Przygodny seks z niepełnosprawną.

//Przygodny seks z niepełnosprawną.

Przygodny seks z niepełnosprawną.

Temat seksualności niepełnosprawnych to nadal tabu.

Przygodny seks z niepełnosprawną.

Nie porusza się go w szkołach, na lekcjach do wychowania w rodzinie. Rodzice niepełnosprawnych milczą, w duchu licząc na to, że dziecko nigdy nie zapyta. Milczą znajomi, no bo jak o tym mówić, skoro o samym seksie tak niewiele wiedzą. Niezbyt często porusza się temat seksu niepełnosprawnych w Internecie, a przygodny seks z niepełnosprawną to problematyka zupełnie zepchnięta na margines.

Niepełnosprawność nie zaburza potrzeb seksualnych.

Jeśli to sobie uświadomisz drogi czytelniku, potem będzie już tylko łatwiej. Ktoś mądry kiedyś powiedział: to co mnie najbardziej podnieca to mózg. I nie mam tu na myśli Hannibala Lectera. Ściemniam? Czyż nie jest prawdą, że zanim zaczniesz dotykać drugiej osoby, wyobrażenie tego dotyku masz już w wyobraźni. Te osoby niepełnosprawne, które są sprawne intelektualnie, tak samo jak zdrowi odczuwają popęd seksualny. Skoro odczuwają, to muszą go jakoś zaspokajać. I zaspokajają.

Często jest to jednorazowa przygoda, która niekoniecznie musi kończyć się związkiem, czy też małżeństwem. Ajć! I po tych słowach zostanę zlinczowana, co nie zmieni faktu, że takie rzeczy dzieją się codziennie. Wiele razy powtarzałam, że osoby niepełnosprawne to taka sama grupa społeczna jak każda. Są w niej złodzieje, prostytutki, kłamcy, ale i życzliwi ludzie, fajne dziewczyny i fajni chłopcy.

Nie podchodźmy do tematu seksu tak strasznie poważnie. Jeśli spotyka się dwoje dorosłych ludzi, którzy mają ochotę na seks bez zobowiązań, a przypadkiem jedno z nich jest niepełnosprawne, to co to zmienia? Nic tak naprawdę. Dorabianie ideologii do czegoś tak naturalnego jak seks jest niepotrzebne, bo tylko zaburza relację. Oczywiście mówię tu o przypadku, kiedy oboje wiedza czego chcą. Mówię tu też o milionach stosunków seksualnych, które dzieją się wśród zdrowych ludzi, a nie kończą się na ślubnym kobiercu.

Przygodny seks z niepełnosprawną.

Jak się do tego zabrać?

Najprościej jak się da – rozmawiając i mówiąc o swoich potrzebach. W przypadku osoby niepełnosprawnej ruchowo z zasady odpada dziki seks na drzwiach od toalety. Swoją droga seks w toalecie, nawet tej luksusowej, wywołuje u mnie odruch wymiotny. Wracając – dziki seks na drzwiach – czegośtam np. pokoju hotelowego. Przyznaj się przed sobą, jesteś w stanie to zrobić? Myślę, że wielu zdrowych miałoby problemy. Zazwyczaj wykorzystujemy pomoce, takie jak stół, łóżko. Czemu tą pomocą nie mógłby być podnośnik, czy krzesełko do seksu. Tak, wpisz sobie w przeglądarkę co mam na myśli.

Przede wszystkim rozmowa. Określenie potrzeb, wyjaśnienie, tu czuję, tu nie czuję, tego nie rób, a to zrobimy w ten sposób. Proste? Bardzo! To dlaczego nastręcza tyle problemów i uniemożliwia funkcjonowanie? Zazwyczaj tym problemem jest niska samoocena osób, które chcą się do tego zabrać. Jeśli uważasz samą siebie za nic niewartą, dlaczego ktoś inny miałby uważać inaczej? Zabrzmi to jak z poradnika, ale taka jest prawda. Uwierz, że możesz komuś się podobać, ba że ktoś może marzyć o Tobie i o Twoich ustach, czy dotyku. Uwierz mi: on naprawdę ma w nosie, czy Twój biust miesci sie w kanonach obecnego, czy tycjanowskiego piękna. On pożąda Cię taką jaką jesteś. Taką chce zaspokoić i poczuć. Przestań się bać i otwórz na swoje i jego potrzeby.

