Natura dla niepełnosprawnych – Białowieża

///Natura dla niepełnosprawnych – Białowieża

Natura dla niepełnosprawnych – Białowieża

Natura zazwyczaj nie jest przyjazna niepełnosprawnym.

Natura, ptaszki śpiewające, gałązki trzeszczące pod podeszwą buta. Słońce przebijające się przez korony drzew. Świeże powietrze i wszechogarniająca zieleń – pięknie prawda? Dla mnie natura to przede wszystkim jary głębokie, krzaki, nierówności terenu, podmokłe podłoże, korzenie tudzież wiele innych inności, które sprawiają, że dla mnie natura jest bardziej dzika niż dla dwunożnych.  Te całe okoliczności przyrody nie zachęcają mnie do odpoczywania na łonie natury.

Z racji niepełnosprawności ominęły mnie w czasie szkoły wszystkie wycieczki, które były organizowane zgodnie z planem edukacyjnym. Ominęła mnie też wycieczka do Białowieży. W końcu nadszedł ten czas, że sama mogę sobie organizować wycieczki, gdzie tylko zechcę i stąd też pomysł żeby zrobić sobie wypad do Puszczy. Jakby nie patrzeć na mapę to tylko dwie godziny drogi i jestem w raju.

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

Dojechaliśmy bez jakiś większych trudności praktycznie pod bramę.

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

Zwiedzanie czas zacząć.

Nie powiem, żebym od razu poczuła jakąś niemożebną ekscytację, ale przejście przez bramę i znalezienie się w miejscu w którym otoczona jestem zielenią spokojem i śpiewem ptaków – robi wrażenie. Przyznam Ci się, że to była jedna z niewielu wycieczek, których nie sprawdzałam.

To znaczy nie wydzwaniałam, nie pytałam jaką szerokość mają futryny, czy uda mi się wszędzie dotrzeć? Nie zrobiłam tego. Pierwszy raz w życiu stwierdziłam, że to co jest na stronie Białowieskiego Parku Narodowego w zupełności mi wystarczy.  I muszę Ci powiedzieć, że napisali prawdę.

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

 

Na wejściu wita nas doskonale wyprofilowany podjazd, następnie bez żadnych przeszkód dojeżdżamy do serca muzeum.

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

Szerokie drzwi, płaskie bez progowe powierzchnie.

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

Oznaczenia dla osób niedowidzących.

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

Podjazdy wewnątrz budynku.

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

Nawet między stolikami w sali konferencyjnej była w stanie przejechać swoim wózkiem.

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

Zwiedzanie ekspozycji z przewodnikiem, to fascynująca podróż w głąb puszczy.

Pani Przewodnik nie dość ze wykazała się ogromną wiedzą, z uprzejmością odpowiadała na wszelkie pytania, to jeszcze była bardzo zdyscyplinowana. Nie ma nic gorszego niż przynudzający przewodnik. Tego tu na szczęście nie uświadczysz 🙂

Natura dla niepełnosprawnych - Białowieża

Kolejnym miłym zaskoczeniem była winda platformowa, która nie dość ze działała to jeszcze była obsługiwana przez przemiłą Panią. Godne pochwały jest umieszczenie wjazdu winda w programie zwiedzania w taki sposób, że nie kolidowało to ze zwiedzaniem muzeum.

Trochę tych schodów było do pokonania, na szczęście w tym czasie nie stała za mną grupa innych ludzi i nie tupała nóżką ze zniecierpliwieniem.

Za to naprawdę ogromny plus.

Wszystkie ptaki puszczy w jednym miejscu.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała ile zwierząt musiało stracić życie, żeby ta wystawa powstała. Okazało się, że powstawała (i powstaje) latami. Na ekspozycję przeznaczane są osobniki, które zginęły śmiercią naturalną.

Wjazd na wieżę widokową nie był traumą, ale przyjemnością i nie, nie boję się wysokości, uwielbiam wręcz.

Kolejnym etapem było zwiedzanie Rezerwatu Żubrów.

Ta panna nie bała się, podchodziła do samej siatki i dotykała nosem ludzkiej ręki 🙂

W rezerwacie też napotkałam na udogodnienia:

Kolejnym punktem wycieczki było Miejsce Mocy.

Osobiście mam świra na punkcie takich rzeczy jak słowiańskie obrzędy, wierzenia i mity. uwielbiam miejsca, które mają swoją historię.

Właściwie cała trasa przebiegała spokojnie i jest do przejechania, nawet na zwykłym wózku inwalidzkim. Dopiero pod koniec już przy samym miejscu mocy natrafiłam na przeszkodę, której wydawało mi się, że nie pokonam.

Ogromne skupisko wystających korzeni, które nie kończyły się na ścieżce. One wchodziły w trawę i nie dało się ich „ominąć” Przejechanie wózkiem elektrycznym przez takie przeszkody wymagało naprawdę dużo samo zaparcia o umiejętnościach i pomocy pełnosprawnych przyjaciółek nawet nie wspomnę.

Niemniej jednak udało się. i miałam przyjemność dotknąć parosetletnich drzew własną dłonią i poczuć ich siłę i wielowiekową pamięć.

Miejsce Mocy to obszary o pozytywnym promieniowaniu, tzn. występuje w nich taka forma subtelnej wibracji, która jest najzdrowsza dla człowieka. Dzięki niej w miejscach tych znacznie lepiej czujemy się, szybciej wypoczywamy, łatwiej regenerują się nasze siły witalne, uaktywnia się intuicja.

