Ewakuacja osób niepełnosprawnych

//Ewakuacja osób niepełnosprawnych

Ewakuacja osób niepełnosprawnych

Dostępność obiektów dla osób niepełnosprawnych wzrasta z roku na rok. Nowe inwestycje dostosowanie mają zazwyczaj ujęte w kosztorysie i nikogo nie dziwi, że to konieczne. Budynki rosną jak grzyby po deszczu i rosną w górę. Są windy, są podjazdy, nowoczesne systemy alarmowe. A jak wygląda ewakuacja z płonącego budynku, osoby niepełnosprawnej ruchowo, niesłyszącej, niewidomej, czy zaburzonej psychicznie.

Ewakuacja osób niepełnosprawnych

Utrudnienia ewakuacji osób niewidomych

  • nie widzą zagrożenia, dymu, ognia, migających napisów ostrzegawczych,
  • nie wiedzą co ich spotka, nie mają doświadczenia, nie są przeszkoleni (brak szkoleń bhp),
  • nie mogą zareagować np. na spadające części budynku,
  • nie widzą zagrożeń niesłyszalnych czyli np. spadających elementów budynku,
  • zmiany które zachodzą w otoczeniu wywołują panikę, strach i dezorientację,
  • brak możliwości poruszania się za pomocą dotyku, czy echolokacji

Utrudnienia ewakuacji osób niesłyszących

  • nie słyszą sygnałów dźwiękowych, alarmów, wołania etc,
  • odczytują z ust, bądź z kartek – osoby ewakuujące zazwyczaj nie znają języka migowego,
  • niemożliwy kontakt w ciemności lub zadymieniu,

Ewakuacja osób niepełnosprawnych

Utrudnienia ewakuacji osób chorych psychicznie

  • strach przed osobami nieznanymi, obcymi,
  • kłopoty ze zrozumieniem poleceń przekazywanych szybko często podniesionym głosem,
  • zainteresowanie nową sytuacją – ciekawość, która może narazić na niebezpieczeństwo,
  • ukrywanie się w sytuacji zagrożenia,
  • a nawet zaniki świadomości, które uniemożliwiają nawiązanie kontaktu.

Utrudnienia ewakuacji osób niepełnosprawnych ruchowo

  • brak możliwości samodzielnego poruszania się, bądź poruszanie utrudnione,
  • konieczność  stosowania noszy lub innych przedmiotów ułatwiających transportowanie,
  • konieczność wyboru dostosowanych dróg ewakuacji,
  • często osoba niepełnosprawna ruchowo ma dodatkowe schorzenia, które utrudniają efektywną, pomoc: spastyczność, nadwaga

Czy są jakiekolwiek wytyczne, w których można znaleźć rozwiązanie?

Przepisy prawa stanowią:

W rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 12.04.2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1422) w rozdziale czwartym o Drogach ewakuacji  nie ma ani słowa o ewakuowaniu osób z niepełnosprawnościami.

W ustawie z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej

Art. 4.
1. Właściciel budynku, obiektu budowlanego lub terenu, zapewniając ich ochronę przeciwpożarową, jest obowiązany: (…)
4) zapewnić osobom przebywającym w budynku, obiekcie budowlanym lub na terenie, bezpieczeństwo i możliwość ewakuacji;

Art. 25.
1. Kierujący działaniem ratowniczym może:
1) zarządzić ewakuację ludzi i mienia (…)
2. Kierujący działaniem ratowniczym ma prawo żądać niezbędnej pomocy od instytucji, organizacji, przedsiębiorców i osób fizycznych.

Ewakuacja osób niepełnosprawnych

Czyli teoretycznie powinnam liczyć na to, że zostanę wyniesiona z budynku wraz z moim bardzo drogim potrzebnym do funkcjonowania elektrycznym wózkiem inwalidzkim. W praktyce wygląda to tak, wypowiedź strażaka praktyka:

Niepełnosprawną ewakuuje się poprzez nosze, jeśli jest taka możliwość i sytuacja na to pozwala. Ale jeśli jest sytuacja zagrożenia życia np. palący się dom, to wtedy najważniejsze jest aby ochronić życie, nawet jeśli grozi to pogorszeniem stanu zdrowia, to wtedy wynosi się osobę z obiektu każda możliwa drogą.