Przygodny seks z niepełnosprawną.

zdjęcie:   Aaron Paul Rogers

Co chciałam Ci uświadomić tym artykułem?

Jedną prawdę. Jesteśmy tacy sami i nie ma czego się bać. Jeśli podoba Ci się ta dziewczyna na wózku z naprzeciwka, zacznij z nią flirtować. Zobacz co się stanie. Nie każda z nas jest bluszczem i nie każda owinie się wokół Ciebie i zacznie wysysać Twoje życiodajne soki. Spójrzmy prawdzie w oczy, znam wiele niepełnosprawnych kobiet, które mają lajtowe podejście do seksu i kilka zdrowych, które decydują się na współżycie, tylko po nawiązaniu relacji, po miesiącach chodzenia itp. Nie ma na to reguły ani zasady.

Twórz własne! 🙂 Nic nowego nie wymyśliłam, ale jak często Ty odsuwasz myśl o poznaniu właśnie jej głównie z powodu braku nogi lub poruszania się na wózku?

By | 2017-07-10T16:08:25+00:00 Lipiec 10th, 2017|Niepełnosprawność|78 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka – miło Cię poznać.

  • Dobry content. Podoba mi się to, że poruszasz w tekście to, co w naszym zaszufladkowanym społeczeństwie jest zakazane. Piszesz prawdziwie, nie ma tutaj sztucznej tolerancji, ani niedopowiedzianych spostrzeżeń. Jesteś szczera ze swoją opinią, to czuć. Wielkie brawa i pokłony za ten artykuł. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i aż ludźmi, różnią się tylko nasze umysły.

    • Dziękuję Sabina. Wiele osób potrafi zaszuflatkowac drugiego człowieka nic o nim nie wiedząc i oceniając go czy to przez pryzmat wózka, czy też wyglądu. Ja się na takie traktowanie nie godzę.

  • Małgorzata Hert

    Często spotykam się z tym jak często niepełnosprawni są pomijani, ignorowani w społeczeństwie. A to przecież tak nie sprawiedliwe – to są tacy sami ludzie jak my, sprawni. Mają takie same uczucia, problemy i potrzeby. Wpis bardzo ciekawy, miło się czytało.

    • Dziękuję Małgorzato 🙂 To prawda, mamy takie same potrzeby i nie zapominajmy, że są wśród nas tacy co i serce moga złamać. Jak to w życiu 🙂

  • Super dzieciaczki

    Nigdy nie patrzyłam na drugiego człowieka poprzez jego ograniczenia i nie powinno się tak robić, bo nigdy nie wiadomo jak cudowna osoba może się za nimi kryć.

    • Fajne podejście do życia i do ludzi, tak trzymaj.

  • Ja bym tylko dorzuciła, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną też mogą odczuwać popęd seksualny.

    Bardzo dobry artykuł, choć trudny temat.

    • Tak, oczywiście że mogą i odczuwają. Na temat seksualności osób niepełnosprawnych intelektualnie powstało mnóstwo artykułow i ksiazek.

  • Męczy mnie brak świadomości, która dotyczy tylu ludzi. Dobrze, że o tym mówisz. Cieszę się, że ktoś w końcu postanawia oświecić innych. To dziwne z ilu rzeczy ludzie nie zdają sobie sprawy.

    • Nie zdają sobie sprawy, bo nie chcą o tym słyszeć, nie wierzą, że to jest potrzebne.

  • Katarzyna Metzger

    super tekst

  • Zacisze Lenki

    Bardzo odważny i potrzebny tekst.

