Współczucie to strata energii – Anne Sullivan

Home/Moje projekty/Sławni Niepełnosprawni/Współczucie to strata energii – Anne Sullivan

Współczucie to strata energii – Anne Sullivan

Współczucie to strata energii – Anne Sullivan

Współczucie to strata energii - Anne SullivanWyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się kompletnie nic nie słyszysz i nic nie widzisz. Cały przyjazny świat przestał dla ciebie istnieć, wszystko wokoło to zagrożenie. Nikt nie słyszy twojej woli, nie rozumie żadnego z dźwięków, które wydobywasz.

To właśnie spotkało malutką Helen Keller, która w 1880 roku urodziła się zdrowa, ale na skutek choroby straciła słuch i wzrok. Stała się osobą głuchoniewidomą. Malutka dziewczynka, która całkiem niedawno wymówiła pierwsze słowa, teraz została kompletnie sama w swoim świecie. Rodzice nie oddają jej do zakładu, na tyle na ile potrafią zajmują się dziewczynką. Uspokajają ją cukierkami, ustępują we wszystkim i pozwalają na wszystko.

Dziecko rośnie samopas w pięknych okolicznościach przyrody amerykańskiej, powoli terroryzując całą rodzinę i służących.

Współczucie to strata energii - Anne Sullivan

Pewnego dnia po konsultacji z Aleksandrem Grahamem Bellem zatrudniają u siebie Anne Sullivan, która podejmuje się kształcenia Helen. Ich początki są bardzo trudne, dziecko nie chce współpracować, walczy z nauczycielką, która na szczęście się nie poddaje, chociaż na początku ma przeciwko sobie oboje rodziców.

Próbuje do niej dotrzeć za pomocą alfabetu do ręki. Dziewczynka machinalnie powtarza litery, ale nie rozumie ich znaczenia. Sullivan nie poddaje się i próbuje nadal, Chce nauczyć ją zasad dobrego wychowania. Zabrania jej zabierania jedzenia ze swojego talerza, co wywołuje bunt i agresję dziewczynki. Na takie zachowanie rodzice maja „cukierkowy sposób”, którego Anne nie chce go stosować. Po tygodniach pracy w końcu następuje przełom, Helen zrozumiała.

Od tej chwili są praktycznie nierozłączne. Pod jej kierunkiem Anne robi ogromne postępy, uczy się alfabetu Braille`a, idzie na studia – oczywiście nauczycielka wpisuje jej do ręki to co mówią jej wykładowcy. Wyobrażasz sobie taką pracę? Praktycznie 24h na dobę przebywać z drugim człowiekiem i cały czas literować mu rozmowy, obiekty. Ja od lat nie mogę wyjść z podziwu p. Sullivan to dla mnie wzór pedagoga.

Keller kończy studia uczy się języków i bardzo angażuje się w życie naukowe, społeczne i polityczne. Napisała wiele książek w tym najsłynniejszą Historia mego życia. Była członkinią amerykańskiej Partii Socjalistycznej i związku zawodowego, działała na rzecz równouprawnienia kobiet.
Nauczycielka poświęca całe życie Keller jest jej osobistym tłumaczem, wsparciem.

W obecnych czasach do komunikacji z osobami Głuchoniewydomymi stosuje się Alfabet Lorma

Współczucie to strata energii - Anne Sullivan

W Polsce osobami z taka niepełnosprawnością zajmuje się Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym.

By | 2017-02-22T13:56:24+00:00 Luty 19th, 2016|Sławni Niepełnosprawni|37 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.
  • Mocny tytuł i inspirujący tekst! Jakby ten tytuł przeczytał u kogoś innego, to bym pewnie kose ostrzył i działa czyścił na wojnę. U Ciebie spodziewałem się to, czego zawsze 🙂 Dawki wiedzy, pogłębienia świadomości i zmiany stosunku do moich własnych „ograniczeń”. Przecież, jak dowodzi historia, która opisujesz, ograniczenia fizyczne nie są przeszkodą. Mogą być tylko pretekstem 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za kolejny wartościowy i mądry wpis 🙂

    • Artur, dziękuję za kolejny motywujący komentarz. 🙂

  • Gdyby mi ktoś teraz zabrał słuch, wzrok i mowę? Nie wyobrażam sobie tego w ogóle. To by było straszne!!! Aż mnie ciarki przeszły na samą myśl. Książkę wpisuję na listę tych do przeczytania,choć obawiam się, że to może być ciężka lektura. Przyznam, że pierwsze słyszę o tym afabecie. Fajnie, że o tym napisałaś, bo jakoś tak głupio i naiwnie sądziłam, że nie można być i niewidomym i gluchym jednocześnie . Przecież to zbyt wiele! Wstrząsnęłaś mną. Ale mam nadzieję, że dorwę gdzieś tę książkę i przeczytam.

    • No niestety sprzężenia się zdarzają, najważniejsze to wiedzieć, że nawet w takim wypadku to nie koniec świata.