Wracając: jeśli jesteśmy osobą niepełnosprawną podłączoną do jakiegokolwiek urządzenia, zostajemy od niego odłączeni i wyniesieni z płonącego budynku. I tu przypomina mi się cytat: „…sztuka jest sztuką…” nieważne, że na dole w miejscu bezpiecznym mogę zadusić się bez np. respiratora.

Teorii nie ma żadnej, praktyka jaka jest, no cóż.  Przypomina mi się akcja profilaktyki raka szyjki macicy, niby wszystko jest ok, ale w praktyce wiele kobiet na wózkach inwalidzkich nie jest badanych z powodu niedostosowanych gabinetów.

Nie pisze tego po to żeby się żalić, piszę po to żeby uzmysłowić Wam, że o tym się milczy i po cichu liczy na to, że takich sytuacji będzie jak najmniej lub że nie dowiedzą się o niej media.

By |2018-02-08T11:00:10+00:00Luty 8th, 2018|Niepełnosprawność|13 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.

13 komentarzy

  1. Pani Miniaturowa Luty 8, 2018 at 11:28 am - Reply

    Temat bardzo ważny, uważam, że strażacy, jak i ochotnicy powinni być przeszkoleni z zakresu ratowania osób „o specjalnych potrzebach”. To wspaniale, że uratują kogoś niepełnosprawnego, niestety może się zdarzyć sytuacja, że niechcący, w trakcie akcji ratunkowej, mogą drastycznie pogorszyć czyjś stan zdrowia.
    ALE! Możemy minimalizować ryzyko niechcianych wydarzeń. Dlatego tak ważne są szkolenia i uświadamianie odpowiednich służb, że zawsze mogą to robić jeszcze trochę lepiej. Samodoskonalenie to nic złego, poprawianie swoich umiejętności to rzecz pozytywna, dlatego mam nadzieję, że rozsądni przedstawiciele służb ratunkowych, nie poczują się obrażeni moim komentarzem.

  2. Danuta Brzezińska Luty 8, 2018 at 11:33 am - Reply

    Dobrze, że piszesz o tym, tak mało ludzi zdaje sobie sprawę z utrudnień w takich sytauacjach.

  3. SmileyProject Luty 8, 2018 at 11:38 am - Reply

    Dobrze, że o tym piszesz. Nie wiem jednak za bardzo jak można by ten stan zmienić :/

  4. Nihil Novi Luty 8, 2018 at 11:58 am - Reply

    Przyznam, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale teraz widzę, jaki to poważny problem! Mam nadzieję, że wkrótce przepisy doprecyzują, jak powinno się przygotowywać drogi ewakuacji dla osób z niepełnosprawnościami, a służby ratunkowe będą specjalnie szkolone na tę okoliczność. Może sprawę ułatwiłyby jakieś dodatkowe oznaczenia na sprzętach, np. naklejki „urządzenie niezbędne do przeżycia”?

  5. Małgorzata Nowak Luty 8, 2018 at 12:00 pm - Reply

    Bardzo ważny artykuł! To ważne, by wiedzieć, jak postępować przy tego typu zagrożeniach, zwłaszcza, jeśli są wśród nas osoby niepełnosprawne!

  6. Karolina Ostrowska Luty 8, 2018 at 12:14 pm - Reply

    Szkolenia, podnoszenie standardów to ważne rzeczy, ale i tak koniec końców najważniejsze jest życie i w obliczu możliwości jego utraty to ono najbardziej jest warte ratowania, a nie inne rzeczy, nawet jeśli są praktycznie niezbędne.

  7. DeVi102 . Luty 8, 2018 at 12:36 pm - Reply

    Myślę, że jeśli osoby niepełnosprawne przebywają w miejscu im znanym sa również przygotowywane, szkolone, co mają robić gdyby, a także pozostali pracownicy są nauczeni aby wspierać pozostałych. Poza tym jest wiele możliwości do wykorzystania aby wesprzeć. Najprostszym jest chociażby zapytanie, co taka osoba potrzebuje lub znając się już na tematyce stworzyć coś takiego. Nie ma co panikować też sobie dadzą radę. Wszystko zależy gdzie się jest 🙂
    Natomiast służby powinny ćwiczyć nie raz i i nei dwa, często też mając kontakt, bo inaczej nie nauczą się byc przyzwyczajonym do pewnych zachowań. A czasami zwykłe słowo, gest starczą by opanować sytuacje.