  • Niesamowite i tak naturalne zachowanie a nadal w ciemnej strefie. Super ze poruszasz temat tak piekny i naturalny 😀

  • Basia Kilian

    Super tekst. Oboje z narzeczonym jesteśmy niepełnosprawni ruchowo, ale nie robimy z tego tragedii nigdzie, a tym bardziej w łóżku. Częściej to ludzie np ginekolodzy, do których chodziłam, a w między czasie poszukiwałam tego najbardziej odpowiedniego robili wielkie oczy jak się dowiadywali, że mam chłopaka, a teraz już narzeczonego i co więcej, że sypiamy ze sobą…. Ludzie kurcze obudźcie się my też mamy potrzeby i niepełnosprawność nas nie wyklucza ani z dawania jak i otrzymywania przyjemności!
    A czy ktoś wie czy gdzieś w Polsce można kupić takie krzesełko o jakim napisane zostało w tekście? Wiem, że w Niemczech i UK tak. A czy gdzieś w naszym kraju istnieje możliwość zakupienia go?

    • I tak trzymajcie Basiu 🙂 Z tego co wiem to te krzesełka w Polsce nie są dostępne można je sprowadzić z Chin, ale poszukam jeszcze.

  • Przypomniało mi się, jak kilka lat temu w Polityce, przeczytałam raport o seksualności niepełnosprawnych. I byłam tam opis sytuacji, w której dorastająca dziewczyna, niepełnosprawna fizycznie, jeżdżąca na wózku, została przyłapana w swoim pokoju, gdy pocierała się o siedzisko wózka, więc jej rodzice zrobili coś z tym siedziskiem tak, żeby nie mogła się pocierać. Pamiętam, jak się wkurzyłam wtedy na tych rodziców. I nie wiem czy tamta historia była prawdziwa, ale pewnie takie historie dzieją się na całym świecie. Nie wiem jakim trzeba być kretynem, myśląc, że tracąc nogę, rękę czy mając jakieś intelektualne zaburzenia, traci się jednocześnie potrzeby seksualne.

    Chciałabym, żeby „nasze dzieci” doczekały się kiedyś edukacji w tym zakresie. Skoro jednak seksualność „zwykłych” ludzi budzi sprzeciw, to… Mam złe przeczucia.

    • Ania i niestety masz rację, seksualność zepchnięta pod kordłę i nieważne która. Strach pomyśleć o tych tysiącach osób, którym odbiera się możliwość zaspokojenia popędu, z niezrozumiałych cywilizowanym ludziom przyczyn.

  • Nikt Cię nie zlinczuje. Seks to normalna sprawa. Nie jestem niepełnosprawna, ale tekst mogę spokojnie odnieść do siebie, bo jestem… duza… Nazwijmy to delikatnie. Gdybym przejmowała się tym, co facet myśli, to ani ja, ani ten facet nie miałby nic przyjemnego z tego doznania. Skoro znaleźliśmy się w takiej sytuacji, to oznacza, że się sobie podobamy. Koniec – kropka. Z życia trzeba korzystać 🙂 <3
    Ach, zapomniałabym. Wpisałam w Google krzesełko do seksu i 3/4 zdjęć to wózki dla dzieci, a pozostała 1/4 to krzesełka do karmienia dzieci 😀

    • Okej nastepnym razem zrobię wpis o pomocach do seksu 🙂

  • Spotkałam kilka lat temu chłopaka na wózku w centrum miasta. Siedziałam z bliską koleżanką, a on podjechał do nas porozmawiać. Po jakimś czasie zaczęliśmy dyskutować o seksie. I choć wcale nie pytałyśmy, on zaczął opowiadać nam, że seks uprawia, w dodatku całkiem często. Pomyślałam wtedy: ale dlaczego on mi się tłumaczy? Cóż w tym dziwnego, że ktoś ma ochotę na seks?

    Temat bardzo potrzebny, śmiem sądzić, że wiele osób nie zastanawia się nad normalnością niepełnosprawnych w tej kwestii. Super! 🙂

    • No cóż mogę rzec 🙂 Faceci tak mają nieważne, czy pełno czy niepełnosprawny – samiec alfa 🙂

    • Jacek Ciepiela

      bo chcial sie z tobą przespać

  • Jarosław Orzechowski

    ja jestem chlopakiem na wozku i tez mam swoje potrzeby. Chcialbym uprawiać seks bez zobowiązan ale kobiety jakos mnie nie zauwazają. Po prostu mysla że facet na wozku nie ma takich potrzeb. I co teraz..Mam niezaspokojony popęd..Kobietą na wozku jest jednak latwiej.

