Weekend ze SMA-kiem

///Weekend ze SMA-kiem

Weekend ze SMA-kiem

Weekend ze SMA-kiem

Znalazłam Fundację SMA poczytałam stronę, zachwycił mnie konkret.

 

W końcu, żadnego pitu pitu tylko sedno informacji. Otrzymałam informację, że organizują weekend ze SMA-kiem no ok, mam SMA kiedyś tam wieki temu zdiagnozowane, może mnie nie wyrzucą, jedziemy, bo dlaczego by nie.

Zapisałam się i pierwszy szok nadszedł wraz z ankietą rejestrującą. Kurde oni naprawdę wiedzą co robią. Pytanie o potrzebę używania podnośnika – pierwszy raz się z tym spotykam, a na różnych zlotach i wyjazdach tudzież konferencjach się bywało. Zapisałam się i czekam W między czasie podzieliłam się informacją z moją rehabilitantką i koleżanką psycholog. Obie się zdecydowały pojechać.

Sobota rano coś mnie tknęło sprawdziłam pocztę i cóż okazuje się, że w piątek po południu dostałam bardzo ważnego emaila od fundacji. Między innymi o tym, że mieszkamy w pokojach nieprzystosowanych i mamy wspólne dostosowane łazienki. Trochę spanikowałam, ale przecież jedziemy, zobaczymy może się uda w nieprzystosowanym mieszkać. W razie co wrócimy – daleko nie jest. Dodatkowe informacje takie jak fanty na loterię, ciastka do kawy – niektóre mi się udało zebrać innych nie. Jakoś to będzie.

Dojechaliśmy. Pierwsze wrażenie…. kurde jestem w domu.

Mnóstwo ludzi z takim samym problemem jak jak, z takimi samymi ograniczeniami co najważniejsze o wysokim i bardzo wysokim poziomie inteligencji. Taka mała kompensacja natury.  Dostałam po łbie pozytywną energią i zakręceniem organizatorów. Rozglądałam się i mówiłam do męża i koleżanki – o a ten to robi to i to, a tego to znam z portalu, ten prowadzi bloga. Dostaliśmy przykaz pójścia na obiad i zaczęło się.

Wspaniały czas, wspaniali ludzie dużo informacji i nadziei. Spotkałam stare koleżanki takie jak Alicja D., która natychmiast mnie zgarnęła na szkolenie nt. seksualności. Obiecałam sobie, że nie będę się w nic mieszać, angażować, organizować. No ale przecież się nie da. Na warsztatach powstał pomysł założenia grupy na fb Kobiety SMA i założyłam ją. Mamy 37 wspaniałych, aktywnych, pięknych, mądrych kobiet.

Agnieszka, Martyna, Kola, Ewelina, Karolina, Agata, Magda, Anna, Aleksandra, Asia, Ela, Kamila, Ewa mamy mnóstwo planów i pomysłów na przyszłość.

Poznałam w końcu Agatę Roczniak prekursorkę modelingu niepełnosprawnych w Polsce. To ona pierwsza wystąpiła na „normalnym” pokazie mody u Ewy Minge.  To jest prawdziwa integracja 🙂

Poznałam Anitę i Grażynę – kobiety, które zawsze podziwiałam za odwagę, pasje i niezłomność. Mój mąż stwierdził, że dorosłam do tego żeby być ich koleżanką.

Poznałam Marka i Spajka – współorganizatorów imprezy 🙂

Dostałam nadzieję na to, że może kiedyś „załapię” się na lek, który pozwoli mi być chociaż trochę silniejszą, żebym mogła odciążyć mojego męża. Mieliśmy kilka ujęć zrobionych przez profesjonalnego fotografa.

To był dobry czas, czas, który wykorzystaliśmy na maksa (pierwszy dzień zakończył się po 23).

Dodam tylko, że wszystko było bezpłatne. Zadziałała zasada wzajemności dorzuciliśmy się, kupiliśmy koszulki, patrząc na skarbonkę nie tylko my. 🙂

Wielkie dzięki organizatorom Fundacji SMA 

 

By |2017-01-25T11:44:13+00:00Wrzesień 6th, 2014|Wydarzenia|0 Comments

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.

Leave A Comment