim gwiazdy i błyszczą bombki, gdzieniegdzie pojawia się szydełkowa gwiazdka to efekt twoich rękodzielniczych starań. Spędziliście wiele godzin na szukaniu tej jednej spalonej lampki, która zaburzała działanie innych. Na szczęście udało się ją odnaleźć i teraz choinkę otacza sznur świecących lampek. Pod choinką piętrzą się prezenty.

Dwa oblicza Świąt Bożego Narodzenia

Duży stół już nakryty białym wykrochmalonym obrusem oczekuje na zastawę stołową. Na tę całą porcelanę, którą wyciągasz dwa razy do roku, właśnie na święta. Mnóstwo talerzyków i miseczek, całkowicie nie potrzebnych na co dzień, dziś będzie użyte. W tle słychać ciche kolędy, wydobywające się z odtwarzacza cd, telewizor wyłączony, w ferworze przygotowań i tak nie ma go kto oglądać.

Dwa oblicza Świąt Bożego Narodzenia

Do żyrandola w dużym gościnnym pokoju, przywiązaliście czerwoną wstążeczką kilka gałęzi jemioły. W kuchni karp własnie się dosmaża na patelni pełnej tłuszczu. Skwierczy i pięknie pachnie. Przygotowania powoli dobiegają końca. Dzieci z stoją w oknie wyczekując pierwszej gwiazdki.

Idylliczne święta, w których nikt z nikim się nie sprzecza, nikt na nikogo nie krzyczy, każdy jest wyrozumiały i miły dla siebie.

Znasz takie święta? Jesteś szczęściarzem.

Dwa oblicza Świąt Bożego Narodzenia

Wyobraź sobie teraz,

że to wszystko znika, zostaje tylko chłód i mróz. Zostaje samotność, której nie możesz niczym wypełnić. Jesteś sama i to nie dlatego że byłaś złym człowiekiem i nikt cię nigdy nie kochał, tylko dlatego że wszyscy twoi bliscy już nie żyją. Święta są dla ciebie katorgą i powrotem do przeszłości. Nie żyjesz naprawdę, cofasz się do tych szczęśliwych chwil, które już dawno minęły. Tęsknisz za rodziną, której nie ma, przyjaciółmi, którzy już odeszli.

Rzeczywistość nie ma dla Ciebie znaczenia, żyjesz z dnia na dzień i tylko świetlne iluminacje na drzewach i w witrynach sklepów przypominają ci, że nadszedł czas świąt. Nie masz ochoty ubierać choinki, bo nie masz dla kogo. Ciebie już ona nie cieszy, jest tylko niemiłym symbolem przemijającego czasu. To prawda, że mieszkasz wśród ludzi, ale nie znasz ich. Nie widzą twojego uśmiechu jak odpowiadasz na ich zdawkowe dzień dobry, bo wzrokiem błądzą po smartfonach.

Dwa oblicza Świąt Bożego Narodzenia

Żyjesz przeszłością.

Zaczyna brakować ci słów, niektóre potrafisz szybko zastąpić innymi, w końcu przydają się te tysiące książek, które przeczytałeś w swoim życiu. Na razie nikt nie zauważa kiedy w sklepie prosisz o podanie „tego” wskazując na mleko. Dzień po dniu życie upływa w swoim rytmie. U ciebie dzień po dniu ginie pamięć tego co było wczoraj, przedpołudniem, godzinę temu. Słowa ulatniają się jak kamfora twarze dematerializują, wszystkie są nieznajome. Rzeczywistość gdzieś się zawieruszyła, a ty czujesz strach i opuszczenie. Nie rozumiesz dlaczego tak się dzieje, nie wiesz jak możesz to naprawić. Boisz się, płaczesz, nie wiesz jak sobie pomóc.

 

Po wielu trudnych dniach trafiasz do miejsca, gdzie otaczają cię opieką.

Miejsca w którym znajdujesz swoją przestrzeń. Chwilami odzyskujesz siebie, na mignięcie skrzydeł motyla, czasami na chwilę dłużej, wtedy widzisz wpatrzone w ciebie szczere ciepłe oczy, pełne troski i zaangażowania. Jesteś w miejscu gdzie pielęgnują cię i dbają o twoje bezpieczeństwo.

 

Święta już nie mają dla ciebie takiego znaczenia, jak kiedyś, chociaż jeszcze tlą się powidoki wspomnień: choinki, kolęd, smaki potraw. Cieszysz się ze słodyczy, bo pamiętasz, że je lubisz, cieszą cię goście, bo zawsze kochałeś ludzi. Jeszcze nie zapomniałeś się uśmiechać. Twoje dłonie ze skóra cienka jak pergamin poszukują dotyku drugiej dłoni. Siadasz przy dużym stole z innymi podobnymi tobie i nie wiesz co masz robić. Na szczęście ktoś widzi twoje zakłopotanie i pomaga ci. Dostajesz wprost do ust pierwsze smakołyki z wigilijnego stołu.

 

Pamięć znowu na chwilę wraca,  uśmiechasz się, dziękujesz.

Tak, opisałam swoich podopiecznych. Ludzi dla których chce mi się rano wstać z łóżka, pokonać wszystkie bariery na jakie napotyka człowiek z moją niepełnosprawnością i iść do pracy.

Niektórzy mają rodziny, które odwiedzają ich przed lub po świętach, większość niestety nie ma nikogo bliskiego. Święta spędzają z pracownikami: opiekunkami, terapeutami i Zarządem Stowarzyszenia.

Na początku myślałam o tym, żeby poprosić Cię o wysłanie kartki świątecznej dla podopiecznych Domu Pomocy Społecznej Dla Osób z Chorobą Alzheimera, ale wysyłanie kartki osobom, które nie wiedzą, że istnieje internet, a o ludziach z internetu nie mają pojęcia, to słaby pomysł.

Dlatego jeśli chcesz zrobić dobry uczynek, proszę o przekazanie równowartości kartki + znaczka to wychodzi ok. 5 złotych na konto stowarzyszenia.

83 9194 0007 0001 6199 2000 0010

z dopiskiem „Wesołych Świąt”

na co wydam te 5 złotych?

Kupię za to pensjonariuszom coś słodkiego, bo to najbardziej lubią.

By | 2017-12-15T11:08:46+00:00 Grudzień 15th, 2017|Poza Kategorią, Przemyślane|45 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.