    • Jako osoba sprawna powiem tak: zawsze wydaje mi się, że osoba na wózku jest sparaliżowana od pasa w dół. I stąd myśl, że w żaden sposób tego popędu nie mogę jako kobieta takiemu facetowi dać rozładować. Jedna francuska komedia o osobie sparaliżowanej i zaspokojonej (Nietykalni) to dużo za mało.

    • Musisz nam wybaczyć, bo to nawet nie nasza wina, o tym sie po prostu za mało mówi. Temat seksu z osobą niepełnosprawną ruchopwo ejst dla mnie interesujący, ale przeciez nie na miejscu ejst spytać kogoś „ej, słuchaj, a Ty możesz mieć erekcję?”. No przecież to jest bezczelne. Jednak właśnie brak odpowiedzi na to pytanie sprawia, że kobiety nie łaczą Cię z seksem, bo tak jak napisała Monika większości ludzi osoba na wózku kojarzy się z paraliżem od pasa w dół.

      • To prawda. Przez to, że seks osób niepełnosprawnych ruchowo stanowi temat tabu wciąż wokół niego rośnie wiele mitów i stereotypów. Właśnie tu wzmianka o owym paraliżu od pasa w dół – przypomniała mi w jakim byłam szoku, gdy koleżanka opowiadał mi, że przeżyła nieziemski seks z facetem na wózku. Przez cały czas – ja ciemnota – zastanawiałam się nad tą erekcją, ale nie śmiałam zapytać o szczegóły 😛

      • Karolina Regucka

        Dokładnie to samo chciałam napisać!

    • Kobiety Cię nie zauważają? A może to Ty nie zauważasz, że one Cię zauważają? 😉

  • Sebastian Mankiewicz

    Ciekawy jestem czy osoba która mogłaby pójść z facetem przygodnym poszła by też z przygodnym niepełnosprawnym? Ciekawi mnie to bo uważam że niepełnosprawni sami dyskryminują innych stawiając hasło „mój partner/partnerka musi być pełnosprawny”. Aha i nie piszę tego jako rozżalony singiel bo jestem już zajęty i to właśnie przez drugą osobę na wózku i mieszkamy razem od lat i wiem że można ale wielu wózkowiczów ma taką barierę w głowie (sam kiedyś miałem ) A ja polecam też art o uczuciach osoby na wózku z „męskiego” punktu widzenia http://www.wozkowicze.pl/zdrowie-seks/seks/99-uczucia-uwiezione-w-ciele

  • mega dobry i mocny tekst

  • agnesssja

    Świetny tekst, jestem tego samego zdania,że jesteśmy tacy sami <3.
    agnesssja.blogspot.com

  • Ogólnie artykuł mi się bardzo podoba. Tylko przygodny seks ma to do siebie, że w nim rozmowa nie występuje, dlatego trudno mi jakoś przysposobić punkt „przede wszystkim rozmowa”. O seksie rozmawia się w zwiazkach, z przypadkowymi ludźmi po prostu się go uprawia.

  • W Polsce seks wciąż jest tematem tabu – usiłuje się go sprowadzić jedynie do narzędzia służącego prokreacji. Bo przecież nie przystoi czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność. A przyznać się publicznie do uprawiania przygodnego seksu to oznacza narazić się na publiczny ostracyzm – facetom jeszcze to jakoś na sucho uchodzi, ale kobieta to od razu dziwka i nie szanująca siebie szmata. Skoro temat seksualności osób nie będących niepełnosprawnymi wciąż wzbudza tyle kontrowersji, to co dopiero mówić o potrzebach ludzi niepełnosprawnych…

  • Wszystko jest dla ludzi 🙂 sztywne konwenanse i przywiązywanie wagi do tego co twierdzą inni tylko nas ogranicza…piękne zdjęcia- działają na wyobraźnię. Pozdrawiam serdecznie.