  • Chyba był film na podstawie tej historii. Taki dość stary. Chyba nawet czarno biały. Tak coś kojarzę że chyba oglądałam. Ta nauczycielka zamieszkała z dziewczynka w malym domku na terenie posiadłości rodziców i tam ja przelamywala do współpracy. Czy się mylę? Kojarzysz ten film i może tytuł?

  • Szczerze Renatko to znam osoby głuche, niewidome ale nie głuchoniewidome. Jednak nie zmienia to faktu że podziwiam ich za to, że potrafią iść naprzód w tym świecie i się nie zgubić. Ja nie wiem czy bym tak potrafiła. Jednak prawdą jest to, że Ci ludzie których znam mają przy sobie innych którzy ułatwiają im to życie

    • Wsparcie osób zdrowych jest bardzo ważne przy takiej niepełnosprawności, ale jak widać, dobrze zrehabilitowana osób może, osiągnąć wiele. 🙂

  • Julia Hebdzyńska

    Niesamowite. Szczerze powiedziawszy – nie znałam tej historii, a jest ona inspirująca i budująca. Cieszę się, że ją w tak ciekawy sposób przedstawiłaś. Wzór godny naśladowania! 🙂

    • Który wzór godny naśladowania Anne czy Helen? 🙂

  • Piękna i motywujaca historia 🙂 daje dużo do myślenia, postać nauczycielki jest niesamowita! Szkoda, że tak rzadko można poznać takich ludzi. ..
    Pozdrawiam 🙂

    • Czasami wystarczy sie rozejrzeć 🙂

  • prawdziwa pasjonatka, która nie poddaje się przy pierwszej lepszej okazji, brakuje nam takich zaangażowanych nauczycieli

    • Oj tak, zawód nauczyciela uległ hm… przewartościowaniu? Sama nie wiem jak to nazwać .

  • warte podziwu! szczególnie dla tej dziewczynki musiało być to niesamowiet wsparcie!

    • Zdecydowanie. Wyobraź sobie jak nagle nie widzisz i nie słyszysz nic, a potem nadle znowu możesz poznawać, co prawda innymi zmysłami ale masz możliwość

  • Historia Hellen Keller zawsze mnie zaskakiwała, ale o jej nauczycielce-tłumaczce nie wiedziałam i jestem teraz pod jeszcze większym wrażeniem. Poświęcić pół życia, by być przy drugim człowieku jego jego oczy i uszy to naprawdę niesamowite!

    • Tak, warte opisania i mówienia o tym. Stosunkowo mało informacji jest o p. Sullivan.

  • Insprująca postać. Czy nie było o niej jakiegoś filmu? Chciałabym kiedyś przeczytać jej książkę 🙂 Pozdrawiam i życzę przyjemnego dnia

  • Historia warta podziwu, naprawdę! Na pewno daje dużo do myślenia. Ciesze się, że u Ciebie zawsze można przeczytać wartościowe wpisy 😉

  • Kocham Twoje wpisy, to jaką obrałaś misję, to uświadamianie jest cudowne!

    • Dziękuję Dola 🙂 🙂 ściskam mocno 🙂

  • Niesamowita historia! Naprawdę pedagogiczny wzór do naśladowania! 🙂

    • Tak, aczkolwiek ona poświęciła tej dziewczynce siebie, nie wiem czy w dzisiejszych czasach udałoby się coś takiego osiągnąć…

  • Piękne;)

  • Jestem pod wrażeniem. Niesamowita kobieta, niewiarygodna historia. Nic, tylko podziwiać.

    • i naśladować 🙂 chociaż w minimalnym stopniu

  • Aż wstyd, ale nie znałam tej historii. Jestem pod wrażeniem i przepełnia mnie podziw dla taki osób. Cieszę się też, że podałaś nazwę książki, którą z miłą chęcią pochłonę, bo tak wspaniale nakreśliłaś historię, że zaraz poszukam w księgarniach pozycji do pogłębienia wiedzy 🙂

    • Dziękuję za miłe słowa 😉 i życzę przyjemnej lektury 🙂

  • bardzo ciekawy artkuł.
    ja latami współpracowałam z towarzystem pomocy sprawnym inaczej, mielismy w grupie kilka osób głuchoniemych i kilka osób niewidomych. historia, którą opisujesz jest bardzo niesamowita i pokazuje, że nawet w takij ciężkiej sytuacji da się żyć z godnością.

  • Ich historia jest dla mnie nieprawdopodobna.. Z jednej strony jest to wręcz tragiczne stracić jedne z ważniejszych, jak nie najważniejszych zmysłów, a z drugiej strony tak świetnie sobie później z tym poradzić.

  • Niesamowita historia, pokazuje jak człowiek może mieć wielki wpływ na życie drugiego człowieka. Zafascynowała mnie postawa Anne Sullivan. Jestem pełna podziwu.

  • Ani nie znałam tej historii, ani nie wiedziałam, że istnieje taki sposób komunikacji. Nie wiedziałam, bo nie znam nikogo głuchoniewidomego, ale też… nigdy się nad tym nie zastanawiałam… Dziękuję Ci za tę nową wiedzę! Pozdrawiam!