Ferajna – powieść obyczajowo-kryminalna

///Ferajna – powieść obyczajowo-kryminalna

Ferajna – powieść obyczajowo-kryminalna

Polskich książek o naszej rodzimej mafii trochę już jest, więc dlaczego miałbyś sięgnąć właśnie po Ferajnę Roberta Miękusa i Janusza Petelskiego. Może dlatego że jest to powieść obyczajowo-kryminalna, ale nie taki zwykły kryminał z motywem mafii. Może dlatego że jest napisana bardzo prostym i zrozumiałym dla wszystkich językiem. Może dlatego że zaskakuje, wyciągając niejednego trupa z szafy.

Książka o mafii, polskiej do tego. Nie jest to właściwie mój target, bo ja lubię książki kryminalne, o seryjnych mordercach krwi i flakach. To tego tu nie uświadczysz, przynajmniej nie w takim stopniu, jak w przeciętnej klasie kryminale.

Dlaczego więc zdecydowałam się na przeczytanie jej? Bo…

Gangsterzy też ludzie. Lekkomyślni synowie i zaharowani ojcowie. Do tego żony, matki, córki, kochanki. Za dużo wiedzą, za dużo widzą. Trzeba je chronić. I nie dać się zabić, dlatego trzeba zabijać innych.

Chciałam zobaczyć to normalne życie mafioza i jego rodziny. Zobaczyć, czy Polacy są w stanie napisać coś na miarę Ojca Chrzestnego.

Książka ma dwóch autorów jeden z nich to historyk będący scenarzystą, drugi reżyser, będący scenarzystą. I tak się tę książkę czyta, jakby oglądało się film obyczajowy o rodzinie. Jest tylko drobne ale: to rodzina mafijna. Co prawda żona bossa Bosego udaje, że nie kuma czym zajmuje się jej mąż, córka nie pomaga ojcu w prowadzeniu biznesu, ale z kasy chętnie korzysta.

Ferajna - powieść obyczajowo-kryminalna

Dwóch synów, z których jeden lepszy od drugiego, wspomagają ojca w biznesie.

Mają bardzo swojskie ksywy: Krawiec, bo kroi ludzi jak materiał, i Felga, który prowadzi w miarę legalny biznes – warsztat samochodowy. Chłopcy zacnie zajmują się biznesem mafijnym czyli: wymuszaniem haraczy, dystrybucją i handlem narkotykami, tabletkami gwałtu. Takie tam drobiazgi.

Są pościgi, są niegrzeczni ludzie, których synowie muszą postawić do pionu i jest drugi Ojciec Chrzestny, który wyciąga łapy na teren Bosego. Tak właśnie zaczyna się książka, Bosy dostaje zawału i w świat idzie fama, że jest na wykończeniu. Skoro on się wykańcza to drugi boss mafijny Fantom próbuje położyć łapska na jego terenie.

No i synowie muszą prostować u wszystkich dłużników ten fakt. Odwiedzają ich mówiąc, że tatuś ma się dobrze i że długo jeszcze będzie się opiekował danym zakładem, czy salonem samochodowym. To się oczywiście nie podoba Fantomowi, który w myślach już policzył swoje zyski. I na tym właściwie opiera się historia.

Oprócz tego jest kilka wątków pobocznych – moim ulubionym jest wątek Krystyny szwagierki Bosego, która jest przedstawiona jako zajebiście twarda sztuka, mająca głowę na karku. Nikogo poza Szwagrem nie uważa do swojego męża zwykła zwraca się tymi słowy:

Jej mąż, czyli Chałat, siedział przy komputerze w pokoju biurowym, z zadowoloną miną przeglądając w Internecie strony porno. Podniósł wzrok na wchodzących, szybko zamknął przeglądarkę. Żona popatrzyła na niego przez chwilę.

  • A Ty nie wiesz, co takie moje spojrzenie znaczy? Wypierdalaj!