  • Seks to tabu. Co strasznie mnie dziwi, bo przecież nie żyjemy w średniowieczu. A ten temat w kontekście osób niepelnospeawnych jest zupełnie pomijany. W sumie pierwszy raz czytam coś na ten temat

  • „Te osoby niepełnosprawne, które są sprawne intelektualnie, tak samo jak zdrowi odczuwają popęd seksualny” – ba, te osoby, które są niepełnosprawne intelektualnie również go odczuwają, a niektórzy z nich chcą mieć potomstwo. To jest dopiero tabu.

    • To samo mi przeszło przez myśl… Dla mnie, to akurat nie jest temat tabu, bo mam w swoim gronie znajomych niepełnosprawnych i rozmawiamy na naprawdę różne tematy! Nie tylko o pogodzie 😉

  • Byle z głową, rzekła babcia miniaturowa 😉 Raz wyczułam, że facet chce się zabawić tylko w eksperyment, jak to jest z niepełnosprawną, więc go spławiłam. Nie bardzo lubię być królikiem doświadczalnym. Nie w tym polu 🙂

  • Dla mnie żadne tabu. Mogę powiedzieć, że sportowcy niepełnosprawni mają czasem taaaakie ciała, że ciacha jak nie patrzeć. Wiem, że to spłyca temat, ale mam tu na myśli to, że dla mnie też liczy się mózg, dopiero potem ciało, a seks to seks – każdy z nas ma swoje potrzeby i jest to naturalne.

  • Kochani, a seks wśród głuchych? Z tego mi opowiadała koleżanka, która w takowym internacie mieszkała –
    w internatach dla głuchych eksperymentują z seksem na prawo i na lewo 🙂 A ja jako, że uczęszczałam do zwykłej szkoły to na taką wieść poczułam się jak zakonnica 😉 A tak na poważnie – w latach licealnych miałam koleżanki, które twierdziły, że przez swoją wadę słuchu nie będę mogła uprawiać seksu 🙂 Dziś ich słowa wspominam z rozbawieniem 😉

    • Luszka może o seksie wśród głuchych Ty napiszesz 🙂 masz więcej doświadczenia 🙂

      • Napiszę! Wkrótce 😀

  • Świetny wpis, myślę, że warto poruszać takie tematy.

  • Kasia

    Widziałam w życiu wiele osób, które nie robią problemów że swojej niepełnosprawności. Zdrowi ludzie powinni wziąć z nich przykład i też zacząć ich traktować jak normalnych ludzi ☺

    • Słusznie prawisz, czasami mam wrażenie że niektórzy „zdrowi” są bardziej niepełnosprawni niż niepełnosprawni

  • Seks jest ogólnie tematem tabu w Polsce, nie tylko z osobą niepełnosprawną. Warto zauważyć, że osoby niepełnosprawne to normalni ludzie, którzy mają takie same potrzeby w życiu, co inni. Aż szkoda, że tego typu tematy nie są poruszane na przykład w szkołach. Może społeczeństwo nie chorowałoby na znieczulicę. Świetny tekst!

    • Wielkie dzięki. Niedługo nie będzie się mówić w ogóle o seksie – wtedy to dopiero będzie tabu.

  • Bardzo mądre słowa. Jesli między dwojgiem ludzi jest chemia, to bez znaczenia wydaje się być fakt, czy ktoś jest bardziej czy mniej sprawny. Tak uważam.

  • No i kolejne obalenie mitu na tematu niepełnosprawności Rene- keep going Girl 😀
    A to o pożądaniu mozgu/iem- tak bardzo się zgadza! <3

    • Blogierka cmook 🙂 cóż, taka moja rola w tym wcieleniu 🙂

  • Oj tak, mózg to zdecydowanie najbardziej seksowna część naszego ciała! Bardzo fajny wpis, faktycznie mało kto porusza ten temat, w naszym świecie nadal jest wiele tematów tabu, których być nie powinno i odwrtonie 🙂

  • Powiem Ci, że tematu seksu z osobą pełnosprawną też się w szkołach nie porusza (przynajmniej tych, do których ja chodziłam, lub w których nauczałam). Poza tym sobie myślę, że skoro osoby z niepełnosprawnością są przecież takie same jak wszyscy, to po co osobny/odrębny temat poruszać. Ja bym sie bardziej zastanowiła nad pozycjami, które można wykorzystać podczas seksu, z takimi osobami. I oczywiście tutaj należy dostrzec indywidualne możliwośći każdego z parnterów.
    Ale możesz być pewna, że osoby pełnosprawne również często mają ograniczenia gibkości ciała itp.

