Co czytać dobrzy Bogowie? – Puzyńska

Home/Punkt widzenia na:/Książki/Co czytać dobrzy Bogowie? – Puzyńska

Co czytać dobrzy Bogowie? – Puzyńska

 Co czytać dobrzy Bogowie? - Puzyńska

Ja wychowana na Detektywie, książkach Ekspresu Reporterów z zainteresowaniem obserwuję to co dzieje się na polskiej scenie literatury kryminalnej.

Ajć jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać wspaniałe kryminalne powieści wysoko oceniane przez większość blogerek – recenzentek, które to po otrzymaniu darmowego egzemplarza piszą swoją opinię o książce.
Obawiam się, że nawet nastał obecnie taki czas, że nie wypada niepochlebnie wypowiadać się na ten temat. Książki te zaczęły się pojawiać po zalaniu nas literatura skandynawską. Wyrastają niczym grzyby po deszczu. Swego czasu niedługo po sukcesie Brigdet Jones na naszym podwórku rozkwitła literatura kobieca mająca w fabule 30-40 letnie singielki-rozwódki, zakochane-odkochane, zazwyczaj z super śmiesznymi perypetiami.

Pisanina banalna do wyrzygania,  nijaka językowo i treściowo do tego niestety przewidywalna do bólu. Po sukcesie Lackeberg, Larssona, Nesbo, Nessera ożywili się nam polscy autorzy albo wydawcy 🙂

Na początek chciałabym Wam przedstawić Katarzynę Puzyńską

Kasia jest delikatną kobietą z dobrym serduchem i w jej książkach to serducho czuć. Oprócz pisana książek prowadzi bardzo aktywnie swojego Fanpage, instagrama – jest przy nas, przy czytelnikach i.. brak słów pod palcami. Słodka, ciepła, pełna wdzięku dziewczyna, która tak samo pisze jak się zachowuje. Czyli jak zapytacie? Niewymuszenie, jej książki pochłania się w ekspresowym tempie. 

Saga z Lipowa przypomina, powtarzam przypomina, nam sagę z Fielbaki. Dotąd wydane zostały: Motylek, Więcej Czerwieni, Trzydziesta Pierwsza, Z jednym wyjątkiem i niedługo 3 listopada będzie premiera Utopców. W sieci macie mnóstwo opisów i recenzji każdej z tych książek ja chciałabym napisać o wrażeniu jakie wywołuje we mnie (prawie) całość. 🙂

Mi osobiście brakuje krwi i flaków, czyli czarnych charakterów i prawdziwego zła. W Sadze nawet, jeśli poznajemy mordercę nie jest on typowym szwarc charakterem tylko kimś uwikłanym w coś i to spowodowało, że zachował się tak, a nie inaczej. Powiem wam, że nawet czasem żal nam tych złych bohaterów, że tak ich życie doświadczyło, że musieli no po prostu, musieli zabić. 

Kasia jest z wykształcenia psychologiem, ale na szczęście w książkach tego „nie czuć” – nie ma przeintelektualizowanej gadki motywacyjnej, bohaterów zrozbuchanym ego jest za to mnóstwo ludzkich słabości i obaw, które dotykają każdego z nas.

Są układy, w które ciężko nie popaść żyjąc w tak małej społeczności i mamy tu nadopiekuńczą mamę, chamskich kolegów z pracy, męża-kolegę maltretującego rodzinę….. i mnóstwo innych spraw na, które natykamy się w takich środowiskach. I tam też rozgrywa się dramat – zbrodnia, zbrodnia, która dzieje się obok, tu za płotem. I to przeraża nas najbardziej, fakt że nic nie jest takie jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, czasami warto czemuś przyjrzeć się bliżej. 

 

By | 2017-02-03T18:19:54+00:00 Październik 26th, 2015|Książki|8 komentarzy

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać.
  • Fotka tytułowa to mistrzostwo świata. Jak rozumiem dobrałaś kolor okładki pod kocie potrzeby? I to mądre spojrzenie 😀
    Co do książki – jeśli gdzieś zobaczę, na pewno zajrzę czy mnie to wciągnie 🙂

    • Polecam audiobooka 🙂 Tak jakoś wyszło z tym zdjęciem i Safi i pościelą 🙂

  • Sylwia Laskowska | sylik.pl

    Brzmi super, chętnie przeczytam!

    • Jeśli nie znasz – polecam.

  • Moda na jakąś tematykę to zawsze zmora. Mizerne książki wyrastają wtedy jak grzyby po deszczu – był czas na wampiry, był na powieści erotyczne, teraz pora na kryminały. Mam nadzieję, że ten gatunek się jednak obroni – było nie było, ma większy potencjał niż dwa powyższe. 😉

    • Ano fakt moda w czytelnictwie tez zbiera swoje żniwo aczkolwiek mi się wydaje, że na pseudoerotyczne ksiażki nadal trwa. Ja osobiście lubię kryminały, wolę je niż np. te o wampirach czy też czytadła bazujące na Brigitte Jones lub bohaterkach Grocholi – kryminały nie są tak bardzo przewidywalne.

  • Musisz link poprawić. Chyba, że tylko mi nie działa do strony tej pani:)
    Kupię przy okazji kilka dodatkowych godzin każdego dnia:)

    • Dziękuję, juz poprawiam 🙂