  8. Luszka Luty 8, 2018 at 1:03 pm - Reply

    W szkołach dla niesłyszących, zakładach pracy, gdzie są pracownicy niesłyszący – w razie ewakuacji pamięta się o niesłyszących. Gorzej jest w miejscach publicznych. Niesłyszący nie wiedzą o co chodzi. Totalnie się gubią w takich chaosie -wiem, bo sama nie słyszę. Jedynie co mogą zrobić to instynktownie podążać za tłumem, bądź za osobą, po której zachowaniu mogą się zorientować, że wskazuje drogę do wyjścia. A jak jest ciemno? Nic już nie zrobią. Zginą.

  9. Michał Kucharski Luty 9, 2018 at 6:29 am - Reply

    Bardzo ważny temat. Pamiętam z liceum i szkoły podstawowej, że w ogóle nie były podejmowane takie sprawy:( Dlatego obawiam się, że te 20 lat temu znajdując się w takiej sytuacji spanikowałbym, i nie umiałbym pomóc. Na szczęście człowiek dorasta i jak czytam więcej ludzi zwraca na to uwagę. Pytanie jeszcze kiedy ustawa i prawo zacznie to traktować po ludzku a nie jako promil w morzu potrzeb, który , oby wydarzał się jak najrzadziej.
    Pozdrawiam

  10. Bookworm Luty 9, 2018 at 8:52 am - Reply

    Kolejny Twój bardzo ważny i mądry artykuł.
    Wiesz co jest najbardziej przerażające? Że nawet osoby pełnosprawne zupełnie mają gdzieś temat zadbania o własne bezpieczeństwo, gdy są w miejscach publicznych – kinach, teatrach, hotelach itp. Wszędzie muszą wisieć plansze ze schematami budynku, podświetlone wyjścia ewakuacyjne. Nikt na to nie patrzy…
    Gdzieś kiedyś czytałem, że z pewnego pożaru uratowało się dosłownie kilka osób. Wśród nich kobieta, której ojciec wbijał do głowy nawyk orientacji w budynku – co do wyjść awaryjnych. Automatycznie w kinie namierzyła wyjście ewakuacyjne i policzyła ile rzędów przed nią się znajduje. Wybuchł pożar, na salę dotarł dym, ona po omacku odliczyła rzędy siedzeń i znalazła wyjście ewakuacyjne. Wielu innym się nie udało…
    Świadomość możliwych zagrożeń jest konieczna, to może ułatwić uratowanie życia sobie oraz osobom niepełnosprawnym w szczególności.

  11. Dorota Wójcik Luty 12, 2018 at 7:53 am - Reply

    Tyle barier do pokonania, człowiek zdrowy nie zdaje sobie z tego sprawy. Masz rację, ludzie powinni przechodzić szkolenia nie tylko strażacy, ale my zwykli obywatele. W czasie pożaru często jesteśmy pierwsi na miejscu i możemy pomóc, tylko musimy wiedzieć jak

  12. Monika | Konfabula.pl Luty 12, 2018 at 6:11 pm - Reply

    Z dwojga złego jest jednak większe prawdopodobieństwo, że jakiś respirator znajdzie się poza płonącym budynkiem niż to, że ogień nie dosięgnie osoby oddychającej za jego działaniem w środku niego.

  13. Nieidealna Anna Marzec 27, 2018 at 7:14 pm - Reply

    Cóż mogę powiedzieć? Sytuacja osób niepełnosprawnych w Polsce jest tragiczna. Szczerze mówiąc dziwi mnie to, ponieważ to „dobry temat” dla mediów, ale może zbyt trudny do realizacji jakiś wymiernych skutków? Absurdem jest ratowanie życia, kiedy po odłączeniu od urządzenia, ktoś może je stracić…

Leave A Comment