    • Czyli przydałaby się ilustrowana kamasutra dla par z różnymi łóżkowymi sprawnościami 😉

      • Myślę, że w tradycyjnych ksiązkach kamasutry można znaleźć pozycję dla każdego bez wzgędu na ograniczenia cielesne!

  • Artykuł dotyczy osób niepełnosprawnych fizycznie. A co z osobami upośledzonymi umysłowo? (pracowałem kiedyś z takimi osobami – jako opiekun – i z moich obserwacji wynika, że ich także ten „problem” dotyczy).

    • Na temat seksu niepełnosprawnych intelektualnie jest masę artykułów, ja chciałam napisać o niepełnosprawnych ruchowo 🙂

      • Jasne, to nie zarzut 😉
        Przy okazji – dobry tekst!

        • Poczekaj na ten o pozycjach 😀 😀

  • ? nie do końca rozumiem o jakie króliczki chodzi i kto jest za nie brany

    • My jako osoby niepełnosprawne.

      • Bez przesady 🙂 każdy niepełnosprawny ruchowo swój rozum ma i nie widzę w tym nic złego o ile to obu stronom pasuje. W związkach „zdrowych” też zdarzają się przygody na jedną noc i to jest normalne. Nie każdy seks prowadzi do ślubu i wielkiej miłości.

  • Dumny jestem, że poruszasz tak trudny temat. Jestem pod wrażeniem i wierzę, że jeszcze dużo przed Tobą.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Odnoszę wrażenie, że temat seksu jest generalnie nadal wielkim tabu w naszym społeczeństwie – niezależnie czy dotyczy osób pelnosprawnych, czy niepełnosprawnych. Wielu rodziców wstydzi się o tym rozmawiać z dorastajacymi dziećmi. W szkole się o tym nie mówi zbyt wiele – a jeśli już wprowadzają jakiś zalążek „edukacji” to niemal wyłącznie w oparciu o wiarę (a więc ma być „po Bożemu”). Nie ma się co dziwić, że jest tyle osób sfrustrowanych i nie do końca usatysfakcjonowanych swoim życiem seksualnym – skoro od samego początku wmawia się nam, że to temat wstydliwy i że nie wypada mówić wyraźnie o swoich potrzebach i upodobaniach.

  • Dla mnie to nie jest tabu – chociaż przyznam się bez bicia, że nigdy nie myślałam o seksie osób niepełnosprawnych. Nie widzę w tym jednak niczego złego czy dziwnego 😉

  • Po pierwsze, piękne zdjecia.

    Po drugie, zabieram ze sobą od ” Jeśli uważasz samą siebie (…)”. Tyle razy to słyszałam, ale teraz coś mi zaświtało.

  • Mocny, dobry temat, a jeszcze mocniejsze komentarze, brawo za odwagę! Kiedyś zdarzyło mi się coś w rodzaju dłuższego flirtu, może podszytego przyjaźnią, z chłopakiem ze stwardnieniem rozsianym. Był naprawdę zajebistym człowiekiem. Nie doszło do niczego, nawet do spotkania, z jego przyczyny – wycofał się, chyba wstydził się swojej choroby. Tabu nie tabu, trudne historie bo w grę wchodzą liczne emocje, a to nieszczęsne „co on/ona sobie pomyśli” jest jeszcze trudniejsze do ogarnięcia.

  • Wszyscy mamy naturalne potrzeby, które pragniemy zaspokoić, i w naturalny sposób o nich rozmawiać, nie owijać otoczką tabu.

  • Karolina Regucka

    Bardzo ważny tekst. Otwiera oczy na temat, którego się nie porusza. Mam nadzieję, że kiedyś to wszystko się zmieni.

  • Pingback: Seks niepełnosprawnych - Jak robią to miniaturowi ludzie? - Pani Miniaturowa()