Totem, w który wkłada się grosik, który ma spowodować……. nie napiszę Ci co. Pojedź i przekonaj się sam.

Wycieczkę uważam za bardzo udaną. Polecam zwiedzenie Białowieży nie tylko osobom niepełnosprawnym.

Będąc tam nie tylko odpoczywamy, ale regenerujemy się i nabieramy siły na kolejne dni zmagania się z rzeczywistością.

Serdecznie dziękuję pracownikom Białowieskiego parku Narodowego, za potraktowanie mnie ja każdego normalnego wycieczkowicza.

By | 2017-08-01T07:03:09+00:00 Sierpień 1st, 2017|Podróże, Punkt widzenia na:|26 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka – miło Cię poznać.

  • Ela Grabarczyk

    Piękne miejsce.

  • Przepięknie tam ! 🙂 Sama bym się chciała wybrać, tak całe wakacje spędzam w mieście..

  • Daniel Siedlecki

    Bardzo ciekawa recenzja, napisana lekko i dużo dobrych zdjęć. Jestem pełen podziwu dla Ciebie, że pomimo oczywistych trudności jesteś bardzo aktywna:) Dam jeszcze nie byłem w Białowieży i traktuje Twoją recenzję jako zachętę dla siebie.

  • Miejsce Mocy powiadasz? Muszę zatem tam się wybrać, bo ostatnio coś często jakaś niemoc mnie obezwładnia 😉 Twój wpis, a właściwie cały blog muszę polecić pewnej mamie, której 14-letnia córeczka porusza się na wózku, nigdzie nie zabierają dziecka, bo z góry zakładają, że wszędzie są bariery… tego dziecka mi szkoda, życie mu przez palce cieknie 🙁

  • Magda

    Dobra informacja dla tych, którzy chcieliby tam jechać, z drugiej strony dobrze, że jeszcze jest gdzie jechać i że drzew nie wycięli.

  • Świetny blog, motywujesz i inspirujesz ! Marzy mi się też wycieczka do Białowieskiego Parku Narodowego (Łukasz)

  • Bartosz Liberski

    Pięknie tam! 🙂

  • Bardzo cieszę się, że istnieje taki blog jak twój i mogę go podesłać osobie, która potrzebuje inspiracji do działania. Sama jeszcze nie byłam w Białowieży, ale mam nadzieję, że za niedługo uda się zrealizować taki wypad 🙂

  • Widzę, że nie taki straszny las jak go malują.

  • Ugotowanepozamiatane.pl

    Dzięki za relację. Nie byłam w tym muzeum, więc chętnie przeczytałam co jest w środku

  • agnesssja

    Ładnie! 🙂

  • Boskie miejsce, muszę się kiedyś wybrać.

  • Zacisze Lenki

    Piękne miejsce, nie byłam tam. Dziękuję za fotorelację, zabrałaś nas na wirtualną wycieczkę.

  • pani Mondro

    dzięki za ten wpis, bo do Białowieży się wybieram… za jakiś czas 😉 co do udogodnień, myślę że daleko jeszcze jesteśmy ;/ mam na studiach koleżankę na wózku i gdyby nie jej rodzice to sama miałaby spore problemy, żeby dostać się na zajęcia… pamiętam jak kiedyś zepsuła się winda w budynku, a zajęcia były na 3 piętrze- wnosił ją ojciec na rękach, jeden kolega wnosił wózek, i mijał nas na schodach zupełnie obcy chłopak, który sam zaproponował pomoc… od razu jakoś lepiej człowiekowi na duszy, że są tacy ludzie

  • Beata W.

    🙂 bardzo wartościowy wpis. Pozdrawiam

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Już od jakiegoś czasu się tam wybieramy – a Twój wpis sprawił, że mam na to jeszcze większą ochotę.

    Wielki plus za te wszystkie udogodnienia – oraz za to, że nie zabija się zwierząt na potrzeby stworzenia ekspozycji.

  • Nigdy nie widziałam żubra aż wstyd, gratulacje ci wyjazdu, widać że był udany

  • Cieszę się że są takie miejsca… w Białowieskim PN byłam kilka razy ale nie zwracałam uwagi na możliwości zwiedzania go przez osoby niepełnosprawne.

  • Super miejsce, pozdrawiam 🙂

  • Kasia Bolek

    turystyka dla wózkowców jest czasem trudna. Co prawda mówię to z perspektywy nie osoby na wózku, ale matki próbującej czasem z wózkiem i berbeciem w środku zobaczyć coś więcej niż osiedlowy skwerek. Świetnie że inspirujesz do działania i zwiedzania innych 🙂

  • Widać, że był to udany wyjazd. Czuć wypoczynek pomimo, że siedzę z drugiej strony ekranu.

  • Mega się cieszę, że daliście radę 🙂 Moje rodzinne strony, kocham to miejsce bardzo mocno. Dasz wiarę, że Paweł nie był jeszcze ani razu w życiu? 🙂

  • Świetna fotorelacja

  • Cieszę się, że miałaś udaną wyprawę. I bardzo podziwiam, bo jednak osoba niepełnosprawna musi mieć dużo samozaparcia żeby iść przez ten świat z uniesioną głową. Myślę jednak, że wystarczy odrobina życzliwości od innych ludzi i od razu wszystko staje się prostsze 🙂 pozdrawiam

  • Nigdy nie byłam w Białowieży, ale chyba muszę się tam w końcu wybrać. Dużo o niej słyszałam, jest naprawdę piękna. 🙂

  • Piękne miejsce, nigdy tam nie byłam, ale po takiej relacji z chęcią się wybiorę 🙂