Poczta Polska Bez Barier

//Poczta Polska Bez Barier

Poczta Polska Bez Barier

 

Poczta Polska Bez Barier

Przychodzi taki dzień dla każdej pracującej poza domem osoby, że w skrzynce na listy czeka na nią awizo. Ja chromolę skrawek papieru z którym trzeba się udać do poczty przypisanej do twojego miejsca zamieszania. Niby nic, zwykłe takie, ot codzienność o co tu kruszyć kopie, czy pisać posty na bloga. Otóż moje nic zrujnowało mi kilka dni życia. W jaki sposób dziwna kartka może mieć wpływ na otoczenie? Otóż może. W związku z tym, iż jestem osobą niepełnosprawną ruchowo, moje listy polecone na poczcie odbiera mąż i z takim właśnie zamiarem udał się do tejże instytucji.

Mała osiedlowa poczta,

bez zbędnych pierdół – czytaj przystosowania dla osób niepełnosprawnych ruchowo, ot przybytek jakich wiele w Polsce. W środku ponad tuzin ludzi na chyba 5 metrach kwadratowych i dwa obsadzone paniami okienka. Mąż stoi w jednej z kolejek ale po tym jak jedno z okienek przestaje obsługiwać nadzieja na dotarcie w godzinę do zrealizowania awiza pryska i trzeba rezygnować w tym dniu licząc na farta kolejnym razem.

W sumie dwa duże osiedla i jedna poczta z dwoma okienkami które niekoniecznie pracują synchronicznie – jakie jest prawdopodobieństwo w godzinach 15 do 17 szybkiej obsługi – ano większość z Was wie 🙂 Za trzecim razem, po niedługiej kolejce, udaje się mężowi dostać do okienka, podaje awizo, Pani szuka, szuka i coś znajduje po czym z tego okienka patrzy na niego i zdecydowanym głosem oświadcza

– Żona musi osobiście.

– Jak osobiście pyta mój zdezorientowany mąż, przecież do tej pory mogłem odbierać.

– Ten polecony wyłącznie osobiście

– Przecież to zwykłe, standardowe awizo i nie ma słowa o osobistym odbiorze tylko wypisane długopisem data i gdzie odebrać.

– Widocznie listonosz zapomniał dopisać.

– Mąż nie popisał się dalszą elokwencją słowną i na to co nastąpiło później spuszczam kurtynę milczenia, dodam tylko że mąż nie wrócił w eskorcie policji, w okienkach siedzą te same Panie a budynek jeszcze stoi, … a tak niewiele brakowało.

Kurtyna

Następnego dnia zaczęłam działać.

Zadzwoniłam do dyrektora poczty, odesłano mnie do kierowniczki listonoszy. Po kilku usilnych próbach przekonania pani, że poczta nieprzystosowana, że śnieg, że zima i zapytaniu czy listonosz może ponownie przynieść rzeczony list – uzyskałam odpowiedź odmowną. I poradę, że na elewacji przy wejściu jest dzwonek po naciśnięciu którego pani wychodzi do klientów niepełnosprawnych na zewnątrz.

Poczta Polska Bez Barier

 

No dobrze, rada nierada, zebrałam całą swoją zajebistość, ubrałam się ciepło i doczłapałam się do, nie! POD pocztę. Dzwonek przyzywający był i to nawet na wysokości z której mogłam bez problemu skorzystać. Po chwili oczekiwania wyszła do mnie pani i zapytała o co chodzi. Podałam jej dwa awiza, bo w między czasie dostałam już drugie (awizo drukowane o dziwo zgodne z ich przepisami z napisem „osobiście”) i oczekiwałam na rozwiązanie sprawy.

Podejrzewałam, że to wezwanie do sądu, gdyż miałam w niedługim czasie stawić się na rozprawie, okazało się, że faktycznie mam rację. Listem było wezwanie do sądu, którego pani urzędniczka JEDNAK NIE MOGŁA mi wydać, a właściwie nie bardzo wiedziała jak to zrobić.

W czym problem? A no w życiu byście nie zgadli. W nowoczesności.

Otóż do tego typu potwierdzeń trzeba składać osobiście podpis, który jest od razu wprowadzany do systemu komputerowego a dzieje się to za pomocą specjalnej tabliczki graficznej która jest urządzeniem wejścia połączonym poprzez niezadługi kabel USB – czasami można zobaczyć jak pani przez okienko podaje na parapet do podpisu taką tabliczkę i rysikiem jak długopisem petent się podpisuje kwitując odbiór „specjalnych” przesyłek.

I pani owszem takie urządzenie posiada, ale jest on zamocowany na stałe a kabel właśnie ledwie sięga do okienka i nie jest w stanie go dopiąć, bo przestaje działać, a ja nie jestem w stanie wjechać do środka poczty.

 

 

Poczta Polska Bez Barier

 

Oczywiście nie odbyło się bez głośnej deklaracji wniesienia mojego wózka, jak zawsze kategorycznie się nie zgodziłam. Panie po krótkich negocjacjach zdecydowały się zrezygnować z tego pomysłu rozumiejąc że to niemożliwe. Podejrzewam, że takiej farsy nie wymyśliłby nawet Mrożek. następnie pani urzędniczka pyta mnie co ma w takim razie zrobić, bo sąd jej nie zaakceptuje podpisu na kartce, wymagają tego elektronicznego.

Powiedziałam grzecznie, żeby napisała przy moim nazwisku, że w związku z niedostosowaniem Poczty Polskiej, dla potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo, wymagana forma podpis nie była możliwa. Pomijam fakt, że te tabliczki i tablety u kurierów są tak skonstruowane, że żaden grafolog nie rozpozna bazgroł tam złożonych, kto podpisywał cokolwiek w ten sposób ten wie.

 

 

Poczta Polska Bez Barier

Zabrałam list i oddaliłam się z rzekomą godnością.

Bo jak emocjonalnie wytłumaczyć sytuację, w której jesteś całkowicie bezradną osobą, która jest zmuszana w kilkustopniowym mrozie do siedzenia pod budynkiem którego wnętrz nigdy się nie widziało … i trzeba słuchać tych pań tam pracujących że nie mogą wypełnić swoich procedur … a nie mają prawa zatrzymać w końcu nie swojego listu … i marzniesz … i szczękasz zębami aż szkliwo zdaje się pękać … a te biedne urzędniczki ze swoimi procedurami napisanymi przez jakiegoś zagorzałego czytelnika Mein Kampf … co możesz? co?! mając w końcu list w ręku po prostu odjechałam.

Nie urodził się jeszcze taki który wkroczył by w szeregi zarządcze Poczty Polskiej na kółkach a jak się komuś coś stanie w między czasie to jeszcze mocniej go zepchną ze schodów.

Poczta Polska jak jest każdy widzi – nikt kto ma kółka nie ma złudzeń co do wprowadzania dyskryminujących procedur czy upokarzających dzwonków na elewacjach. Trzecia Rzesza unicestwiała ludność żydowską, Stany Zjednoczone Ameryki gnębiły i zniewalały ludzi czarnoskórych a Rzeczpospolita Polska jak widać w przedstawicielstwie między innymi Poczty Polskiej ma swoich wybrańców – nie łączy nas religia czy kolor skóry – łączą nas cztery kółka.

Cała ta sytuacja miała miejsce w otoczeniu przepięknych, a jakże zakłamanych plakatów nowej akcji „Poczta Polska Bez Barier”.

 

By | 2018-03-05T19:29:13+00:00 Marzec 5th, 2018|Niepełnosprawność|34 komentarze

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.