Słodka prawda? Nic dodać nic ująć. Niestety w Polsce nikt nie wyobraża sobie żeby szefem gangu przestępczego mogła by być kobieta, moim zdaniem ona nadaje się do tej roli znakomicie. Bezkompromisowa, nieugięta i bardzo skrupulatna. W swoim oszustwie uczciwa, dla tych dla których powinna taka być.

Kolejnym wątkiem pobocznym jest małżeństwo Felgi z Kaśką. Chłopak pozwala sobie na zbyt wiele. Potrafi w agencji towarzyskiej Cioci Krysi przesiedzieć wiele godzin, a w domu ma żonę piękną i młodą. W końcu do tatusia dochodzi, że synek źle się prowadzi i że wszyscy to widzą. Takim oto słowy poucza swe dziecko:

Baran jesteś. Moja krew, a baran. Jak ty chciałbyś się rozwieść, jak ona wie o tobie więcej niż ty sam? Musiałbyś matkę swojego dziecka do piachu posłać, bo nigdy byś nie miał pewności, czy nie zbierze się jej na takie wspomnienia, co ich prokurator będzie chciał dzień i noc słuchać.

Tak, bo rodzina to przecież świętość, której nie można bezcześcić.

Takie jest założenie, a jak jest naprawdę? Tak naprawdę to sam szef mafii Bosy mówi:

Strachu to nie ma tylko wtedy,  jak przyjaciele i rodzina myślą, że już nie żyjesz.

Metoda ograniczonego, a właściwie braku zaufania przewija się przez cała powieść. Rodzice nie wierzą dzieciom, dzieci rodzicom, szefowie pracownikom, pracownicy szefom i tak kółko się zamyka wśród wzajemnych podejrzeń i niepewności.

Ferajna - powieść obyczajowo-kryminalna

Podsumowanie

Wbrew tematyce książka jest lekka, łatwa i przyjemna. Pokazuje, że głupcami wbrew pozorom rządzi się najtrudniej. Ukazuje nam przekrój mafijnego społeczeństwa, swoista drabinę zależności. Główny szef otoczony wianuszkiem napakowanych gangsterów-sześcianów, którzy nie są w stanie przyłożyć rąk do tułowia ze względu na swoje bicki i idą jak owce na rzeź za swoim panem. Najniżej w przestępczej hierarchii poniewierają się świry, psychopaci i głupki, tu rotacja jest największa, nie ma mowy o żadnym koleżeństwie czy zaufaniu. Jeden zabija drugiego na skinienie głowy szefa.  Kobiety gangsterów autorzy przedstawili stereotypowo, jako niemyślące niunie otoczone kiczem. Mam wrażenie, że tylko postać Kryśki (szwagierki) ma jakiś potencjał i coś może z niej być. Książka wyraźnie pokazuje, że kto ma trochę mózgu, sprytu i posłuszeństwa może zajść wysoko, nawet w takim świecie jak ten przedstawiony na jej łamach.

Jedno jest pewne jak wchodzisz do tego świata wiedz, że żywy z niego nie wyjdziesz.

Książka ma jeden minus: to pierwszy tom. Akcja została przerwana oczywiście w najbardziej spektakularnym momencie i autorzy na przyszłą cześć każą nam czekać.

Za udostępnienie pozycji dziękuję Wydawnictwu Vesper

Tytuł: Ferajna
Autor: Robert Miękus, Janusza Petelski
wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 332
format: 135×205 mm

 

By | 2017-11-17T13:31:46+00:00 Listopad 17th, 2017|Książki, Punkt widzenia na:|3 komentarze

About the Author:

Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka – miło Cię poznać.

  • Życie rodzinne bywa trudne (niezależnie od „zawodu” :D). Jestem zaciekawiona!

  • Angelika Ziętek

    Bardzo ciekawa recenzja.

  • Seryjni, krew i flaki – rozmawiałyśmy o tym ostatnio 😀
    „Ferajna” wydaje się ciekawą propozycją, którą będę mieć na uwadze.